Wspólna wyprawa

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Dolnoślązak » 16-12-2013 23:39

Bez przesady, Karki zimą czy latem aż tak bardzo się nie różnią żeby zaraz robić z nich jakiś survival :wink: Ja paradoksalnie zaczynałem właśnie od wyjazdów w góry zimą... bo latem mi było za gorąco przy mej poprzedniej tuszy (przez ostatnie pół roku zrzuciłem jakieś 60kg w ramach małego pochwalenia się) :wink:

Tak czy siak - zimą czy latem różnicy to tam za wielkiej nie ma. Kwestia bardziej indywidualna jaką aurę kto bardziej woli.

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 17-12-2013 00:21

Dolnoślązak pisze:Bez przesady, Karki zimą czy latem aż tak bardzo się nie różnią żeby zaraz robić z nich jakiś survival :wink:
Wszystko oczywiście zależy od pogody. W dobrą, z dobrym śniegiem, to i owszem. Można jechać śmiało. ale jak się trafi coś gorszego, to jednak jest różnica od lata.
Dolnoślązak pisze: (przez ostatnie pół roku zrzuciłem jakieś 60kg w ramach małego pochwalenia się) :wink:
Łał, świetny wynik, gratuluję samozaparcia i realizacji celu :)

arczi87 pisze:Raki pewnie kupię bo z wyczytanych informacji i ostatniej przechadzki to obowiązek.
Przydają się, szczególnie na podejściu na Śnieżkę, bo jest tam bardzo często wyślizgane przez ludzi. Ja teraz wchodziłem w rakach i idąc normalnie, mijałem ludzi kurczowo trzymających się łańcuchów i ześlizgujących się z góry.
arczi87 pisze:Przy wysokim śniegu wyczytałem, że rakiety śnieżne to dobra rzecz, ale i wydatek dużo większy.
Na głównych szlakach da się obyć bez rakiet, o ile nie pójdziesz jako pierwszy po opadach śniegu.
arczi87 pisze:Pytanie na ile realne jest zgubienie się w zimowych warunkach?
W Karkach wszystkie główne szlaki powyżej granicy lasu masz wytyczkowane, więc zgubić drogę jest trudno - musiałbyś trafić na pogodę z widocznością poniżej 5 metrów - czyli np. burza śnieżna, czy też noc z mocnym opadem śniegu. Tak więc nie obawiałbym się zbytnio zgubienia szlaku. A wbrew pozorom, w weekendy dużo ludzi tam chodzi, więc nie będziesz sam.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 17-12-2013 08:29

Red-Angel pisze:
Dolnoślązak pisze:przez ostatnie pół roku zrzuciłem jakieś 60kg w ramach małego pochwalenia się) :wink:
Łał, świetny wynik, gratuluję samozaparcia i realizacji celu :)

Dołączam się do gratulacji :)

Red-Angel pisze:
arczi87 pisze:Raki pewnie kupię bo z wyczytanych informacji i ostatniej przechadzki to obowiązek.
Przydają się, szczególnie na podejściu na Śnieżkę, bo jest tam bardzo często wyślizgane przez ludzi. Ja teraz wchodziłem w rakach i idąc normalnie, mijałem ludzi kurczowo trzymających się łańcuchów i ześlizgujących się z góry.

Raki? Chyba raczki! Na takie warunki jak były w ostatni weekend raczki zupełnie wystarczą, chyba że ktoś planuję wchodzić na Śnieżkę z Kotła Łomniczki na wprost albo wspinać się w Śnieżnych Kotłach :wink:
Pamiętam, jak w marcu 2010 r. mój znajomy założył raki wchodząc przez Biały Jar czarnym szlakiem do "Strzechy Akademickiej". Warunki były idealne (lekko zmrożony śnieg, człowiek się nie zapadał, szlak przedeptany itd.), a ten pocina w tych rakach, jak by na Mont Blanc szedł. Może je testował, ale jak dla mnie, był to zwykły szpan :lol:

Red-Angel pisze:
arczi87 pisze:Przy wysokim śniegu wyczytałem, że rakiety śnieżne to dobra rzecz, ale i wydatek dużo większy.
Na głównych szlakach da się obyć bez rakiet, o ile nie pójdziesz jako pierwszy po opadach śniegu.

Przypomina mi się instrukcja mojego kolegi (przewodnika beskidzkiego) dotycząca zimowego wejścia na Pilsko (Beskid Żywiecki): w przypadku, gdyby szlaki wejściowe były nieprzetarte, siądź w schronisku na Hali Miziowej i poczekaj na jeleni, którzy przetrą :lol:

Poza tym, jak Red-Angel pisał, bardzo dużo zależy od pogody. Chodziłem wielokrotnie po omawianym paśmie o różnych porach roku i w różnych warunkach. Dwa lata temu w lipcu (m.in. z Red-Angelem) wchodziliśmy w kilka osób na początku lipca na Śnieżkę od strony Czarnej Kopy. Wiatr wiał w porywach do 200 km/h (tak nam powiedziano w restauracji na szczycie) i padał deszcz (w zasadzie to nie padał, tylko przelatywał poziomo z jednej strony grzbietu Karkonoszy na drugą :!: ). Przeżyłem tam kiedyś coś na kształt burzy śnieżnej, a ostatnio (23. XI) załamała się pogoda i po zmierzchu było dosyć ciężko, choć trudno się zgubić, gdy ma się źródło światła i choć minimalną znajomość topografii Karkonoszy i trzymasz się tyczek. Także głowa do góry, buty na nogi i zasuwaj w Karkonosze arczi :) Tylko nie zapomnij sprawdzić wcześniej prognozy pogody (odradzam pogodynkę.pl :D ).

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 17-12-2013 08:34

Rozgladnij sie czy w Twojej okolicy nie ma wypozyczalni rakow i rakiet - na pierwsze razy nie ma sensu wydawac 600-800 zl na sprzet.


Wróć do „Relacje z wypraw”