Strzelcy górscy w Sudetenlandzie-z Prudnika na Pradziada :-)
-
Andrzej z Gór Opawskich
- łazik
- Posty: 68
- Rejestracja: 02-04-2011 20:55
- Lokalizacja: Prudnik
Andrzej z Gór Opawskich pisze:Mam nadzieję, że nikt nieopatrznie nie zrozumiał moich "Heil!". To było oficjalne pozdrowienie członków Morawsko-Śląskiego Sudeckiego Towarzystwa Górskiego na wiele lat przed nazistami. Takie dawne, niemieckie "dzień dobry" lub "cześć" na szlaku.
cezaryol pisze:Chyba wszyscy zrozumieli prawidłowo, skoro nie było głosów oburzenia i protestu:-)
Widać na tym forum nie ma takich "Nadpatriotów", jacy zdarzają się (choć na szczęście nie są normą!) na forum.bieszczady.info.pl
Tak w temacie: istniało też pozdrowienie "Berg Heil!" (wspomina o nim swej książce Hermann Buhl, pierwszy zdobywca ośmiotysięcznika Nanga Parbat w Himalajach).
Mam wrazenie, że jakoś Wam brak tych nadpatriotów i trochę prowokujecie
A tak na poważnie; trzeba sobie zdawac sprawę, iż pewne symbole (np swastyka) i czy słowa (np heil) współcześnie, w masowym odbiorze są kojarzone tak, a nie inaczej. Stąd lepiej unikać pewnych zachowań, a nie liczyc na wiedzę odbiorcy.
A tak na poważnie; trzeba sobie zdawac sprawę, iż pewne symbole (np swastyka) i czy słowa (np heil) współcześnie, w masowym odbiorze są kojarzone tak, a nie inaczej. Stąd lepiej unikać pewnych zachowań, a nie liczyc na wiedzę odbiorcy.
mareki pisze:Mam wrazenie, że jakoś Wam brak tych nadpatriotów i trochę prowokujecie![]()
A gdzie tam! Przecież wiadomo, że cały Dolny i Górny Śląsk razem z Sudetenlandem powinien powrócić na łono Vaterlandu
mareki pisze:A tak na poważnie; trzeba sobie zdawac sprawę, iż pewne symbole (np swastyka) i czy słowa (np heil) współcześnie, w masowym odbiorze są kojarzone tak, a nie inaczej. Stąd lepiej unikać pewnych zachowań, a nie liczyc na wiedzę odbiorcy.
Podczas dyskusji na "Bieszczadach" użyłem argumentu, że wolałbym wyeksponować (na polarze, plecaku etc.) symbol polskich strzelców górskich II RP, tyle, że była to swastyka (lewoskrętna; nazistowska była prawoskrętna), ale 90% społeczeństwa zaraz by zawiadomiło policję, że propaguję nazizm
Pamiętam świetną opowieść (w internecie) pewnego przewodnika tatrzańskiego, który mówił o najgłupszych pytaniach zadawanych mu przez turystów. Otóż pytali go o to, czy "Murowaniec" zbudowali naziści i czy Mieczysław Karłowicz był czołowym pisarzem (!!!) III Rzeszy! Skąd te pytania? Na poręczy schodów w "Murowańcu" są swastyki, a na pomniku Karłowicza na zboczu Małego Kościelca (między "Murowańcem" a Czarnym Stawem Gąsienicowym) jest wyryta swastyka. To, że są to znane góralom od dawna "krzyżyki niespodziane", występujące choćby we wzornictwie sprzętów domowych, czy wręcz samych domów, jakoś mało kogo interesuje
- Lech
- bardzo stary wyga
- Posty: 3615
- Rejestracja: 08-01-2005 18:39
- Lokalizacja: Poznań (spod Moraskiej Góry)
Jak na mój gust to te barwy i motywy na emblemacie stanowią dość koszmarne zestawienie...Fadel pisze:


A dlaczego nie skorzystasz z polskich odznak z szarotką? Tu masz do wyboru => http://www.jednostki-wojskowe.pl/index. ... &Itemid=26Leuthen pisze:Podczas dyskusji na "Bieszczadach" użyłem argumentu, że wolałbym wyeksponować (na polarze, plecaku etc.) symbol polskich strzelców górskich II RP
Ja noszę naszytą na rękawie kurtki jedną z nich.

-
Andrzej z Gór Opawskich
- łazik
- Posty: 68
- Rejestracja: 02-04-2011 20:55
- Lokalizacja: Prudnik
Z tymi wojskowymi naszywkami to bym się tak nie rozpędzał. Zostawiłbym je byłym lub obecnym żołnierzom, którzy rzeczywiście służyli lub służą w tych formacjach. Niech sobie mają na cywilkach, po służbie, w rezerwie, czy w stanie spoczynku. To dla nich znak rozpoznawczy.
Ja nie noszę odznaki przewodnika sudeckiego, bo mi się podoba wytłoczony obrazek. Nie noszę, bo nie jestem ani nie byłem przewodnikiem, nie mam uprawnień. Nie noszę Dużej Brązowej GOT, bo jej nie zdobyłem, choć metalową odznakę mam w domu.
Co do historycznych emblematów - bez symboli nazistowskich - to nie mam zastrzeżeń, jeśli chodzi o noszenie. To już przeszłość.
Oczywiście to moja prywatna opinia, bo dziś na allegro wszystko można kupić i na ramieniu nosić naszywę FBI, NASA, czy Patriotów Nowofunlandzkich. Ja wolę Ordnung w sprawie odznak i naszywek.
Ja nie noszę odznaki przewodnika sudeckiego, bo mi się podoba wytłoczony obrazek. Nie noszę, bo nie jestem ani nie byłem przewodnikiem, nie mam uprawnień. Nie noszę Dużej Brązowej GOT, bo jej nie zdobyłem, choć metalową odznakę mam w domu.
Co do historycznych emblematów - bez symboli nazistowskich - to nie mam zastrzeżeń, jeśli chodzi o noszenie. To już przeszłość.
Oczywiście to moja prywatna opinia, bo dziś na allegro wszystko można kupić i na ramieniu nosić naszywę FBI, NASA, czy Patriotów Nowofunlandzkich. Ja wolę Ordnung w sprawie odznak i naszywek.

