Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2447
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Satan » 01-06-2021 20:36

Wyjazd w Góry Złote miał mieć miejsce w tamtym roku, ale wówczas zamknięto wszelkie lasy na głucho. Tak naprawdę interesowało mnie to co “za miedzą”, czyli w Rychlebskich horach. Szczególnie, że na mapach widnieje tam cała masa domków myśliwskich czy traperskich. I właśnie ich śladem chciałem powłóczyć się po Rychlebach.
Maj wydawał się terminem optymalnym...piękna, soczysta zieleń, słońce, ciepło, ale jeszcze bez upałów.
Wyjeżdżam z Gdana w środku tygodnia, start o godz 3:30. Trasa mija bez przeszkód i chwilę po 10:00 parkuję w Lądku Zdroju. Mam niejaką słabość do tego miasteczka, zresztą do Gór Złotych również, a rejon Białej Lądeckiej, to w zasadzie jedno z moich ulubionych miejsc w całych polskich górach.

Ruszam na Trojak, byłem tu 2 lata temu w zimie. Aktualnie rzuca się w oczy masywna wycinka drzew w partiach podszczytowych...wygląda to przygnębiająco. Otwierają się natomiast widoki, tu masyw Borówkowej.

Obrazek


Za chwilę jestem na balkonie widokowym skały Trojan [766mnpm]

Obrazek


Tutaj klasyczne widoczki na Masyw Śnieżnika…

Obrazek


Czarna Góra i Suchoń w paśmie Krowiarek.

Obrazek


W najbliższej okolicy jest kilka sporych skałek, jednak zawsze wrażenie największe robi Skalna Brama.

Obrazek


Schodzę do Rozdroża Zamkowego, gdzie łapie mnie pierwszy na tym wyjeździe deszcz. Przeczekuję w wiacie 15min.

Obrazek


Z rozdroża idę na Karpiak [775mnpm], gdzie ulokowały się ruiny Zamku Karpień. Ta kamienna ława przetrwała w dobrym zdrowiu tyle setek lat, a teraz niszczeje w oczach.

Obrazek


W drodze na Przeł. Karpiowską takie klimaciki…

Obrazek


Na przełęczy opuszczam Ojczyznę i wkraczam do Republiki Czeskiej, najpierw szlak niebieski. Zaraz na granicą jest pierwsza chatka – Cerny kout. Trochę byłem rozczarowany bo spodziewałem się czegoś bardziej...traperskiego.

Obrazek


Nieco dalej jest kolejny obiekt – U Buku. Ten już cały z drewna, z werandą, krzesełkami, ale położony w chaszczach, wokół tereny bagienne…

Obrazek

Obrazek


Następnie idę szlakiem żółtym, gdzie ponownie dopada mnie deszcz. Szlak żółty po pewnym czasie łączy się ze szlakiem czerwonym, który wyprowadza mnie na cudne łąki Przełęczy Gierałtowskiej.

Obrazek


Obrazek


Rozległe łąki po czeskiej stronie przełęczy są fenomenalne!

Obrazek


Daję tu sobie dłuższą chwilkę, tym bardziej, że jest tu źródełko i troche słońca w końcu wyszło.

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Zaraz przy szlaku mijam taką chatynkę.

Obrazek


Po tej kontemplacji ruszam szlakiem czerwonym w las. Na chwilkę, tuż pod szczytem Boruvkovego vrchu [859mnpm], zahaczam o ścieżke graniczną. Następnie szlak pnie się na przełączkę pomiędzy Czartowcem i Spicakiem. Przy źródełku “Pod Strazi” następuję niespodzianka – kolejna, tym razem nieopisana na mapie, chatynka. Dosłownie wbita w zbocze.

Obrazek


Szlak czerwony ponownie ucieka na stronę czeską. Po pewnym czasie rozstaję się ze szlakiem i ruszam stokówką , trawersując od północy i wschodu szczyt Pośredniej. Założyłem sobie, że biwak rozbiję między 18:00 a 19:00. Jednak dość długo nie mogę trafić na dobre miejsce. Ostatecznie przez 18-tą znajduję sporą łączkę, jestem już dość zmęczony, głównie krótkim snem i jazdą, ale pierwszy dzień z plecakiem też dał mi w kość. Podejmuje decyzje, że tu zostaję na noc.

Obrazek


Na biwaczkach używam żarcia typu lio – smacznie, szybko, czysto, lekko

Obrazek


W nocy niestety znów padało. Ranek natomiast okazał się słoneczny. Poranne pichcenie.

Obrazek


Suszę na słońcu namiot, w tym czasie pakuję klamoty i zjadam śniadanko.

Obrazek


Obrazek


Ja się okazało biwakuję tuż pod szczytem Skoroś [828mnpm], według mapy są tam widokowe skałki. W ramach rozruchu, bez szafy, ruszam na szczyt, który rzeczywiście zwieńczony jest skałką z widokami na południe, co w tym wypadku daje najwyższe rejony Rychlebów: Smrk [1127mnpm[, Studeny [1042mnpm] i Lvi hora [1040mnpm]

Obrazek


Obrazek


Posiedziałem na skałach kilka minut, do miejsca biwaku ze szczytu jest ok 200 metrów. Wracam zatem i zaczynam kolejny dzień. Cały czas idę tą samą stokówką i zarazem niebieskim szlakiem rowerowym. Po jakimś czasie trafiam na przecinkę w lesie i otwierają mi się widoczki na Kovadlinę [989mnpm].

Obrazek


Obrazek


Tutaj szerszy kard z najwyższymi szczytami pasma w pakiecie.

Obrazek


Ścieżka cały czas łagodnie pnie się w górę, co jakiś czas pojawiają się źródełka, trasa wiedzie głównie przez lasy liściaste – bajka!

Obrazek


Kolejna przecinka, tym razem widoki na szczyt, pod którym nocowałem.

Obrazek


Widać nawet skałki, na których byczyłem się jakiś czas temu… Po lewej graniczny szczyt Łupkowa [946mnpm]

Obrazek


Pod szczytem Smreka [1116mnpm] jest kolejna chatka – Jerabci chata. Tu postanawiam naparzyć sobie garnuch herbaty i zjeść drugie śniadanie. Wiatka z ławami sprzyja I ułatwia sprawę.

Obrazek


Obrazek


Posiliwszy się ruszam dalej, ścieżki i znaków nie zmieniam. Ostatecznie ląduję przy Utulni Mates. Jest to wiata, taka chyba bardziej awaryjna niż klasyczna utulnia.

Obrazek


Spod utluni szlak żółty wyprowadza mnie na Przeł. Trzech Granic. Tutaj z obowiązku niejako ruszam na najwyższy w okolicy Smrk [1127mnpm]. Ogólnie nic ciekawego, tereny podmokłe, torfowiskowe, ale..! Po drodze mijam dwa kamienie, graniczne?

Obrazek


Obrazek


Wracam na przełęcz i ruszam w kierunku schroniska Paprsek. Po drodze dwie chaty. Pierwsza, to Solna chata.

Obrazek


Wędruję szlakiem zielonym po jakimś czasie zachodzę do kolejnej chaty – Cisarska chata.

Obrazek


Stąd szlakiem czerwonym do “centralnego skrzyżowania”, czyli miejsca zwanego Palaś, jest tu duża krzyżówka szlaków oraz odbicie do Chaty Paprsek, gdzie nastawiałem się na obiad. Jako, że pora dla mnie na obiad za wczesna, to ruszam asfaltem w dół. Interesuje mnie - Medviedi bouda…

Obrazek


Tutaj przeskakuję na szlak czerwony i wracam w kierunku Paprska… a po drodze kolejny obiekt – Rużova bouda.

Obrazek


Stąd już chwilka marszu i jestem przy schronisku Paprsek.

Obrazek


Jeszcze w Gdańsku rozmyślałem, że najem się do syta vyprażanym syrem, chranolkami, tatarską omaćką…

Obrazek


Niestety menu na ten moment oferowało jedynie pampuchy z jagodami i kapustovą. Reszta dań niedostępna. Trudno...biorę zupinkę. Całość ratuje Kofola z kija, jest klimat!

Obrazek


Generalnie z wejściem do czeskiego schroniska nie ma problemu, maseczki nie obowiązują…

Obrazek


Zasyciwszy się ruszyłem dalej. Rozważałem nawet nocleg krzyżówce w Palaśu [płasko, dużo trawy...], ale było trochę za wcześniej. Postanowiłem maszerować do zmierzchu w kierunku Smrka, gdyż jutro planowana trasa wiodła granicą przez Kowadło do Borówkowej i być może nawet do Lądka i do auta. W pewnym momencie napotykam odbicie na Postawną. Na Rudawcu się bywało, a na Postawnej nigdy...ruszam!

Obrazek

Rozważałem nawet perwersyjny nocleg na szczycie Postawnej, ale tam głównie wysokie jagodziska i tereny mocno podmokłe i torfowiskowe… Wracając na ścieżkę graniczną widziałem sunące w moją stronę granatowe chmury znad Śnieżnika. Wiedziałem ,że nie umknę. Za kilka chwil zaczyna padać, rozbijam się awaryjnie zaraz przy ścieżce I tak fart, że miejsce jest w miarę...płaskie i suche…

Obrazek


Niestety jak zaczęło padać około 19-tej, tak padało przez całą noc, rano też padało…

Obrazek


Pogoda na dziś bez rewelacji, ma padać minimum do południa. Czuję, że nie zrobię ostatniego etapu [Smrk → Borówkowa]. Czekam do 7:00 i bez zmian – ciągły opad. Odwrót. Ale po śniadaniu!

Obrazek


Pakuję cały swój dobytek w namiocie, całość składam pod pobliskim drzewem i wyskakuję aby złożyć namiot. Ścieżka graniczna żegna mnie tak…

Obrazek


Plusem mojego połóżenia jest w miarę szybka możliwość ewakuacji do Bielic…

Obrazek


Kolejnym plusem jest możliwość obcowania w górną częścią Doliny Białej Lądeckiej...uwielbiam te tereny!

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Ostatecznie zachodzę do Bielic, które są zdecydowanie moją ulubioną wioseczką w polskich górach! Po prawej klasyka – Kowadło!

Obrazek


I moja ulubiona chałupina w Bielicach…

Obrazek


Nie śpieszy mi się, mija mnie kilka aut jadących “w dół”, ale mam je w dupie, napawam się Bielicami. Przystaję przy kościele Świętych Wincentego i Walentego z 1799r.

Obrazek


Ostatecznie jakieś 100m za przybytkiem, który niegdyś był Chatą Cyborga, “wystawiam kciuk”. Zatrzymuje się dobry człowiek z Radomia. Robi wlaśnie kilka okolicznych szczytów do Korony Gór Polski. Dziś machnął już Kowadło i Rudawiec, w planach ma jeszcze Śnieżnik. Zwozi mnie do Stronia Śląskiego. W podzięce daję mu Studencką [kokosową]. W Stroniu w ciągu 5min łapię busa do Lądka. Ostatecznie od zwinięcia namiotu w rejonie Postawnej, do meldunku przy aucie mijają 3godz. W Stroniu wyłapałem jeszcze poniemiecki napis...chyba piekarnia..?

Obrazek


No cóż, górska cześć wycieczki dobiegła końca. Zabrakło mi tego ostatniego dnia. Żałuję Kowadła, bardzo lubię ten szczyt, żałuję “graniówki” z Postawnej do Przeł. Lądeckiej bo nigdy nie szedłem tego odcinka na raz. Żałuję “leśnego baru” nad wsią Zalesi [sporo czeskich dukatów przywiozłem z powrotem do domu].
W ramach podreperowania morale postanawiam pokręcić się jeszcze w dolinach…





Suplement

Wracając do domu postanowiłem zahaczyć o miejsce, do którego zawsze chciałem, a nigdy nie zaszedłem, mianowicie Żelazno. Chodziło mi głównie o pałac Hoffmanna. Pałac ten został wybudowany w stylu barkowym w latach 1797–1798 przez radcę królewskiego Franza Arbogasta Hoffmanna.

Obrazek


Frapowała mnie również ta wieża. Okazuje się, że jest to wieża mieszkalna wybudowana na przełomie XV/XVIw. Fundator budowy pozostaje nieznany, tak jak dokładna data budowy. Nie do końca opracowano również koncepcję funkcji, mówi się, że wieża pełniła funkcję średniowiecznej strażnicy, lub rycerskiej siedziby mieszkalnej.

Obrazek


Gdy przybywam do Kłodzka pogoda wyraźnie się poprawia, mam wyrzuty sumienia, że zlazłem z gór. Wchodzę na webkamerkę w Paprsku, ale tam cały czas dupówa… No nic, ja tymczasem jeszcze łażę i szukam perełek poniemicekiego Kłodzka.

Obrazek


Obrazek


Od tegorocznej zimy uważam, że warto zatrzymać się również w Bardzie Śląskim… Na pierwszy ogień idzie gotycki most na Nysie Kłodzkiej z XVIw

Obrazek


Obrazek


Nysa Kłodzka i zachodni grzbiet Gór Bardzkich.

Obrazek


Oczywiście nie może zabraknąć bardzkiej klasyki, czyli Bazyliki Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Jest to kościół pocysterski nad Nysą Kłodzką wzniesiony w latach 1686–1704 za rządów opata Augustyna Nedecka według projektu Michała Kleina. Od 2004 Metropolitalne Sanktuarium Matki Bożej Strażniczki Wiary Świętej i od 2008 bazylika mniejsza .

Obrazek


Oczywiście będąc w Bardzie, nie sposób nie zerknąć w kierunku kalwarii i słynnego obrywu.

Obrazek


Nigdy nie bylem w Ząbkowicach Śląskich. Kuszą reklamy krzywej wieży, ale ta nie robi jakiegoś specjalnego wrażenia...za to neogotycki ratusz z 1864r jest naprawdę ładny.

Obrazek


To już moje ostatnie podrygi, żegna mnie Kłodzka Góra w Górach Bardzkich, bawiłem tam zimą tego roku, niestety w totalnej mgle…

Obrazek


Obrazek


A tym roku już dwukrotnie były Sudety. Czas na Beskidy...jesień?
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

menel
tramp
Posty: 24
Rejestracja: 28-08-2008 22:00
Lokalizacja: Wro

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: menel » 02-06-2021 21:58

Satan pisze:Czas na Beskidy...jesień?


Koniecznie 8)
Satan, rychlebskie chatki są mmmm. W jednej chyba również się stołowałem, chodzi o chatkę U Buka? Łącże się w bólu z powodu ulewy, podobnie miałem w Bieszczadach. Impreza czujna, czasem ten jeden dzień potrafi uczynić "cuda".

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 3978
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Pudelek » 03-06-2021 15:04

O, pierwsza czeska relacja z tego roku :D Fajnie, a nie chciałeś przekimać na werandzie/pod dachem jakiejś chaty zamiast rozbijać namiotu?
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2447
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Satan » 03-06-2021 20:09

menel pisze:
Satan pisze:Czas na Beskidy...jesień?


Koniecznie 8)
Satan, rychlebskie chatki są mmmm. W jednej chyba również się stołowałem, chodzi o chatkę U Buka? Łącże się w bólu z powodu ulewy, podobnie miałem w Bieszczadach. Impreza czujna, czasem ten jeden dzień potrafi uczynić "cuda".


Hej...a wiec Beskidy! :mrgreen:
Pytasz o nazwę? Na mojej mapie stoi U Buku... :roll:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2447
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Satan » 03-06-2021 20:16

Pudelek pisze:O, pierwsza czeska relacja z tego roku


I w tym tkwi smaczek... :wink:

Pudelek pisze:Fajnie, a nie chciałeś przekimać na werandzie/pod dachem jakiejś chaty zamiast rozbijać namiotu?


Hm...no nastawiłem się na namiot - ot, cala frajda! :mrgreen:
Jakoś czasoprzestrzeń mi się nie zgrywała, chatki mijałem w godzinach nienoclegowych. Poza tym noce były zimne, w namiocie miałem około 5s-7stC.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 163
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: fiaa » 05-06-2021 22:04

Kurczę. Poruszyłeś wspomnienia. Niestety większość zdjęć mi się nie wyświetla, ale to z niemieckim napisem akurat tak - Bekleidung to odzież. U góry: (Hier?) ich bin (s(eit). data? nieczytelne) - znaczyłoby: tu jestem od któregoś tam roku. A pierwszego wyrazu na dole nie mogę rozszyfrować, ale z niemieckim u mnie raczej słabo.
Modlitwa - modlitwą
a tu trzeba brzytwą
albo jeszcze gorzej
sprężynowym nożem

opawski1
obieżyświat
Posty: 579
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: opawski1 » 06-06-2021 10:44

Konkretna trasa po Górach Złotych/Bialskich! :) Rzeczywiście sporo tam tych chatek, większości nie znałem, ale chyba wszystkie pozamykane?
W pobliżu jest jeszcze fajna Chata pod Czarnicą (Otwarta!) a w pobliżu wieża widokowa.
Ja mam w planie takie poszwendanie się z plecakiem po tej okolicy, może uda się tego lata ;)

PS. zniknęło co któreś zdjęcie, a przynajmniej mi się nie wyświetlają wszystkie.
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2447
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Satan » 07-06-2021 12:47

fiaa pisze:Kurczę. Poruszyłeś wspomnienia. Niestety większość zdjęć mi się nie wyświetla, ale to z niemieckim napisem akurat tak - Bekleidung to odzież. U góry: (Hier?) ich bin (s(eit). data? nieczytelne) - znaczyłoby: tu jestem od któregoś tam roku. A pierwszego wyrazu na dole nie mogę rozszyfrować, ale z niemieckim u mnie raczej słabo.


Witam po latach! :D

Dzięki za częściowe rozwiązanie zagadki napisu :wink:

U mnie wszystkie fotki otwierają się prawidłowo... :cry:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2447
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Satan » 07-06-2021 12:48

opawski1 pisze:Konkretna trasa po Górach Złotych/Bialskich! :) Rzeczywiście sporo tam tych chatek, większości nie znałem, ale chyba wszystkie pozamykane?
W pobliżu jest jeszcze fajna Chata pod Czarnicą (Otwarta!) a w pobliżu wieża widokowa.
Ja mam w planie takie poszwendanie się z plecakiem po tej okolicy, może uda się tego lata ;)

PS. zniknęło co któreś zdjęcie, a przynajmniej mi się nie wyświetlają wszystkie.


Tak, te wszystkie chatki są zamknięte dla turystów, ewentualnie ganki plus dobro wokół [sporo trawy, miejsca na ognisko, ławeczki, sławojki...]
Hej, Chata pod Czernicą była poza moim zainteresowaniem - Polska i za "głęboko" już w G. Bialskich. :mrgreen:
Ciekawe, że u Was cześć fotek jest niedostępna... :?: :roll:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 875
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: olo23333 » 08-06-2021 07:48

Satan pisze:
opawski1 pisze:Konkretna trasa po Górach Złotych/Bialskich! :) Rzeczywiście sporo tam tych chatek, większości nie znałem, ale chyba wszystkie pozamykane?
W pobliżu jest jeszcze fajna Chata pod Czarnicą (Otwarta!) a w pobliżu wieża widokowa.
Ja mam w planie takie poszwendanie się z plecakiem po tej okolicy, może uda się tego lata ;)

PS. zniknęło co któreś zdjęcie, a przynajmniej mi się nie wyświetlają wszystkie.


Tak, te wszystkie chatki są zamknięte dla turystów, ewentualnie ganki plus dobro wokół [sporo trawy, miejsca na ognisko, ławeczki, sławojki...]
Hej, Chata pod Czernicą była poza moim zainteresowaniem - Polska i za "głęboko" już w G. Bialskich. :mrgreen:
Ciekawe, że u Was cześć fotek jest niedostępna... :?: :roll:

Ja widzę wszystkie zdjęcia - ciekawa relacja :)

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2447
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Satan » 11-06-2021 08:31

olo23333 pisze:Ja widzę wszystkie zdjęcia - ciekawa relacja :)


HejHo!
Dzięki za dobre słowo, widzę, że kilka tygodni po mnie też dreptaliście po okolicy... :wink:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

Awatar użytkownika
fiaa
podróżnik
Posty: 163
Rejestracja: 23-10-2007 21:10
Lokalizacja: Powodowo

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: fiaa » 12-06-2021 18:31

Teraz mi też wszystkie zdjęcia się wyświetlają. :)
Modlitwa - modlitwą

a tu trzeba brzytwą

albo jeszcze gorzej

sprężynowym nożem

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 875
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: olo23333 » 14-06-2021 06:57

Satan pisze:
olo23333 pisze:Ja widzę wszystkie zdjęcia - ciekawa relacja :)


HejHo!
Dzięki za dobre słowo, widzę, że kilka tygodni po mnie też dreptaliście po okolicy... :wink:

Tak - lubimy tamte tereny. 3 tygodnie temu byłem na Kowadle i Rudawcu - jednak w ferworze zaspania nawet komórki do zrobienia zdjęć nie wziąłem :) Teraz padło na Międzygórze z którego pojechaliśmy na spacer na Trojaka. Bardzo lubię te tereny tym bardziej że blisko z mojej mieściny - niestety Gdańsk mega dalej...

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2447
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Rychlebské hory, maj 2021r - fotorelacja

Postautor: Satan » 14-06-2021 14:32

olo23333 pisze:[...] - niestety Gdańsk mega dalej...


Tego, to nawet nie skomentuję... :mrgreen:
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.


Wróć do „Relacje z wypraw”