Żenada roku w schronisku Jagodna

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 808
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Zły Marcin » 22-09-2020 16:11

o, awanturka, fajnie! :mrgreen:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3494
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Lech » 22-09-2020 16:38

Dobrze, że ten brodacz z Jagodnej po 18:30 już nie przyjął tamtego zamówienia, bo by nie było o czym pisać... :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 808
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Zły Marcin » 22-09-2020 17:12

ja dokładnie w tym kontekście :lol:

hm0
wędrowiec
Posty: 490
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: hm0 » 22-09-2020 18:36

Pisząc "szczególnie" o Jagodnej miałem na myśli obecną ekipę schroniska, która jest najbardziej przyjazną i uprzejmą, jaką można spotkać w Sudetach, a wiadomo, jak bywało i bywa w pewnych schroniskach, których nazw z litości nie wymienię, a gdzie po każdym słowie i geście obsługi widać, że czuje się jak na bezpowrotnym zesłaniu.:) Zgadzam się, że schronisko nie jest typowym miejscem funkcjonującym od-do, ale to dotyczy w zasadzie korytarza przy wejściu, który powinien być dostępny 24/7, a nie bufetu czy recepcji.

Awatar użytkownika
Franiu
podróżnik
Posty: 104
Rejestracja: 16-02-2012 16:35

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Franiu » 23-09-2020 10:16

"Jagodna" mogłaby spokojnie zdjąć z siebie obowiązku schroniska. Klęska urodzaju, spowodowana bliskością ogólnodostępnej drogi wcale nie skłoniła właścicieli do tego, przeciwnie, umiejętnie balansują pomiędzy schronem dla turystów a restauracją dla mas, które tłumnie cały rok przybywają tam, częstokroć nie wybierając się dalej jak na łąkę do biegówek.
Rozumiem Twój żal, nieraz spotkał mnie podobny, jednak nigdy do głowy nie przyszłoby mi obarczać własną nieporadnością wszystkich wkoło. Tysiące pochlebstw w internecie i pełna stołówka w Jagodnej to widomy znak że prowadzący mają dobry pomysł na to miejsce.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2135
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Dolnoślązak » 23-09-2020 13:27

Widzę dla niektórych Jagodna to synonim najlepszego schroniska na świecie i w głowie im się nie mieści, że można mieć odmienną opinię. To tak jakby powiedzieć w Anglii źle o królowej :wink: Piszesz o przyjaznej ekipie, ja tej przyjazności w zachowaniu pana co wyszedł z kuchni bynajmniej nie odczułem, wręcz przeciwnie. Coś jakbym naruszył jego strefę spokoju i komfortu racząc pytać o cokolwiek z kuchni po 18.30.

Franiu, Wg mnie ten balans został właśnie mocno zachwiany. Do 18.30 zjesz sobie racuchy uśmiechnięte i pogodne, jak twierdzą na stronie, ale po tej godzinie już nas nie interesujesz i jedz sobie co chcesz i gdzie chcesz. Myślisz, że raczyli wspomnieć na swej stronie o dostępności kuchni? Jeśli ma to tak wyglądać, chyba już byłoby lepiej gdyby byli normalną knajpą z godzinami od-do. Nocować chyba też nikt tam nie potrzebuje skoro wokół taka cywilizacja :wink:

hm0
wędrowiec
Posty: 490
Rejestracja: 26-02-2011 10:13

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: hm0 » 23-09-2020 14:47

Zapomniałeś uzasadnić, dlaczego akurat Ciebie mieliby obsługiwać po godzinach swojej pracy, skoro powyższe godziny dotyczą wszystkich klientów schroniska? Acha, jak to było? "Z Wrocławia, pociągiem, 600 metrów przewyższeń" - to a propos królowej Anglii. :D Może tamtejsza kuchnia powinni stopniować ilość racuchów - do 18.30 100%, w godz. 18.30-19.00 75% itd.? :) Jagodna na pewno nie jest najlepszym schroniskiem na świecie (w najlepszym z pewnością dają racuchy 24/7), ale obecnie jest IMO na podium w Sudetach pod względem obsługi i jakości kuchni.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4286
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: buba1 » 23-09-2020 17:50

Buba wyjechała pewnie znów gdzieś na Wschód


Wyjechala ale niestety nie na wschod... :( Po raz pierwszy w zyciu o moich wakacjach nie decydowalam ja tylko politycy... :evil: :evil: :evil:

W schronisku pojawiłem się o 18.35.


Mysmy ostatni raz tam byli w lutym 2019 i jeszcze po 20 dostawalismy cieple zarcie, tyle ze wtedy nie bylo wszystkiego z menu tylko to co zostalo w garach. A zawsze zostalo cos jadalnego.. Szkoda ze sie pozmienialo...

Ale jedno jest pewne - obserwuje ostatnimi laty, ze bardzo sie pogorszyla jakosc usług, w porownaniu z tym co bylo np. 10 lat temu. Niby dalej wszyscy sie smieja z tej pani w komunistycznym sklepie co miala wywalone na klientow i obrazonym glosem wolala "czego???" - ale coraz bardziej rozna uslugowka zaczyna to przypominac. Obiekty noclegowe, gastronomiczne a nieraz i sklepy sprawiaja wrazenie, ze nie chca zarobic, robia łaske obslugujac klienta a w ogole to byliby najszczesliwsi, gdyby on sobie poszedl w cholere i ich nie kłopotał. Nie wiem czy to jest zwiazane z niskimi pensjami, niedoborem personelu czy np. za mala konkurencją (za duzo klientow wiec nie trzeba sie starac)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3494
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Lech » 24-09-2020 08:04

buba1 pisze:Mysmy ostatni raz tam byli w lutym 2019 i jeszcze po 20 dostawalismy cieple zarcie, tyle ze wtedy nie bylo wszystkiego z menu tylko to co zostalo w garach. A zawsze zostalo cos jadalnego.. Szkoda ze sie pozmienialo...
Pozmieniało się na skutek obostrzeń spowodowanych koronawirusem. Trzeba w schronisku chodzić w maseczkach i wolno je zdjąć tylko przy stole do posiłku. Na ścianach zamontowane są dozowniki z płynem dezynfekcyjnym i wskazane jest dezynfekowanie rąk przez wchodzących do schroniska. Stoły są co pewien czas dezynfekowane przez obsługę i postawiona na stole tabliczka "Zdezynfekowane", ale również dezynfekowane są pomieszczenia kuchenne i jadalnia po zakończeniu wydawania posiłków, oraz klatka schodowa i sanitariaty. To jest mnóstwo dodatkowej pracy dla personelu schroniska. Byłem tam w sierpniu, to widziałem jaka jest tam faktyczna sytuacja.
Obrazek

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2135
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Dolnoślązak » 24-09-2020 14:16

Zapomniałeś uzasadnić, dlaczego akurat Ciebie mieliby obsługiwać po godzinach swojej pracy

Pisałem gdzieś, że akurat tylko mnie? Po mnie też przyszli ludzie, którzy odbili się od ściany, czy raczej od pana z brodą. Najlepiej powinni zamknąć drzwi o 18.30 i byłby spokój.

Poza tym, co znaczy po godzinach pracy? Zapytam kokejny raz, czy schronisko to miejsce w którym pracuje się od - do? No i nie zapominaj, że wg pani gospodyni, rzeczony brodacz serwuje gościom pierogi w środku nocy. Pójdź, sprawdź, zdaj relację na ilu kopach wyleciałeś :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 24-09-2020 18:28 przez Dolnoślązak, łącznie zmieniany 2 razy.

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2135
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Dolnoślązak » 24-09-2020 14:18

Lech pisze:
buba1 pisze:Mysmy ostatni raz tam byli w lutym 2019 i jeszcze po 20 dostawalismy cieple zarcie, tyle ze wtedy nie bylo wszystkiego z menu tylko to co zostalo w garach. A zawsze zostalo cos jadalnego.. Szkoda ze sie pozmienialo...
Pozmieniało się na skutek obostrzeń spowodowanych koronawirusem. Trzeba w schronisku chodzić w maseczkach i wolno je zdjąć tylko przy stole do posiłku. Na ścianach zamontowane są dozowniki z płynem dezynfekcyjnym i wskazane jest dezynfekowanie rąk przez wchodzących do schroniska. Stoły są co pewien czas dezynfekowane przez obsługę i postawiona na stole tabliczka "Zdezynfekowane", ale również dezynfekowane są pomieszczenia kuchenne i jadalnia po zakończeniu wydawania posiłków, oraz klatka schodowa i sanitariaty. To jest mnóstwo dodatkowej pracy dla personelu schroniska. Byłem tam w sierpniu, to widziałem jaka jest tam faktyczna sytuacja.

Tak jest wszędzie, nie tylko w uciśnionej Jagodnej.

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3494
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Lech » 24-09-2020 17:46

Zatem nie powinieneś się dziwić, że brodacz o takiej porze już nie wydawał żadnych posiłków.
Obrazek

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2135
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Dolnoślązak » 24-09-2020 18:24

Lech pisze:Zatem nie powinieneś się dziwić, że brodacz o takiej porze już nie wydawał żadnych posiłków.

:?:

Awatar użytkownika
Lech
bardzo stary wyga
Posty: 3494
Rejestracja: 08-01-2005 18:39
Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Lech » 25-09-2020 06:56

Dolnoślązak pisze:
Lech pisze:Zatem nie powinieneś się dziwić, że brodacz o takiej porze już nie wydawał żadnych posiłków.

:?:
:?: :?: :?:
Obrazek

Dolnoślązak
bardzo stary wyga
Posty: 2135
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Żenada roku w schronisku Jagodna

Postautor: Dolnoślązak » 25-09-2020 09:00

Nie wiem Lechu, co skłoniło Cię do takiej konkluzji, czego nie potrafisz teraz uzasadnić, stawiając tylko znaki zapytania.

Nic nie wiadomo mi też, by o 18.30 wedle jakichś przepisów sanitarnych trzeba było dezynfekować kuchnię. I co znaczy "TAAAKIEJ GODZINIE". Czy 18.30 to jakaś barbarzyńska godzina na posiłek? Sam rozumiem jesz przed 18 i kładziesz się z kurami :wink: Poza tym sama godzina nie ma nic tu do rzeczy, bo ponoć serwują także pierogi w środku nocy, co poleciłem sprawdzić hm0. Forum z pewnością jest głodne jego relacji, jak potraktuje go ta, przemiła przecież ekipa :)


Wróć do „Relacje z wypraw”