Oglądałem kiedyś film "K2", gdzie himalaista zniósł z tytułowej góry rannego kolegę. Po emisji filmu były komentarze, że taka akcja w rzeczywistości raczej nie jest możliwa. Życie jednak pokazuje, że dla niektórych nie ma rzeczy niemożliwych.
http://wiadomosci.onet.pl/1414213,2678,kioskart.html