W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
hm0
wędrowiec
Posty: 483
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: hm0 » 25-03-2020 17:35

Pudelek pisze:Moim zdaniem nadal mamy tu podejście wielu mieszkańców, że ta "architektura jest obca, nie nasza, nie polska", więc się nie dba. To samo było widać na granicy Suwalszczyzny i Mazur: na tej pierwszej bogactwo po oczach nie kłuje, ale jak jest jakaś mieścina, to zazwyczaj w miarę ogarnięta, a ledwo wjechało się na Mazury to rozpadają się kamienice, domy z tynkiem tak odpadającym, że spada na głowę, tu gdzieś jakieś ruiny dworca, tam sypiący się młyn i tak dalej. Kiedyś przez ileś tam lat jeździłem z rodzicami do pewnej mazurskiej wioski w wakacje - tam jedyny nowy dom należał do sołtysa. Pozostali swoich nawet nie remontowali przez dziesiąt lat, bo "po co?". Pojechałem tam jakiś czas temu zobaczyć co się zmieniło - doszło kilka nowych budynków ludzi z pobliskiego miasta, a te pozostałe nadal wyglądają jak z czasów Reichu. Jak już pisałem - dla miłośników takich klimatów i starej architektury to ciekawe rzeczy, dla przeciętnego turysty, który przyjeżdża cieszyć sobie oko niekoniecznie...


To ciekawe obserwacje. Być może jest to reguła dotycząc terenów, które po 1945 zmieniły gospodarza. Na pewno takie lekceważące podejście było popularne w latach 50- i 60-tych, gdy nie wiedziano, jak potoczą się losy ziem odzyskanych.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3744
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: Pudelek » 25-03-2020 17:51

Ja jeszcze pod koniec lat 90-tych na tych Mazurach słyszałem: "Panie, ja nie będę tego remontował, bo Niemcy wrócą i zabiorą".
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3310
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: Lech » 25-03-2020 19:50

Podobne wypowiedzi, zaciągane wschodnim akcentem, dane było mi jeszcze w latach 90-tych usłyszeć na Dolnym Śląsku. Co do terenów dawnej Wielkopolski, które też zmieniły gospodarza po 1945 roku, to podobnych sytuacji w takiej skali nie zaobserwowałem, mimo że bywałem tam dużo częściej. To tereny Ziemi Zbąszyńskiej, Ziemi MIędzyrzeckiej, Pilskiej czy Krajny. Może dlatego, że tereny te zamieszkiwało sporo autochtonów narodowości polskiej, przybyła tu też część osadników z różnych stron Wielkopolski, od których przybyli tu repatrianci ze wschodu czerpali wzorce.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3744
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: Pudelek » 25-03-2020 20:02

Wioska, o której piszę, to okolice Ełku i, paradoksalnie, większość jej mieszkańców to byli stricte Kresowiacy, a osoby z Suwalszczyzny. Przenieśli się ledwie o kilkadziesiąt-sto kilometrów od ojcowizny, pewnie i tak po wojnie przeludnionej.
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4218
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: buba1 » 25-03-2020 21:49

Moim zdaniem nadal mamy tu podejście wielu mieszkańców, że ta "architektura jest obca, nie nasza, nie polska", więc się nie dba. To samo było widać na granicy Suwalszczyzny i Mazur: na tej pierwszej bogactwo po oczach nie kłuje, ale jak jest jakaś mieścina, to zazwyczaj w miarę ogarnięta, a ledwo wjechało się na Mazury to rozpadają się kamienice, domy z tynkiem tak odpadającym, że spada na głowę, tu gdzieś jakieś ruiny dworca, tam sypiący się młyn i tak dalej.


A moze to tez w pewnym sensie kwestia solidnosci niemieckiej zabudowy? Traktowane w ten sam sposob drewniane chatki w wioskach Suwalszczyzny czy Malopolski sie juz dawno zawalily na leb - wiec chcac nie chcac trzeba bylo zbudowac nowe... A tu moze tynk odpada i wiekszosc ludzi kreci nosem, ze nieestetyczne bo zaniedbane ale jednak stoi i wciaz moze sluzyc. "Działa - nie ruszac" - jednak sporo ludzi dziala w ten sposob.

Tak samo z ruinami - nawet zupelnie opuszczone i wystawione na dzialalnosc przyrody poniemieckie palace czy mlyny jakos mam wrazenie ze statystycznie sie lepiej trzymaja niz zabudowa z innych regionow...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4218
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: buba1 » 25-03-2020 21:54

Pudelek pisze:Ja jeszcze pod koniec lat 90-tych na tych Mazurach słyszałem: "Panie, ja nie będę tego remontował, bo Niemcy wrócą i zabiorą".


I nie bylo to calkiem pozbawione sensu! ;) Okolo 2010 roku gadalam z babeczka bedaca swiadkiem (i ofiara takiej akcji). Mieszkala w palacu od 40 lat, kiedys to byl PGR, potem szlag wie czyje to bylo, mieszkali z rozpedu no bo "od zawsze", papierow wlasnosciowych nie mieli - no bo nigdy nie bylo. No i przyszedl Niemiec i zabral! :lol: Bo wyszlo ze on jest spadkobierca wlasciciela i "nielegalni" lokatorzy musieli sie wyprowadzic..

Wiec w kazdej bajce jest troche prawdy ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3744
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: Pudelek » 25-03-2020 23:27

Faktem jest, że zdarzały się przypadki, że w księgach wieczystych nadal figurowali dawni właściciele. Władze to olały, mieszkańcy też. A potem zdziwienie. Aczkolwiek myślę, że w przypadku wielu osób to była po prostu wymówka aby nic nie robić. Zresztą te domy w wiosce to już zazwyczaj były rudery, nie wiem czy jakiś dawny właściciel by się na to połasił ;)

A moze to tez w pewnym sensie kwestia solidnosci niemieckiej zabudowy? Traktowane w ten sam sposob drewniane chatki w wioskach Suwalszczyzny czy Malopolski sie juz dawno zawalily na leb - wiec chcac nie chcac trzeba bylo zbudowac nowe... A tu moze tynk odpada i wiekszosc ludzi kreci nosem, ze nieestetyczne bo zaniedbane ale jednak stoi i wciaz moze sluzyc. "Działa - nie ruszac" - jednak sporo ludzi dziala w ten sposob.

odnoszę jednak wrażenie, że trend jest dokładnie odwrotny - jak najwięcej nowego, zmieniamy meble co 10 lat, kolor kafelek, a ta wanna już niemodna, ścianę wypadałoby przemalować itp.. Niemieckie domy są solidne, ale nie wieczne, po kilkudziesięciu latach nie remontowania wyglądają jak wyglądają...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3310
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: Lech » 26-03-2020 07:47

A w jakiej skali w porównaniu z Dolnym Śląskiem występuje to zjawisko na Opolszczyźnie? Pytam, bo byłem tam zaledwie kilka razy w latach 90-tych w południowej części woj. opolskiego prowadząc obozy wędrowne i w okolicach G. Św. Anny. Rzucił mi się tylko w oczy jakby większy porządek w obejściach we wsiach.
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3310
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: Lech » 26-03-2020 09:06

buba1 pisze:Okolo 2010 roku gadalam z babeczka bedaca swiadkiem (i ofiara takiej akcji). Mieszkala w palacu od 40 lat, kiedys to byl PGR, potem szlag wie czyje to bylo, mieszkali z rozpedu no bo "od zawsze", papierow wlasnosciowych nie mieli - no bo nigdy nie bylo. No i przyszedl Niemiec i zabral!
Podobnie było z mieszkańcami wielu PGR-owskich pałaców i okazałych dworów w Wielkopolsce. Tyle, że na ogół te obiekty były zadbane. Odnalazł się polski wlaściciel i ten Polak zabrał. Dla mieszkańców pałacu czy dworu w praktyce żadna różnica czy zabrał Niemiec czy Polak...
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3310
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: W poszukiwaniu zimy i muzyki: Karkonosze, Rudawy Janowickie.

Postautor: Lech » 27-03-2020 18:29

Są też takie sytuacje, jak np. pałacu w Radojewie (obecnie w granicach Poznania). Po 1945 r. w budynku była szkoła, później szkołę zlikwidowano i obiekt przeznaczono na mieszkania dla nauczycieli. Kilka lat temu mieszkańców wykwaterowano, obiekt zabezpieczono jak na fotografii, ogrodzono płotem na którym pojawiła się tablica "własność prywatna". Tak to stoi i nic się od lat tam nie dzieje.

Obrazek
Obrazek
"Bokeh to nie jest w ogóle żaden efekt. To jest cecha konstrukcyjna obiektywu." (Janusz z Wrocławia 22-03-2017)


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości