Jakiś czas temu usłyszałem o planach rozbiórki największego komina Celwiskozy. Ogólnie cała dawna fabryka przeszkadza części mieszkańców ponieważ podobno psuje krajobraz miasta i w przyszłości ma zostać wyburzona. Na szczęście nie ma na to pieniędzy. Wraz z kolegą Striderem postanowiliśmy więc dokładnie obejrzeć zamkniętą w 1989r. fabrykę i uwiecznić ją na zdjęciach. Od mojej ostatniej wizyty sporo się tu zmieniło. część budynków została już rozebrana w innych powstały różne firmy, zostało jednak jeszcze kilka opuszczonych budynków straszących napisami w stylu "Grozi zawaleniem". Dodatkowo w starych halach urządzono dzikie wysypiska śmieci. Rozebrano też większość torów dochodzących do Celwiskozy. Największą atrakcją była możliwość wejścia do środka największego komina, który jest najwyższą budowlą Jeleniej Góry. Szkoda nam, że tak potężny i rozbudowany obiekt może zostać w przyszłości zrównany z ziemią. Poniżej link do zdjęć.
http://picasaweb.google.pl/113606999273 ... directlink
Opuszczone Zakłady Włókien Chemicznych "CELWISKOZA"
ojojoooj!!
to widze ze tam jeszcze jest co ogladac!!!
nie ma to jak troche komfortu w klimatycznym wystroju!!
http://picasaweb.google.pl/113606999273 ... 3214250418
http://picasaweb.google.pl/113606999273 ... 5094202210
tu odmawiam wejscia....
ja tez tam chce!!!!!!
nie ma to jak troche komfortu w klimatycznym wystroju!!
http://picasaweb.google.pl/113606999273 ... 3214250418
http://picasaweb.google.pl/113606999273 ... 5094202210
tu odmawiam wejscia....
ja tez tam chce!!!!!!
Ostatnio zmieniony 22-10-2010 10:03 przez buba1, łącznie zmieniany 1 raz.
skiboy pisze:[i jeszcze jest tam promieniowanie,tak że teraz nie będziesz potrzebował lampki.
Strider pisze:Promieniowania nie ma chyba![]()
zabierzecie nastepny raz bube na wycieczke to sprawdzimy kto z was mial racje
juz planowalam przetestowac moj licznik w uranowych sztolniach pod wojcieszowem a tu widze jeszcze jedno miejsce testowe
Jest jeszcze budynek, do którego wszystkie wejścia są zamurowane, pozamykane itd. ale jest wyłom w murze. Rozpoczyna się jakby okopconym korytarzem po kilku metrach zakręca i widać halę ja wszedłem tylko kawałek bo miałem niskie buty a na podłodze było jakieś dziwne bagno, następnym razem gumaki 
.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..