Po sopkách Bruntalska 2015

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
obieżyświat
Posty: 678
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Po sopkách Bruntalska 2015

Postautor: opawski1 » 27-04-2015 20:37

Po sopkách Bruntalská 25 kwietnia 2015 r.

Rajd Po sopkách Bruntálska 2014 organizowana jest już od 15 lat. Do wyboru mamy trasy: 7 km, 17 km, 25 km oraz najdłuższa 50 km, która w rzeczywistości liczy 45 km. Wszystkie trasy przebiegają po wygasłych wulkanach w okolicy Bruntala.

Pięcioosobową grupą wyjechaliśmy z Prudnika po godz. 5.30 do Bruntala. Udaliśmy się na start, który znajdował się na rynku w komendzie straży miejskiej. Wtedy dołączyła do nas jeszcze jedna osoba, która na start przyjechała rowerem. Po zapisaniu się, wpłaceniu 30 koron i otrzymaniu opisu trasy wraz z mapą o godz. 6.45 wyruszyliśmy na najdłuższą trasę.

Obrazek

Szliśmy zielonym szlakiem przez miasto, a następnie drogą krzyżową z drewnianymi stacjami i aleją lipową wspięliśmy się na pierwszy wulkan na naszej trasie - Uhlířský vrch (672 m). Tutaj znajdował się pierwszy punkt kontrolny. Na szczycie wzniesienia stoi kościół Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, zbudowany w latach 1755 -1758 z ubogim w zdobienia wnętrzem. Z Uhlířsiego vrchu roztaczają się niesamowite widoki. Robimy krótką przerwę na sesję zdjęciową. Widać lekko jeszcze zamglone doliny, miejscowości i wzgórza Niskiego Jesenika w porannym słońcu oraz ośnieżone szczyty Wysokiego Jesenika Vysoką hole i Pradziada. Podążamy do wsi Slezský Kočov, po drodze oglądamy czerwone wyrobiska po tufie wulkanicznym.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Maszerowaliśmy przez Slezský Kočov po asfaltówce (niestety bardzo duża część trasy miała taką nawierzchnię). Następnie wzdłuż lini kolejowej przeszliśmy przez miejscowość Valšov do Černý most. Tutaj rzeka Moravice wpada do zbiornika wodnego Slezska Harta, zbudowanego w latach 1987-1997, o powierzchni 8,7 km2. Wysokość zapory zbiornika to prawie 65 m. Jezioro ciągnie się doliną wśród wzniesień. Korzysta z niego wiele wędkarzy. Dotarliśmy do wsi Nová Pláň, z dziwną knajpą, przerobioną z kościoła.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Za nią przez chwilę wspinamy się, w końcu opuściliśmy asfalt (niestety nie na długo). Szliśmy przez łąkę z pięknym widokiem na Slezką Hartę i Velký Roudný. Po drodze, krótka przerwa na posiłek.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Volárnej ponownie wróciliśmy na drogę asfaltową. Po minięciu miejscowości Rudno odbiliśmy w lewo. Bardzo stromo, po łące z odległymi widokami wspięliśmy się na najwyższy z wulkanów na trasie - Velký Roudný (780 m). Na wierzchołku znajduje się kaplica zbudowana w 1933 r, skała wulkaniczna "Diabelski kamień" owiana legendą walki diabła z Bogiem oraz wieża widokowa z dzwonkiem, z której roztaczają się piękne widoki, ale nieco ograniczone przez drzewa m.in na Pradziada i Slezką Hartę. Dostrzegliśmy zarysy Łysej Góry w Beskidzie Morawsko-Śląskim. Koło kapliczki przerwa na posiłek. Postanowiliśmy sobie nieco urozmaicić trasę.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Lysa Hora Beskid Morawsko Śląski

Obrazek

Obrazek

Z Velkego Roudnego stromo schodzimy drogą krzyżową z drewnianymi stacjami, a następnie przez łąki do Rudna. Po drodze sesje zdjęciowe. We wsi za kościółkiem św. Michała Archanioła wybieramy asfaltową drogę z aleją drzew do Volárnej. W tej miejscowości dalej asfaltówką, ponownie przez Novą Pláň do Černý most. Po drodze mijamy pełzającą żmiję zygzakowatą?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Skręciliśmy w prawo i niebieskim szlakiem rozpoczęliśmy, krótkie ale strome podejście. Zza drzew wyłaniała się Slezka Harta. Dotarliśmy do wsi Mezina. Odbiliśmy w prawo na ostatni na trasie wulkan - Venušina sopka (654 m), przy którym był 2 punkt kontrolny. Tutaj chwila odpoczynku. W kamieniołomie na szczycie czerwone skały – tuf wulkaniczny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wróciliśmy do Meziny, przechodząc obok kościoła Najświętszej Trójcy. Za wsią krótkie, ale strome podejście do Bruntálskiego lasu. Ścieżką spacerową dotarliśmy do Bruntala, ulicami miasta udaliśmy się na Rynek na metę, skąd rozpoczęliśmy wędrówkę.

Obrazek

Trasę przemierzyliśmy w czasie 9 h 58 min ze średnią prędkością 4,5 km/h Na trasę 50 km wyruszyło 14 uczestników z czego 9 to Polacy. Naszą grupę stanowiły osoby z Prudnika, Głógówka, Obornik Śląskich i Charbielina.

PEŁNA ALBUM ZDJĘĆ: https://picasaweb.google.com/105229191255817423628/PoSopkachBruntalska2015?authuser=0&authkey=Gv1sRgCLjNgevN-tPa3QE&feat=directlink

ŚLAD GPS: http://www.navime.pl/trasa/684838

RELACJA DOSTĘPNA TEŻ NA: http://goryopawskie.bnx.pl/forum/post.php?action=edit&forum_id=4&thread_id=48&post_id=57
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 27-04-2015 23:00

początkowo też chciałem się wybrać, ale w niedzielę miałem zawody i zrezygnowałem, decydując się na krótki wypad w Beskidy.

14 uczestników na trasie to mało. Choć ja też się zastanawiałem, czy chcę tą najdłuższą i cały dzień gonić ;)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2491
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 28-04-2015 04:50

25 kwietnia był dobrym dniem na wędrowanie po Sudetach :)
Gratuluję uczestnikom. Cieszę się, że wśród znajomych twarzy znalazł się ponadto reprezentant województwa dolnośląskiego ( :wink: ) oraz jakże urocza debiutantka :D

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2209
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Po sopkách Bruntalska 2015

Postautor: Dolnoślązak » 28-04-2015 14:36

opawski1 pisze:dziwną knajpą, przerobioną z kościoła.

Co za bru(n)tale!

opawski1 pisze:Po drodze mijamy pełzającą żmiję zygzakowatą?

A zygzak gdzie? :wink:

doktorkidler
tramp
Posty: 25
Rejestracja: 14-04-2015 11:07

Re: Po sopkách Bruntalska 2015

Postautor: doktorkidler » 28-04-2015 19:07

Ten pensjonat nazywa się U Jelena


opawski1 pisze:Odbiliśmy w prawo na ostatni na trasie wulkan - Venušina sopka (654 m), przy którym był 2 punkt kontrolny.

Dla porządku dodam, że zapomniałeś o 2-gim punkcie kontrolnym, który był na Wielkim Roudnym. Na Venusinie był trzeci.

opawski1
obieżyświat
Posty: 678
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Po sopkách Bruntalska 2015

Postautor: opawski1 » 29-04-2015 06:10

Dolnoślązak pisze:
opawski1 pisze:dziwną knajpą, przerobioną z kościoła.

Co za bru(n)tale!

opawski1 pisze:Po drodze mijamy pełzającą żmiję zygzakowatą?

A zygzak gdzie? :wink:


No może trochę ubrutalniłem, to pensjonat nie knajpa ;)

Nie jestem pewniej czy to była żmija zygzakowata.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

opawski1
obieżyświat
Posty: 678
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Po sopkách Bruntalska 2015

Postautor: opawski1 » 29-04-2015 06:12

doktorkidler pisze:Ten pensjonat nazywa się U Jelena


opawski1 pisze:Odbiliśmy w prawo na ostatni na trasie wulkan - Venušina sopka (654 m), przy którym był 2 punkt kontrolny.

Dla porządku dodam, że zapomniałeś o 2-gim punkcie kontrolnym, który był na Wielkim Roudnym. Na Venusinie był trzeci.


No fakt 3, ale 2 z obsługą. Na Velkym Roudnym należało spisać wysokość z tabliczki ;)
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/


Wróć do „Relacje z wypraw”