Widziałem to paskudztwo kilkakrotnie z grzbietu Karkonoszy i nieodmiennie zastanawia mnie, kto (imiennie) wydał zgodę/-y na to, że to COŚ "dobrze wpasowuje się w otoczenie". Tak to chyba może powiedzieć tylko ktoś ślepy! "Karkonoski Pentagon", jako jeden niewielu budynków w Karpaczu, jestem w stanie rozpoznać ze Śnieżki bez pomocy lornetki

Nie mówiąc już o przekrętach przy budowie (wysokość). Nie jestem "eko-oszołomem", ale ten hotel to jedna wielka porażka
