Góry Bystrzyckie, relaksacyjnie :-)

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Góry Bystrzyckie, relaksacyjnie :-)

Postautor: stepow » 09-06-2008 09:12

Schronisko Pod Muflonem

Obrazek



Pod schroniskiem

Obrazek


Pies, nazywa się Muflon :-)
Obrazek


Więcej zdjęć:
http://www.stepow.pl/gallery/main.php?g2_itemId=7189



W górach:

Obrazek


Obrazek

Więcej zdjęć:
http://www.stepow.pl/gallery/main.php?g2_itemId=7205




Duszniki-Zdrój:

Obrazek


Obrazek


Więcej zdjęć:
http://www.stepow.pl/gallery/main.php?g2_itemId=7225


Pozdrawiam wszystkich :-)
Marek, Wrocław
miłośnik Sudetów i nie tylko :-)
http://www.stepow.net/

Awatar użytkownika
Taja
stary wyga
Posty: 1268
Rejestracja: 15-04-2007 15:06
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Taja » 09-06-2008 11:39

ale smakowite foty :) zastanawiam się, czy próbowałeś ttych "oszałamiających smakowo" wód zdrojowych ;) ja nie jestem ich fanką, moja siostra próbując jdnej takiej żelazistej w zeszłym roku tak skomentowała jej smak: " no to jest bez różnicy cz ja wypiję tą wodę czy poliżę rurę" :lol: :lol:

stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: stepow » 09-06-2008 12:26

:-)
W Dusznikach bardzo smakują mi wody:
Jan Kazimierz i Pieniawa Chopina na zimno, bo jest wersja podgrzewana :-)
Dla mnie przypominają nieco Staropolankę (z Polanicy) - są zupełnie smaczne tylko nie warto robić na nich np. herbaty czy kawy, bo się można zdziwić.
W każdym razie polecam :-) (dobrze jest mieć własny kubeczek).

Pozdrawiam,
Marek, Wrocław

miłośnik Sudetów i nie tylko :-)

http://www.stepow.net/

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 09-06-2008 15:59

U Stepowa fotki jak zwykle pierwsza klasa!
Jak tam "Pod Muflonem"? Przyjemnie się zrobiło?

Ja z wód zdrojowych, to najmniej trawię te z Lądka Zdroju, choć jak jestem tam, to zawsze zachodzę do Wojciecha z kubeczkiem.
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

stepow
podróżnik
Posty: 156
Rejestracja: 02-01-2008 19:11
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: stepow » 09-06-2008 17:23

Pod Muflon zaszedłem z rana po napój :-) , schronisko ładne w środku też, było czysto, bar w porządku. Pies przyjacielski.

Nie było ludzi - stosunkowo wczesna pora. W górach pusto, całkowity brak turystów.

Pozdrawiam
Marek, Wrocław

miłośnik Sudetów i nie tylko :-)

http://www.stepow.net/

Awatar użytkownika
tomuch
obieżyświat
Posty: 537
Rejestracja: 02-05-2007 20:31
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: tomuch » 09-06-2008 21:29

do tych wszystkich pijalni wozili nas na wycieczkach szkolnych - wtedy się tego raczej nie lubiło... ale ostatnio w Lądku napiłem się jakiejś wody ( jakiej? już nie wiem...) i nawet było okej ;)

Terror.zone
łazik
Posty: 56
Rejestracja: 26-03-2008 11:16
Lokalizacja: sudety

Postautor: Terror.zone » 20-06-2008 14:48

Jesli chodzi o Gory Bystrzyckie to nie tak dawno przeszedłem inny ich odcinek,mianowicie ze Spalonej do Międzylesia.Piękna ,bardzo urokliwa trasa.Wyruszyłem rano z Jagodnej (fantastyczne schronisko z prawdziwie górską atmosferą) niebieskim szlakiem który stopniowo wspinał się na szczyt Sasanki i dalej Jagodnej,dziko ,żadnych turystów na szlaku,ograniczone widoki z partii szczytowych.Ze szczytu Jagodnej jedno wielkie,długaśne zejście aż do autostrady sudeckiej, po czym kluczenie między malowniczo rozmieszczczonymi domkami przyklejonymi do stoków i zejście do wsi Gniewoszów ,dalej do zamku Szerba,którego ruiny prezentują się (zwłaszcza od strony lasu,nie autostrady sudeckiej) bardzo okazale.Dalej podążałem łąkami a wspinając się coraz wyżej mogłem podziwiać wspaniałe widoki Masywu Śnieżnika.W końcu droga była już tylko w dól,koło solnej jamy,wprost do wsi Różanka, gdzie podczas zejścia zgubiłem szlak i wylazłem na autostrade sudecką wcześniej przeciskając sie przez chaszcze i czyjeś gospodarstwo :wink:
Kolejny odcinek to typowe asfaltowanie przez całą wieś a że słońce dawało mocno stad była to wątpliwa przyjemność a i kilometry się w nogach już czuło :wink: I na końcu wsi-ostatnie podejście,na ukos przez łąke,zamiast dookoła asfaltową drogą.Gdy skończyłem wejście po kilku chwilach ujrzałem cel mojej wędrówki -Międzylesie.Szlak jeszcze kilkakrotnie przecinal asfaltowę drogę by w końcu doprowadzic mnie do stacji pkp międzylesie ,akurat zdążyłem na 5 minut przed odjazdem ostatniego..autobusu :wink: gdyż trwają jakieś prace remontowe i uruchomiono komunikacje zastępczą.
Trasa niebieskim szlakiem jaką udało mi sie zrobić-choć długa i męcząca - okazała sie bardzo piękna i atrakcyjna.Szlak ewidentnie nie jest chodzony,być może z racji swej długości która może odstraszać niedzielnych turystów :wink:
Chciałbym pokonać ta trasę jeszcze raz,tyle że na rowerze :D

Przy okazji,wychodząc z Jagodnej dowiedziałem się o jeszcze jednym szlaku przebiegającym jakoby równolegle,chodzi mi mianowicie o szlak żółty,Z Jagodnej przez Kamieńczyk do Międzylesia.Może ktos zrobił tą trasę i podzieli sie wrażeniami?Nadaje sie do przejechania rowerem?


Wróć do „Relacje z wypraw”