apollo pisze:Pudelek pisze:i np. najczęściej brak możliwości spożycia własnego posiłku.
Czy to minus?
Do plusów bym tego nie zaliczył
apollo pisze:Pudelek pisze:i np. najczęściej brak możliwości spożycia własnego posiłku.
Czy to minus?
apollo pisze:(...)mam ochotę pojechać w góry i spać w hotelu z kelnerem. I w pokoju dwuosobowym. Z własną łazienką.
apollo pisze:Od zeszłego roku chodzi za mną pomysł przejścia zielonego szlaku granicznego z Karkonoszy w stronę Tłumaczowa. Tylko z namiotem, małym palnikiem itd. Bez hoteli i schronisk.
apollo pisze:Zależy, co kto lubi.
gar pisze:Nie załapałeś o co mi chodzi.
Niech zrobią 2 sale - jedną restauracyjną, a drugą schroniskową
Sorry ale NMSP: jeżeli jesteś żonaty, to co na to żona ?
Też mi to po głowie chodzi
apollo pisze:Niech zrobią 2 sale - jedną restauracyjną, a drugą schroniskową
To trochę tak, jakby Tobie nakazano w każdej drugiej połowie dnia oprowadzać wycieczkę za friko. Musisz się do tego przygotować, kupić książki (przewodniki), mapy itd., a zapłaty niet.
gar pisze:już mam przewodniki)
Sala schroniskowa to taka gdzie mogę coś kupić (choćby herbatę i batona), a przy okazji przegryźć coś własnego. Czyli i wilk syty i owca cała.
apollo pisze:Gdyby nie ta wpadka z kelnerem, to bym zaproponował, że może coś pomyślimy, ale rozumiem, że wzbudziłem w Tobie wątpliwości ...
Pudelek pisze:Rafal pisze:Po prostu za podobną cenę można mieć przyzwoitą agroturystykę na dole
tam na pewno będzie prawdziwie górski klimat...a płacąc trochę więcej mamy elegancki nocleg w czeskim schronisku
i np. najczęściej brak możliwości spożycia własnego posiłku. ale za to są kelnerzy...
Hala Szrenicka faktycznie nie ma zbyt wysokiego standartu, nawet jak na warunku karkonoskie. choć dla mnie liczyło się to, że w zimę było w pokojach ciepło, w miarę czysto, a pod prysznicem gorąca woda (co wcale standardem w polskich górach nie jest). Jadalnia - sama w sobie jest w miarę w porządku, choć piwo podają rzeczywiście w plastiku (jedzenie to nie wiem, bo zawsze byłem tam zbyt późno, żeby coś zamówić ciepłego).
buba pisze:chyba ze ktos ma rzeczywiscie takie podejscie ze umiera na serce jak zobaczy w pokoju odłażącą tapete, nieczynne gniazdko albo podloga skrzypi, a w jadalni nie ma kelnera, bialego obrusa i krysztalowych kieliszkow.. to faktycznie tego nie znajdzie.. jak dla mnie na szczescie
apollo pisze:[
Ależ Bubo - bo rozumiem, że pijesz do mnie.
.