Wzgórza Strzelińskie i Niemczańskie

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 03-04-2014 10:53

Fajne te pocztowki! To twoja kolekcja? Fajnie by moc sie tak na chwile przeniesc i zobaczyc np. takie Przeworno sprzed 100 lat!
Choc ogolnie to mysle ze Sudety sa jednym z tych niewielu miejsc ktore moga mi sie bardziej podobac teraz niz takie jak byly przed wojna ;)

KrzysiekJ pisze:Do zobaczenia w lipcu na Gromniku :lol


Juz sie nie moge doczekac! te wedrowki przez zboza, ogniska, kapiele w kamieniolomie :D
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

KrzysiekJ
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 12-10-2013 19:12
Lokalizacja: Świebodzice

Postautor: KrzysiekJ » 06-04-2014 00:41

buba1 pisze: Fajnie by moc sie tak na chwile przeniesc i zobaczyc np. takie Przeworno sprzed 100 lat!



Czary, mary...
Hokus pokus :lol:

Jest rok 1902...

Obrazek

a to już 1909

Obrazek

Obrazek

Tak natomiast Przeworno wyglądało w latach 20. XX w., czyli przed przeszło 80 laty.

W 1921 r. ...

Obrazek

... oraz w 1929 r.

Obrazek

A widokówki są rzeczywiście moje. Taki gromnikowy i okołogromnikowy fioł! :oops:

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 21-07-2014 21:33

Jak zwykle w polowie lipca pojechalismy na Wzgorza Strzelinskie zlozyc wizyte archeologom kopiacym na Gromniku.
Okolice szkoly w Przewornie w ktorej bedziemy spali obfituja w rozniste mile dla oka i ucha stworzenia. Jest tu np. zatrzesienie jaskolek ktore pobudowaly dziesiatki gniazd pod okapami ,lataja popiskujac i karmiac mlode. Mozna sie przygladac godzinami!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ale ja bym chciala miec takie na swoim oknie! Ktos wie jak sie wabi jaskolki? bo np. wiem ze ludzie wieszaja worki foliowe zeby odstraszyc i zniechecic do budowy gniazda. Wiec moze w druga strone tez sie jakos da ;)


W trawie na podworku szkolnym mozna znalezc żabowate okazy (moze to kumaki?) o bardzo ciekawym umaszczeniu.
Wygladaja zupelnie jak w moro

Obrazek

Obrazek

Jest tez sporo bardzp spragnionych slimakow

Obrazek

Wieczor spedzamy imprezujac w kilku miejscach. Blotnistymi terenami zmierzamy w strone dawnego palacu, gdzie na mostku w cieniu poroslych bluszczami scian degustujemy smaczne nalewki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zagladamy tez dwukrotnie do jedynej w Przewornie knajpy zwanej "Piekielko" gdzie mozna zapoznac sie z oranzada Cyranka i obejrzec mecz.

Obrazek

A pozniej jeszcze spiewamy do gitary na boisku szkolnym.

Obrazek

Nie ma tez nic lepszego jak bób o trzeciej nad ranem :)

Kolejny dzien wstaje bardzo pogodny. Jak wiadomo niedziela jest bardzo wlasciwym momentem na zwiedzanie kamieniolomow tzn tych czynnych, bo opuszczone mozna zwiedzac zawsze. Zwykle w niedziele jest najmniejsza szansa trafic na "strzelanie", dostac kamieniem w łeb czy trafic na ochrone.

Pierwszy odwiedzamy kamieniolom kolo Jegłowej. Jest to dziwne miejsce bo jego zboczem biegnie PTTKowski zolty szlak turystyczny, znaczony na mapach. Jednoczesnie na oszlakowanej sciezce stoja tablice o zakazie wstepu. To co- szlakiem chodzic nie mozna? Jak zwykle za szlakami nie przepadam to tutaj mnie on cieszy ogromnie- jakby co jest jak sie tlumaczyc skad sie tu wzielismy ;)

Obrazek

Obrazek

Tuptamy sciezka wsrod pol, lasow, kwiatow i zarosnietych ruin.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na skrzyzowaniu z niebieskim szlakiem stoi wiatka i zaparkowane kolo niej auto tez jakies takie mile dla oka

Obrazek

A dalej pod czujnym okiem wiewiorki i po zboczach pokrytych gorganem docieramy nad pierwsze jeziorko w kamienistych wyrobiskach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wspinajac sie na osypujaca gorke odkrywamy kolejny stawek- cudny, o szmaragdowej barwie wody. Nie mamy jednak odwago do niego podejsc. Szlo by sie caly czas odkrytym terenem wiec na tekiej "patelni" to bysmy sie sami prosili o klopoty.

Obrazek

Obrazek

Nastepny kamieniolom odnajdujemy kolo Gębczyc. I z mapy wynika ze jeziorek w wyrobiskach jest tam jeszcze kilka, wiec zapewne tu wrocimy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po drodze wskakujemy do jeziora w Bialym Kosciele

Obrazek

Obrazek

Wpadamy tez na pomysl ze warto by zjesc cos cieplego obiadowego. Z mapy wynika ze na knajpe jest tu szansa tylko w Henrykowie. Faktycznie odnajdujemy tam jedna taka.

Obrazek

Niestety lokal cierpi na straszny niedobor personelu, babki biegaja w kolko z obłedem w oczach i nam przez pol godziny nie udaje sie zlozyc nawet zamowienia. Dochodzimy wiec do wniosku ze nie ma chyba szansy na dostanie kotleta przez zmrokiem i o ile nie chcemy spedzic tego milego popoludnia w wiecznym oczekiwaniu to musimy sobie poradzic jakos inaczej. Idziemy wiec do spozywczaka gdzie obkupujemy sie w chleb, ser, kielkbase, musztarde, koncentrat pomidorowy, cebule, Kubusie, piwo itp. Zakupione produkty idziemy spozyc pod pobliski pomnik. Chyba nie jestesmy pierwszymi ktorzy wpadli na taki pomysl- ktos nawet zrobil tu stoliki biesiadne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Potem jedziemy do Górki Sobóckiej, w kraine bialych wzgorz, skal i niebieskich jezior.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tu Łukasz- dzielny zdobywca Korony Kamieniołomow :)

Obrazek

Mijamy koparki o calkiem sporych łopatach- na sile to by dwie osby w takiej łyzce mogly spac.

Obrazek

Obrazek

Opony tez tu maja zdecydowanie nie skodusiowych gabarytow

Obrazek

Na pozegnanie jeszcze tradycyjna wizyta w piwniczce na grodzisku i tanie wino, tym razem zwane Domator (choc sklamalam nazywajac to winem, jest to "napoj aromatyzowany na bazie piwa" ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

bo dwa lata temu to w tych rejonach byla w modzie "Maryś Mocna", teraz niestety juz niedostepna

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 17-11-2014 19:53

Na bardzo krotki listopadowy dlugi weekend ruszamy dopiero w poniedzialek o 19. Az nasz cel jest bardzo nieodlegly- Gościęcice za Strzelinem. Tam kolo lesniczowki porzucamy skodusie i szeroka droga przez las tuptamy w strone wiatki. Noc jest ksiezycowa, jasna a nocne ptaszyska dra sie niemilosiernie. W dali widzimy jakies latarnie wiec wkrecamy sobie ze zapewne kolo wiaty wiaty zrobili juz oswietlenie, parking i mcdonalda wiec beda nici z naszego noclegu. Na szczescie okazuje sie ze łuna swiatla byla na jakims innym zboczu a okolice wiaty zostaly jedynie upstrzone gestym lasem tablic pseudoedukacyjnych. Jedyny plus nowej “ozdoby” jakiej sie dopatrujemy to fakt ze zostala bardzo badziewnie wykonana wiec pewnie niedlugo pordzewieje i sie rozpadnie. Zastanawia tylko czy naprawde nie ma w Polsce potrzebniejszych wydatkow niz stawianie setek i tysiecy takiego g...??

Obrazek

Samo miejsce noclegowe przedstawia sie bardzo dogodnie- ma pieterko na ktorym mozna postawic namiot. Udaje sie go wklinowac miedzy brzeg wiaty a pal ktory jest na srodku.

Obrazek

Obrazek

Wieczor spedzamy klasycznie, przy ogniu, piekac i pochlaniajac rozne specjaly ktorych cala torbe przytargalismy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolo polnocy pod wiate zajezdza samochod. Wysiada z niego ekipa z okolic Strzelina. Sa strasznie zdziwieni ze o tej porze dnia i roku kogos tu spotkali. Ciesza sie niezmiernie ze ominelo ich zbieranie drewna i rozpalanie ogniska tylko moga sie od razu przysiasc. Dowiadujemy sie roznych ciekawych rzeczach o okolicach i przygodach naszych nowych znajomych. Jest wiec o okolicznych kamieniolomach i zasadach korzystania z nich (tzn jak wejsc i sie wykapac zeby cieć nie zlapal), jest o imprezach na wiezy cisnien, o utopionych w bagnach mercedesach i probach zdobycia traktorem najbardziej stromej sciany Gromnika. Jest tez o kuligach i wchodzeniu na sankach w zakrety z predkoscia 40 km/h. Cala ekipa ciagle zartuje, opowiada kawaly, cos sobie nawzajem niby dogryza, wiec w milej atmosferze i pękajac ze smiechu spedzamy kolejne godziny. Zapraszaja nas tez na jutrzejsze ognisko w kamieniolomie w Gesincu.
Spac ukladamy sie nie wczesniej jak o drugiej…

Noc jest bardzo ciepla, nawet udalo mi sie nie zmarznac. Sniadanko zjadamy na parterze wiaty ploszac niestety jakas biedna myszke ktora moscila sie w lisciach.

Obrazek

Czytamy sobie na scianach wiaty rozne zlote mysli na temat turystyki i nie tylko.

Obrazek

Obrazek


Mocno kolorowym jak na listopad lasem wracamy do Gościęcic. I wyjatkowo mocno ukwieconym

Obrazek

Obrazek

W celu dalszej wycieczki udajemy sie do Krzelkowa, skad mila droga wsrod pol wedrujemy do osady Jasłówek.

Obrazek

Obrazek

Osada byla kiedys zapewne folwarkiem a potem PGRem wiec teraz jest w duzej czesci opuszczona.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W tej okolicy spotykamy duzo dzieci, psow i dzieciolow.

Obrazek

Obrazek

Dalej jest rowniez schowany z przydroznych zaroslach krzyz pokutny

Obrazek

Taki listopad to ja rozumiem! Zyc nie umierac :) Rozwazam ze gdybym miala ze soba krotkie spodnie to moze bym przebrala?

Obrazek

Obrazek

Przez pola i wioske Lipa pelzniemy w strone Rososznicy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cale okolice spowija cos co przypomina nieco babie lato ale w zageszczeciu tysiackrotnym. Co 10 cm wlazimy w drobne i lepkie pajeczyny , ktore wlaza do oczu, uszu,nosa. Non stop sie z tego otrzasamy ale nie da rady, oplepia nas nitkami ze wszystkich stron. Nie pamietam zebym kiedys widziala tego takie ilosci i tak pozna jesienia.

Cale pola sa przykryte gestym dywanem cieniutkich pajeczynek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nawet bramy sa utrzymane w klimacie.

Obrazek

Wszystko dzis jest lekko przymglone choc dzien jest ogolnie bardzo sloneczny

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W Rososznicy na dachu kosciola udaje sie znalezc dwa krzyze ponoc pokutne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

We wsi jest duzo przydomowego ptactwa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i ogolnie okolica jest bardzo sympatyczna.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na naszej dzisiejszej trasie jest dosc spore zageszczenie maluchow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy polnej drodze Rososznica- Krzelkow znajdujemy spory rog, ale nie mamy wina zeby z niego wypic ;)

Obrazek

Slonce powoli zachodzi powodujac ze rude pola staja sie zlosisto-brazowe jeszcze bardziej…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Krzelków

Obrazek

Obrazek

Zmrok zapada szybko

Obrazek

wiec na obiecane ognisko nad wyrobiskami w Gesincu trafiamy juz ciemna noca...

Obrazek

wiecej zdjec
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... zelinskie#
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

jerzumarian
tramp
Posty: 37
Rejestracja: 01-02-2012 10:22
Lokalizacja: jawor

Postautor: jerzumarian » 18-11-2014 20:10

FAjne focie z naszych najbliższych stron. My się tez szwendamy po Strzelińskich, zwykle zima i późną jesienią. A co do imprez w okolicy wiezy ciśnień- mam wrażenie nieodparte,że mieliście przyjemnośc biesiadowac z ekipa, ktora sukcesywnie przyczynia się do dewastacji wiaty pod wieza w Strzelinie. Obserwujemy od jakichś dwóch lat jej stan- i niestety musze stwierdzić,ze miejscowi nie daja dobrego swiadectwa o sobie, bo nie przypuszczam by niszczyli ja turyści. A co do wiaty TWS w ktorej biwakowaliście- podobalo mi sie otoczenie do czasu postawienia tablic. Generalnie uważam że pstrzenie krajobrazu takimi kulfonami to juz jest gruba przesada. Tym bardziej ,ze forsa z tzw Unii, to forsa, ktora wydajemy w zasadzie ze swoich kiermanek. Ale może lepiej że stawiaja takie tablice niż mial;yby powsatwac małpie gaje w Bogaczowie, by zgnić....

Co do aury- w ten łejkind własnie smigalem po Masywie snieżnika i Krowiarkach tak:
Obrazek

ta relacja mi przypomniała że są wzg Strzelińskie... trza tam pofrunąc w najbliższym czasie.. Jak znajde chwilkę to wrzucę parę ciekawostek pozaszlakowych ze Strzelińskich takich jak to...



Obrazek

z pewnej stodółki....
"... a w górach nie ma już nikogo...."

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 18-11-2014 20:29

jerzumarian pisze:. A co do imprez w okolicy wiezy ciśnień- mam wrażenie nieodparte,że mieliście przyjemnośc biesiadowac z ekipa, ktora sukcesywnie przyczynia się do dewastacji wiaty pod wieza w Strzelinie. ..


Nie sadze... o tej wiacie i wiezy widokowej w Strzelinie rowniez rozmawialismy. (Wczesniej pisalam o wiezy cisnien) Nie robili wrazenie ludzi ktorzy niszcza cos dla samego niszczenia, smieca czy pala lawki w ognisku.
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

jerzumarian
tramp
Posty: 37
Rejestracja: 01-02-2012 10:22
Lokalizacja: jawor

Postautor: jerzumarian » 19-11-2014 08:04

nikogo nie osądzam, tylko ... po prostu faktem jest ,ze kilkakrotnie zastalismy tam wieksze zniszczenia niż poprzednio, sukcesywną dewastacje i szlag mnie trafia,że miejscowi nie potrafia uszanowac tego co mja pod nosem dla swojego dobra i wygody. A dla tej preudo wygody spalili w zasadzie wszystkie szczeble ogrodzenia wiaty i teraz czas na dach....
"... a w górach nie ma już nikogo...."

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 06-07-2015 21:15

Piatkowy wieczor, z racji przydlugich kapieli w Białym Kosciele, zastaje nas juz w rejonie Przeworna. Niby mielismy dojechac dzis dalej ale nie wyszlo. Zatem ruszamy w strone Krzywiny gdzie mapa pokazuje lesny parking zagubiony przy wyboistej drodze. Miejsce okazuje sie byc bardzo sympatyczne, praktycznie nic nie jezdzi, a znak informuje ze mozna sie tu zatrzymac calkiem legalnie i lesnik pogonic nie powinien. Wogol szumia pojedyncze sosny pozostawione na porebie.

Obrazek

Kawalek dalej w lesie jest chatka kola łowieckiego "Dzik" ale niestety jest zamknieta- nie nalezy do chatek ogolnodostepnych...

Obrazek

Weranda moglaby wprawdzie posluzyc za awaryjne miejsce noclegowe ale nam sie nie podoba z racji na beton na podlodze.

Obrazek

Wracamy na nasza porebe.

Oprocz nadgryzionej zebem czasu wiatki jest tu rowniez kamienny stol, zrobiony z ogromnego bloku skalnego- na nozkach to chyba dzwigiem go ukladali!

Obrazek

Obrazek

Wieczor mija przy ognichu.

Obrazek

I swietlikach! w okolicznych chaszcach sa ich setki! mozna dostac oczoplasu! :) Kolejny plus lata i upalnych nocy!

Wogole dzisiejsza noc nalezy do takich gdy wogole nie zapada zmrok! Przy ksiezycu jest jasno jak w dzien, a gdy on zaczyna zachodzic wstaje slonce. Spokojnie mozna bylo latarki w domu zostawic.

Slonce z namiotu wyrzuca nas kolo 8. Mimo braku tropiku i ustawienia go pod drzewem tworzacym polcien.

Obrazek

Z drogi do Krzywiny rozciagaja sie super widoczki na pola, lasy, wieze kosciolkow w okolicznych wsiach i dalekie pasma gorskie zamykajace horyzont!

Obrazek

Obrazek

Obrazek



Szumi juz wysokie zboze i przekwitły rzepak. Wszystko poprzeplatane kwiatami letnich łąk

Obrazek

Obrazek

Suniemy na poludnie, ku Gorom Rychlebskim ....
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Zły Marcin
obieżyświat
Posty: 864
Rejestracja: 19-07-2013 07:10
Lokalizacja: W-w

Postautor: Zły Marcin » 07-07-2015 12:13

buba1 pisze:Oprocz nadgryzionej zebem czasu wiatki jest tu rowniez kamienny stol, zrobiony z ogromnego bloku skalnego


A to akurat bardzo charakterystyczne dla Wzgórz Strzelińskich, podobne stoły są przecież przy tej dużej wiacie na Skrzyżowaniu pod Dębem a i na skraju lasu pod Romanowem widziałem na punkcie widokowym taki kamienny blat, pewno jest też ich więcej.
Towaru w sumie w pobliskich kamieniołomach pełno. :wink:

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 20-07-2015 12:04

Kilka migawek ze Wzgorz Strzelinskich, ktore ostatnio jakos nigdy nie byly naszym glownym celem ale tak wychodzilo ze zawsze droga jakos wypadala tamtedy...

Miejsce noclegowe w lasach za Krzywina bardzo nam przypadlo do gustu:

Obrazek

Obrazek

Porankiem na namiocie mozna spotkac roznych niekoniecznie proszonych gosci. Nie wiem co to za gatunek ale wielkosc, grubosc i kudlatosc tracala nieco egzotyka...

Obrazek

Obrazek

W Stolcu na oko bez zmian- kosciol. palac i moj ulubiony sklep maja sie stabilnie, jak dawniej (choc ktos chyba remontuje mur okalajacy palac)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W rejonie panuje moda na ozdabianie malowidlami przystankow autobusowych- plastikowym paskudztwom juz nic nie zaszkodzi!

Obrazek

Inne wygladaja wrecz jak domki i zachecaja by tam przysiasc- zwlaszcza jak znajduja sie na podsklepiu

Obrazek

Kamieniolom w Gęsińcu troche wyschnal od jesieni. Miejsce nadal dobrze rokuje imprezowo-ogniskowo, ale znacznie gorzej jesli chodzi o kapiele. Wlezlismy wprawdzie do wody, acz madre to nie bylo. Woda plytka, mulista, dno nieprzyjemne, calosc po zmaceniu lekko zapodaje gnojowka.. Nie wiem czy splynelo cos z pol czy to naturalny zapach wysychajacych zbiornikow

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dla odmiany ten w Przewornie prezentuje sie rewelacyjnie- chlodny, przejrzysty, pachnacy. Mozna plywanie polaczyc ze wspinaczka na drzewa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zawsze sie zastanawialam po co we wioskach stawiaja tyle latarni- teraz juz wiem, widac ze sa potrzebne:

Obrazek

Ta barierka jakby przemowila to zapewne mialaby do sprzedania jakas ciekawa opowiesc sprzed lat...

Obrazek

Lipiec na wzgorzach Strzelinskich to czasoprzestrzen bardzo festynowa. Non stop mozna wpasc na bawiaca sie lokalna ludnosc. Tu, w Stolcu, Kolo Gospodyn Wiejskich zaprasza na koncerty folkowe zespolow z blizszej i dalszej okolicy. Niesamowite jest widziec ta radosc, zwlaszcza na twarzach starych babuszek w strojach ludowych. Ta radosc celu w zyciu, wspolnych spotkan z kolezankami, prob, wyjazdow, integracji nad dymiaca kuchnia polowa czy rozwodnionym piwem z beczki. Ta radosc cieszenie sie z pozornie malych rzeczy ktorej czesto prozno szukac na gebach ludzi mlodych...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A w Lubnowie zlot starych sikawek! Ktore mimo dosc archaicznego wygladu nadal dzialaja i moglyby spokojnie sluzyc do celow w ktorych zostaly zrobione. Szereg wiosek prezentuje moc dzialania swoich maszyn.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najbardziej przypada mi do gustu ta sikawka, ze starymi napisami!

Obrazek

Obrazek

Czasem horyzont faluje widokiem wyzszych gor (okolice Kamiennika)

Obrazek

lub mozna znalezc wiatke rokujaca nienajgorzej na przyszle wizje noclegowe

Obrazek

Obrazek
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4984
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 08-08-2015 14:06

Na weekend zapowiadali upaly- mialo byc pod 40 stopni, slonce i wogole swiat mial sie gotowac. Ale pogoda olala sprawe - dni byly szare i zaledwie po dwadziescia kilka stopni.
Kolejny wypad na Wzgorza Strzelinskie zaczynamy od nieznanego poki co kamieniolomu granitu w Gościęcicach. Miejsce jest dosc zatloczone, z kazdej strony siedzi przynajmniej jeden wedkarz.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cale skaly sa upstrzone ostrzezeniami przed kapiela i informacjami ze proceder ten jest tu zabroniony.

Obrazek

Nie wiem czemu nie wystarczylo tego napisac raz z jednej strony? I napewno jakby ktos zapodal napis na skale "bylem tu Siwy" to zaraz by byl krzyk ze wandalizm a tak to pewnie wszystko w porzadku. Kapieli rzeczywiscie nie probujemy w obawie przed wplataniem sie w zylki, linki i haczyki ktorych jest tu wiecej jak wody a napewno duzo wiecej jak ryb ;)

W okolicy troche starych kamiennych domow

Obrazek

Obrazek

Ostatnio od kilku osob slyszelismy o kamieniolomie w Jeglowej i byly to informacje ze soba sprzeczne. Jedni mowili ze miejsce zostalo opuszczone, inni ze dawniej sluzylo za kapielisko a teraz zostalo wznowione wydobycie. Rok temu wprawdzie przemykalismy oplotkami tego miejsca cieszac oczy blekitna woda widoczna gdzies na horyzoncie acz teraz postanowilismy pokrecic sie tam blizej.
Skrecamy wiec w plytowa droge prowadzaca w strone wyrobisk i ładujemy sie w... korek, ktory ladnie sie komponuje z tablica.

Obrazek

Jak sie okazuje odbywa sie tu dzis rajd przelajowy a oblepione roznistymi naklejkami maluchy, duze fiaty, polonezy, bmw czekaja na swoja kolej w wyscigu pylistymi drogami zrytymi w zboczach wzgorz przez odkrywkowe kopalnie. Jedno wiec jest pewne- dzis nikt nie bedzie sie czepial ze tu lazimy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uwazajac tylko zeby nic nam zza zakretu nie wjechalo z kuper zlazimy w strone wyrobiska. Przy dzisiejszej pogodzie niestety nie ostalo sie nic z blekitu.
Zarastajace zielskiej brzegi i zatopione latarnie nie wskazuja aby byla tu czynna kopalnia..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tabliczki zakazujace wszystkiego jednak stoja, przypiete do symbolicznych martwych drzew owinietych dodatkowo w drut kolczasty.

Obrazek


Suniemy sobie do Przeworna gdy zaczyna lac. Deszcz zaczyna sie robic coraz bardziej konkretny a i otaczajaca nas duchota jakos sie wzmaga. Nie zniechecajac sie woda od gory idziemy poplywac w znanym i lubianym kamieniolomie. Woda troche zalewa oczy ale kapiel w takich okolicznosciach jest zdecydowanie niezapomniana. Miejsce w strugach deszczu jest oczywiscie zupelnie puste wiec mozna sie nie przejmowac jakims przebieraniem gaci, a pelna kropel i bąbelkow woda pachnie swiezoscia. Dlugo plywamy od jednego uschnietego drzewa do drugiego i kolejnego.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej mijamy dwa palacyki:
Głeboka

Obrazek

Wyszonowice

Obrazek

kolejna biala tablice do kolekcji

Obrazek

Kolo Kaoliny szukamy kolejnego kamieniolomu ktory okazuje sie byc gliniastym bajorem sluzacym glownie wedkarzom.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Chyba sporo osob zjechalo na kuprze do wody bo na wszystkich zboczach sa pracowicie wyciete w glinie stopnie.

Obrazek

Łąki sa juz zdecydowanie jesienne.. Jakos tak szybko zniknely radosne polacie jaskrow i firletek oraz swieza i soczysta zielonosc. Teraz wszystko jest plowe a dominuja zwiastuny poznego lata- wrotycze, nawłoc... Ladne to rosliny ale dla mnie zawsze maja w sobie jakis taki smutek przemijania...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Odwiedzamy jeszcze ruiny kosciola ewangelickiego miedzy Wyszonowicami, Kaoliną i Głęboką. Obiekt jet mocno zarosniety cmentarnym bluszczem a wokol wszedzie leza rozwloczone kawalki porozbijanych nagrobkow.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeden z nich jest dosc zadbany- widac odwiedza go jakas rodzina. Jedyny polski grob na tym cmentarzu. Grob pierwszych osadnikow ktorym sie umarlo na "ziemiach odzyskanych" gdy zapewne jeszcze nic nie bylo tu zorganizowane, nawet lokalny cmentarz.. Wiec pewnie z braku wyboru pochowano ich pod starym poniemieckim kosciolkiem.. Ciekawe jak wtedy wygladal ten cmentarz, okoliczne nagrobki? Moc tak na sekunde przeniesc sie w to miejsce w tym 45 roku i rozejrzec dookola...

Obrazek

Obrazek

Jest tez dosc dobrze zachowany budynek kaplicy przy murze

Obrazek

Obrazek

Okoliczne drzewa nie dosc ze puchate od pnaczy jeszcze czesto sa przystrojone sztucznymi kwiatami. Dlaczego drzewa a nie groby?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przez wioski z mniej lub bardziej typowa dolnoslaska zabudowa suniemy w strone domu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A za tydzien pewnie znow wrocimy w ten rejon- jeden powod juz mamy!

Obrazek