mareki pisze:A tak na poważnie; trzeba sobie zdawac sprawę, iż pewne symbole (np swastyka) i czy słowa (np heil) współcześnie, w masowym odbiorze są kojarzone tak, a nie inaczej. Stąd lepiej unikać pewnych zachowań, a nie liczyc na wiedzę odbiorcy.
Leuthen pisze: Na "Bieszczadach" tłumaczyłem już cierpliwie, że nie czuję duchowej więzi ze strzelcami górskimi, którzy zdobywali we IX 1939 r. Duklę, Krosno, czy Lwów, atakowali doliną Dunajca w kierunku na Nowy Sącz czy też walczyli z pancernymi kawalerzystami Maczka pod Jordanowem czy Kasiną Wielką.
Wydaje mi sie ze tego sie nie uniknie, ze niektorzy ludzie beda niechetnie podchodzic do niektorych symboli... I noszenie pewnych odznak beda utozsamiac z sympatyzowaniem z nimi.. Wydaje mi sie ze ciezko jest wykorzenic ludzkie skojarzenia i uczucia z tym zwiazane.. Kazdy inne tradycje wyniosl z rodziny, inny obraz wojny i formacji z nia zwiazanych wyniosl z rodzinnego domu... Nie zmieni sie tego ze komus sie cos zle kojarzy..
wydaje mi sie ze po prostu trzeba sie nie przejmowac... i robic swoje, w koncu to twoj polar i twoja prywatna sprawa co sobie na nim naszyjesz.
Ja tez wiele razy bylam w podobnej sytuacji, gdy niektorzy podchodzili do mnie wrecz wrogo z racji czapki ktora mialam na glowie. Kiedys w chatce w beskidzie niskim pewien dosc mlody facet poprosil mnie o zdjecie tej czapki gdyz obraza jego uczucia.. Byli tacy ktorzy rzucali dosc niemile komentarze. Pare razy w chatkach wywiazala sie ciekawa dyskusja na temat historii (to akurat bylo fajne).
Ale ja nic nie poradze-ja ta czapke lubie
https://picasaweb.google.com/buba.dawno ... 6781524882
na ktoryms forum spotkalam sie tez z wybuchem agresji (w moja strone nie wiedziec dlaczego) gdy zamiescilam fotki z okolic bornego sulinowa gdzie spalismy w domku gospodarczym u miejscowego. Chodzilo o tabliczke z nazwa ulicy..
https://picasaweb.google.com/koza.zza.p ... 0159719202
Domek ten zostal przeksztalcony na prywatne mini muzeum historyczne, gdzie wlasciciel gromadzi przedmioty z czasow wojny, glownie te wykopane podczas wizyt z wykrywaczem na poligonie. Wedlug mnie fajna inicjatywa i dobrze ze te przedmioty nie zgnija gdzies kilka metrow pod ziemia..
Gospodarz mial juz ponoc nawet jakas sprawe w sadzie o ta nieszczesna tabliczke- ze propaguje znaki powszechnie zakazane prawnie..
Podobne przejscia z racji "eksponowania zakazanych symboli" mial wojtek prowadzacy knajpke-muzeum w hajnowce..
https://picasaweb.google.com/1010011259 ... _u_Wolodii
No bo chyba zafascynowanie jakims okresem historycznym, jakas formacja czy ideologia i zbieranie zwiazanych z nia gadzetow to nic zlego.. wydaje mi sie ze jest wrecz pozyteczne bo chroni je przed zniszczeniem i zapomnieniem.
Choc czesto mam wrazenie ze duza czesc ludzi pewne fragmenty historii chcialaby wymazac... z ksiazek i ludzkiej pamieci...
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "
na wiecznych wagarach od zycia...