Pogórze Izerskie, czerwiec 2013r - fotorelacja

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Pogórze Izerskie, czerwiec 2013r - fotorelacja

Postautor: Satan » 10-07-2013 21:49

Po wędrówce w Górach Izerskich postanowiłem poświęcić chwilę na Pogórze Izerskie. Ulokowałem się w PTSM w Maciejowcu, gdzie przez 2 dni miałem obiekt tylko dla siebie. Pogórze od dawna chodziło mi głowie, ale zawsze jakoś szkoda było czasu na rzecz gór. W planie miałem zaliczenie takie małego „the best of…”, raczej w wersji objazdowej.


I tak na początek znalazłem się we wsi Kromnów, gdzie jest perełeczka, czyli drewniany kościółek, na które w Sudetach nieczęsto można trafić. Jest ot kościół z XVIw p.w. św. Jerzego.


Obrazek



Następnie zjawiam się we wsi Kopaniec, gdzie miały się zachować w dobrym stanie stare budynki o konstrukcji szachulcowej i rzeczywiście trafiam na całkiem dopieszczone obiekty. Wg gospodarzy, to są jeszcze „pruskie mury”. :D


Obrazek


Obrazek



Rzeczywiście budynki są bardzo ładne, jeden nawet na sprzedaż od zaraz…


Obrazek



Barcinek. Jestem tutaj dla pałacu, a właściwie dla jego ruin. Pałac zbudował w 1772 r. hrabia von Rothkirch. Po wojnie pałac miał stanowić letnią rezydencję Prezydenta Rzeczypospolitej, lecz ostatecznie został przekazany miejscowemu PGR-owi. Nie użytkowany od lat 80. popadł w ruinę…


Obrazek



Kolejną atrakcją jest unikat na skalę europejską, czyli wieża książęca. Podobnych budowli zachowało się naprawdę niewiele, ta w Siedlęcinie została zbudowana na zlecenie Henryka I - księcia jaworskiego, w pierwszej połowie XIV wieku (według badań dendrochronologicznych ok. 1314 roku). Jest to jedna z największych tego obiektów w Europie, a cała zabawa z jej oryginalnością polega na tym z reguły rody książęce zamieszkiwały pałaca, dwory, zamki…a nie wieże.


Obrazek



Spod wieży robię sobie spacer do Elektrowni wodnej „Bobrowice I”. Elektrownia powstała w latach 1924-25, w wyniku spiętrzenia wód Bobru powstało Jezioro Modre.


Obrazek



Spacer robię sobie jednak nie dla elektrowni…


Obrazek



…ale dla legendarnej Perły Zachodu. :mrgreen: Schronisko powstało w roku 1950, początkowo był to popularny obiekt, pięknie usytuowany na skarpie nad Jeziorem Modrym. W kolejnych latach w wyniku zanieczyszczenia rzeki Bóbr jest legenda podupadła, a nazwę zamieniono na „Perłę Smrodu”. Obecnie nie jest już tak źle. Schabowy w zestawie z widokiem na Jez. Modre – zaliczone.


Obrazek



Sam Maciejowie oferuje również ciekawe zabytki, pierwszy to klasycystyczny pałac powstały w latach 1834 - 1838 z inicjatywy Johanna von Dolan. Podobno zachowały się stiukowe ozdoby wnętrz. Właścicielką pałacu do 1945 r. była Emma von Kramsta. Obecnie jest to teren prywatny, otoczony płotem…


Obrazek



Nieopodal pałacu znajduje się dwór obronny budowany w latach 1627-32 i przebudowywany w roku 1834 oraz na początku XXw. Powstał prawdopodobnie w wyniku rozbudowania zameczku pochodzącego z II połowy XVI w. Pozostaje nie użytkowany od 1938r.


Obrazek



Z Maciejowca ruszam szlakiem przez Dziki Wąwóz.


Obrazek



Jest to mniej więcej dwukilometrowy jar, wydrążony przez Maciejowicki Potok, jak ktoś będzie w okolicy, to warto zajrzeć.


Obrazek



Wąwóz doprowadził mnie nad zaporę w Pilchowicach, zanim jednak udam na nią idę na drugie śniadanie do stacyjki PKP Pilchowice – Zapora.


Obrazek



Peron znajduje się właściwie nad samym brzegiem Jeziora Pilchowickiego, widoki muszę być piękne, bo na horyzoncie powinny majaczyć Karkonosze, ja mam niestety temp >30st i letnią mgiełkę.


Obrazek



Zapora wodna w Pilchowicach jest druga co do wysokości w Polsce, ale z zapór kamiennych jest najwyższa w kraju. Powstała na rzece Bóbr w latach 1904-12 w celu ochrony przed powodziami. W wyniku spiętrzenia wód rzeki powstało Jezioro Pilchowickie.


Obrazek



Zapora robi duże wrażenie i naprawdę warto się tam wybrać, dość powiedzieć, że wysokość zapory to 69 m, a szerokość jej korony to 270 m.


Obrazek



Ogólnie te tereny i wędrówka po nich w jakimś stopniu kojarzyła mi się z Beskidem Niskim… :wink:


Obrazek



Odwiedzam Złotniki Lubańskie, gdzie stoi dawna szubienica. Szubienica została wybudowana w 1707 roku na miejscu starszej, zapewne drewnianej XVI-wiecznej konstrukcji. Już w roku jej budowy (1707) stracono przy niej Rosinę Röselin, która zamordowała swoje dziecko. Kolejną egzekucje wykonano tutaj 16 marca 1730 roku. Powieszono wtedy na belce złotnickiej szubienicy Johanna Gottlieba Woltenberga, 20 letniego złodziejaszka i jego wspólniczkę Annę Rosinę Seiffertin. Oboje zostali przyłapani na kradzieżach. Przeprowadzone prace wykopaliskowe w początkach XX wieku ujawniły we wnętrzu szubienicy i w jej bezpośrednim sąsiedztwie liczne szczątki ludzkie.


Obrazek



Rzut beretem od szubienicy położony jest Zamek Czocha, który powstał jako warownia graniczna na pograniczu śląsko-łużyckim w latach 1241–1247 z rozkazu króla czeskiego Wacława I.


Obrazek



W 1319 roku jako posag wraz z okolicznymi ziemiami został włączony do księstwa Henryka I Jaworskiego. Po śmierci krewnego w 1346 przejął go, wraz z całym księstwem zmarłego, Bolko II Mały, książę świdnicko-jaworski.


Obrazek



W latach 1909 - 1912 został przebudowany przez znanego architekta berlińskiego Bodo Ebhardta zgodnie z wyglądem zachowanym na rycinie z 1703 roku. Podczas przebudowy zniszczono jednak wiele najstarszych fragmentów kompleksu. Po II wojnie światowej zamek przechodził różne koleje. Był wielokrotnie okradany, zarówno przez Rosjan jak i rodzimych szabrowników, z mebli i wyposażenia. Największej kradzieży dopuścił się 1 lutego 1946 roku burmistrz Leśnej – Kazimierz Lech wspólnie z Krystyną von Saurma – zamkową bibliotekarką, która odkryła zamkowy schowek – wywożąc pełną ciężarówkę mienia zamkowego (insygnia koronacyjne Romanowów, 60 popiersi carów rosyjskich, 100 ikon, zastawy porcelanowe, biżuterię, obrazy), z którą udało mu się przedostać do amerykańskiej strefy okupacyjnej.


Obrazek




Oprócz Zamku Czocha w okolicy jest sporo ruin średniowiecznych i młodszych zamków. Jednym z nich jest Zamek Świecie, powstał prawdopodobnie w XIV w. wybudowany przez księcia świdnicko-jaworskiego Bernarda. Obecnie ruiny są terenem prywatnym, trwa żmudna odbudowa.


Obrazek



Zamek Rajsko to sztuczne ruiny zbudowane w drugiej połowie XIX wieku. Od 1945 w stanie postępującej dewastacji. Obecnie wartość prywatna, tylko tyle udało się sfotografować, bo wszystko inne zakryte rusztowaniami i folią – praca wre.


Obrazek



W drodze powrotne rzucam tylko okiem na Zamek w Bolkowie. Zamek ten został założony przez księcia legnickiego Bolesława II Rogatkę zwanego Łysym, później rozbudowany przez jego syna Bolka I Surowego, księcia świdnicko-jaworskiego. Polityka Bolka I doprowadziła do rozbudowy warowni chroniących przejść przez masyw Sudetów. Przyczyniło się utrzymania niezawisłości księstwa świdnicko-jaworskiego do końca XIV w. (najdłużej ze wszystkich śląskich księstw).


Obrazek



Całkiem niedaleko położony jest Zamek Świny. Wymieniono go raz pierwszy w kronice Kosmasa w 1108 r. W latach 70. XIII w. decyzją Bolka I Srogiego Zamek Świny utracił status kasztelanii na rzecz nowocześniejszego Bolkowa. Jest najstarszym prywatnym zamkiem na terenie Polski.


Obrazek



Na deser zostawiam sobie ewangelicki Kościół Pokoju w Jaworze. Został on wybudowany w latach 1654-1655 według projektu Albrechta von Säbischa z zastosowaniem konstrukcji ryglowej. Budowla powstała z materiałów nietrwałych: drewna, słomy i gliny. Wnętrze robi nie-sa-mo-wite wrażenie. Ogrom i detale są zaskakujące. Niestety z racji technicznych fotki z wnętrza zupełnie mi nie wyszły, trzeba pojechać i samemu zobaczyć.


Obrazek



To pewnie było tylko liźnięcie tematu, bo na tych terenach miejsc z przeszłością jest cała masa, trzeba mieć tylko czas aby to penetrować.

Pozdrawiam.


Obrazek
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Daniel380
tramp
Posty: 17
Rejestracja: 29-05-2013 11:21
Lokalizacja: Polanica Zdrój

Postautor: Daniel380 » 11-07-2013 08:43

Bardzo ciekawa foto-relacja,gratuluję...
Na pewno się tam wybiorę...

teodozjusz
wędrowiec
Posty: 447
Rejestracja: 29-03-2012 19:01

Postautor: teodozjusz » 11-07-2013 11:57

Piknie panocku :wink: To nie tyle fotorelacja co mini przewodnik...

Wiolcia
podróżnik
Posty: 131
Rejestracja: 07-11-2010 15:33
Lokalizacja: Kraków

Re: Pogórze Izerskie, czerwiec 2013r - fotorelacja

Postautor: Wiolcia » 11-07-2013 12:26

Fajna relacja. Część miejsc znam, część, widzę, wartych jest odwiedzenia, więc dzięki za ich pokazanie.

Satan pisze:Z Maciejowca ruszam szlakiem przez Dziki Wąwóz.


Już tak dziko nie wygląda z tą uregulowaną ścieżką. Szłam tam w Sylwestra i dopiero robili przymiarki do uregulowania tej drogi, a teraz widzę, że już zrobiona. Opiekunka schroniska z Maciejowca (też tam spaliśmy) opowiadała o nadziejach na inwestycje w tym rejonie - dla nich to szansa na przyjazd większej ilości turystów i pieniądze, których ciągle tu ludziom brakuje. Koło zapory też miała powstać jakaś infrastruktura turystyczna -coś tam się robi?
Pozdrawiam
Wiola

www.podrozeduze.pl

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pogórze Izerskie, czerwiec 2013r - fotorelacja

Postautor: Satan » 12-07-2013 21:06

Daniel380 pisze:Bardzo ciekawa foto-relacja,gratuluję...
Na pewno się tam wybiorę...


Dzięki :P
Szczerze polecam, ja też pewnikiem jeszcze tam zawitam :wink:


teodozjusz pisze:Piknie panocku :wink: To nie tyle fotorelacja co mini przewodnik...


Aaaaa...dajże spokój...takie tam bajania... :mrgreen:


Wiolcia pisze:Koło zapory też miała powstać jakaś infrastruktura turystyczna -coś tam się robi?


Jest tam jakś marna buda z fastfoodem, nawet nie zachodziłem.
A Dziki Wąwóz też mnie zadziwił tym duktem. Obecnie taka cywilizowana ścieżka biegnie mniej, więc przez połowę wąwozu. Za to jak już się wąwóz kończny, to do zapory jest niezłe chaszczowanie. :wink:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

ZbyszekW
tramp
Posty: 24
Rejestracja: 02-02-2013 17:06
Lokalizacja: Jelenia Góra

Postautor: ZbyszekW » 12-07-2013 21:18

Świetna fotorelacja poprzeplatana informacjami. Dzięki :)

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2604
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 13-07-2013 07:55

Proszę bardzo :)
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Wiolcia
podróżnik
Posty: 131
Rejestracja: 07-11-2010 15:33
Lokalizacja: Kraków

Re: Pogórze Izerskie, czerwiec 2013r - fotorelacja

Postautor: Wiolcia » 13-07-2013 13:35

Satan pisze:A Dziki Wąwóz też mnie zadziwił tym duktem. Obecnie taka cywilizowana ścieżka biegnie mniej, więc przez połowę wąwozu. Za to jak już się wąwóz kończny, to do zapory jest niezłe chaszczowanie. :wink:


No właśnie, ja tam miałam problem ze szlakiem. Z mapy wynikało, że trzeba było iść blisko wody, ale ja tam nie widziałam żadnego szlaku i ścieżki, więc wyszłam nieco wyżej i... trafiłam na szlak! Więc szłam potem tym właśnie szlakiem (w takim samym kolorze, jak ten dołem), tyle, że wyprowadził mnie na płaskowyż w stronę jakiejś wsi, w zupełnie odwrotnym kierunku niż zapora. Musiałam się wracać zwykłą drogą, by dotrzeć do zapory. Ktoś wie, czy tam kiedyś górą leciał szlak? Bo znaki dalej są, a nic takiego na mapie nie miałam.
Pozdrawiam

Wiola



www.podrozeduze.pl

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 19-07-2013 19:33

Problem z tym szlakiem (od wylotu Dzikiego Wąwozu do zapory) jest taki, że ciągle zmienia on swoją trasę, co prawdopodobnie wiąże się z brakiem wyraźnej ścieżki na stromym zboczu doliny Bobru. Kreatywność znakarzy na tym odcinku spowodowała, że jedna z wersji szlaku (sam nie wiem, która jest aktualna) prowadzi(ła) imponującymi zygzakami (zarówno na płaszczyźnie poziomej, jak i w wymiarze pionowym), wyprowadzając z dna doliny Bobru ścieżkami aż pod zabudowania Pokrzywnika, po czym znowu stromo sprowadzając w dół innymi ścieżkami niemal do samego Bobru. W wielu miejscach pozostało stare znakowanie, co - w połączeniu z niezbyt dokładnym aktualnym oznakowaniem - stwarza ryzyko pobłądzenia. Szkoda, że przy okazji renowacji szlaku nie pomyślano o tym, najbardziej zaniedbanym odcinku.

Samo wybrukowanie szlaku przez Dziki Wąwóz to według mnie trochę mało, żeby ożywić ten zakątek. Warto by było odnowić dawne zagospodarowanie w parku otaczającym dwór w Maciejowcu (np. liczne ścieżki łączące wąwóz z dworem, częściowo wspinające się po schodkach, mała architektura etc.), którego Dziki Wąwóz był przecież kiedyś integralną częścią.


Wróć do „Relacje z wypraw”