Pogoda zapowiadała się przednia i taka była! W czteroosobowym składzie dotarliśmy do Rejviz wcale nie tak wcześnie, ale nigdzie się nam nie spieszyło, więc rzadko patrzyliśmy na zegarki
Wracamy na normalny szlak i żółtą trasą zagłębiamy się w las. Mijamy pojedynczych turystów, ale im wgłąb tym puściej. Po drodze znajdujemy m.in. wózek dziecięcy z hulajnogą, widać, że las żyje
Od Bublavego potoku nie ma już nikogo... większość trasy prowadzi przez las, w okolicach Kazatelnego są liczne formacje skalne, oraz pierwsze miejsce z widokami.
kolejny punkt programu to wizyta na cmentarzu jeńców radzieckich, pracujących w tych lasach w czasie ostatniej wojny.
kilkaset metrów dalej mieścił się ich obóz ze słynnym napisem ARBEIT MACHT FREI na wejściu. Do dzisiaj nie pozostał po nim żaden ślad, a na krizovatce stoi stodoła zapraszająca do odwiedzin, z kolei kawałek dalej chata myśliwska.
Jedyne ostrzejsze podejście mieliśmy pod ruiny zamku Koberštejn, a właściwie do ocalałych fragmentów wieży.
Obok wieży na skale jest punkt widokowy, skąd można w słoneczku podziwiać okolicę
przy ruinach spotykamy pierwszych po kilkugodzinnej przerwie spoconych turystów, widać, że Rejviz jest znowu blisko. W dolinie zaglądamy jeszcze do tzw. Lurdskej jeskyně, miejsca pątniczego dawnych niemieckich mieszkańców, teraz odnowionego po kilkudziesięciu latach przerwy.
Łąkami wracamy do Rejviz, przez chatę Svoboda i resztę miejscowości wracamy do samochodu, po czym dokonujemy jeszcze przemieszczenia do Zlatych Hor celem konsumpcji
Ogólnie to bardzo fajna trasa po ciekawych, mało znanych okolicach. Przy okazji powstało od razu kilka innych projektów tras po kolejnych, nieodwiedzonych jeszcze przez nas częściach Jeseników
Galeria ->
https://picasaweb.google.com/PudelekIV/ ... ezCmentarz