rejon: Masyw Trójgarbu
pogoda; słonecznie lecz niezbyt przejzyście, parno
start: droga 375 między Starymi i Nowymi Bogaczowicami, żółte znaki
meta: widać na ostatnim zdjęciu
Cały masyw pocięty jest głębokimi dolinami zachęcającymi, aby się w nie zagłębić. Dukty leśne trawersując łagodnie się wspinają i opadają - świetne tereny dla cyklistów.
imresja paprociowa
żółtym szlakiem docieramy do atrakcji dnia (na mapie grupa skałek)
pierwsze skały robią niesamowite wrażenie - prawdziwa ściana, przynajmniej kilkanaście metrów w pionie
schodzimy ze szlaku i skaczemy ze skały na skałę jak kozice
widok z jednej ze skałek (zjedliśmy tam czekoladę popijając piwkiem),
skałki są na zboczach Jagodnika - krzaczki, na których siedzieliśmy, potwierdzją nazwę górki
widoki ze szczytu Jagodnika w kierunku na Sady Górne
okoliczności przyrody
skały są zbudowane z czegoś takiego, co tłumaczy silną erozję i głębokie doliny (jest tu jakiś geolog? może coś powie więcej, jaka to skała?)
kolejne skałki
i dukty
z Jagodnika zeszliśmy do Skrzyżowania Siedmiu Dróg i duktami do niebieskich znaków od strony Witkowa, potem weszliśmy na jeden z wierzchołków Trójgarbu
...tu miało byc widać Karkonosze
na główny wierzchołek nie weszliśmy, poszliśmy duktami w kierunku Jabłowa a następnie odbiliśmy na zachód.
Zupełnie inny las
takiej trawie nie darowaliśmy i zafundowaliśmy sobie lenistwo (fajnie sobie poleżeć w cieniu starego lasu i posłuchac śpiewu ptaków)
łąka poniżej lasu
w drodze do sklepu (płyny się dawno skończyły)
i to już koniec, dodam tylko, że prawie na kżdym drzewie
...a tu jeszcze rozwiązanie zagadki gdzie meta
Szkoda tylko, że niebo nie było niebieskie...



