Strona 1 z 1

Ślęża w lutym

: 06-04-2008 17:47
autor: Radus
Naszło mnie, aby skoczyć na Ślężę. W zamierzeniu miał to być mega lajtowy spacerek. Priorytetem było wyspanie się, a nie jak to zazwyczaj bywa, zryw zanim kogut zapieje. Tak więc, wstałem jak człowiek przed 8:00. Zjadłem śniadanko, wsiadłem do auta i pojechałem. W Sobótce wstąpiłem do Biedronki po mineralkę i po odczekaniu kilku minut w kolejce wreszcie ruszyłem na szlak.
Najpierw odbiłem na Wieżycę, wspinając się pośród ładnych buczyn
Obrazek
W pewnym miejscu było całkiem stromo. W końcu znalazłem się na wierzchołku Wieżycy, na którym pstryknąłem parę fotek.
Tutaj Ślęża
Obrazek
Tutaj drzewo
Obrazek
W końcu ruszyłem ku głównemu celowi spacerku, czyli ku Ślęży
Obrazek
Pogoda była rewelacyjna, aczkolwiek na Ślęży wiało niesamowicie. Wyciąganie dłoni z rękawiczek było wysoce nierozsądne. Z drugiej strony, przejmujący chłód dawał nadzieję na dobrą przejrzystość powietrza. I tak było w istocie.
Widoczek na niziny
Obrazek
Z rozsypującej sie powoli wieży widokowej można było cieszyć oczy wspaniałymi panoramami. Miałem okazję podziwiać Sudety od Jesioników na wschodzie po Karkonosze na zachodzie.
Widok na południe
Obrazek
Widok na zachód
Obrazek
Ośnieżone Karkonosze jak na dłoni
Obrazek
I takie tam...
Obrazek
Ciągnęło mnie, co by zaatakować Radunię, ale przecież miał to być mega lajtowy spacerek, więc odpuściłem. Ostatecznie, około 15:00 byłem z powrotem w domu.

: 07-04-2008 09:25
autor: Gryf
Byłem wczoraj na Ślęży i ok. południa nastąpiła bardzo ciekawa załamka pogody. Momentalnie zrobiło się b. zimno. Spadł deszcz i obniżył się pułap chmur. Z gorącego przedpłudnia pogoda przeszła w listopadowe popołudnie.
Ale ognisko poprawiło wszystkim humory. Szczyt w zupełnej mgielnej bieli i wietrze ale mimo tego frekfencja dopisywała, piękny poranek zwabił ludzi na wycieczki.