buba1 pisze:Ja slyszalam o 3 przypadkach. Dwoch chlopakow jakies 3-4 lata temu - rabneli im w nocy rowery polozone obok namiotu. Nie przypieli ich... Ta dziewczyna z fejsbukowej grupy. W schronisku teraz opowiadali nam o jakiejs grupie harcerzy/suwiwalowcow, ktorych tez tam skubneli ale nie znam szczegolow.
A jeszcze wiecej zlych opinii slyszalam o tym parkingu ponizej Szwajcarki, ze tam niby ustawicznie kradna koła i wbijaja szyby. O tym pisali i na roznych forach (na npm napewno) i teraz w schronisku jak gosc tam zaparkowal to go odsylali zeby auto odstawil do wioski pod kosciol, i w knajpie w Janowicach ten temat poruszali..
Ile w tym prawdy a ile legendy i bicia piany - nie wiem. Osobiscie znam tylko tych kolesi od rowerow...
Ciekawe... czy to jakaś szajka z okolicznych wsi, czy jak? I czy chodzą do ruin na chybił trafił, czy jak widzą jak ktoś np. w takich Janowicach lub Trzcińsku zmierza w kierunku gór i zamku... Pamiętam, że jak w zeszłym roku z Agaciorem wracaliśmy właśnie z Rudaw i szliśmy w Janowicach to podjechał do nas na rowerze jakiś miejscowy typek o wyglądzie nie do końca homo sapiens i wypytywał, skąd idziemy i czy spaliśmy w lesie... Mieszkałby człowiek bliżej to i by jakąś prowokacje przeprowadził