Bisukpia Kopa 10.01.2009
: 12-01-2009 14:18
Moja pierwsza wyprawa górska w tym roku
Wyjazd z Nysy autobusem do Głuchołaz o 7.40. Z Głuchołaz poszliśmy pieszo do Jarnołtówka i tam szlakiem czerwonym powędrowaliśmy na szczyt. Jeżeli chodzi o widoki to nie było nic widac bo chmury "zalały" cały szczyt...
Po węjściu na czerwony szlak okazało się, że podejście jest "trochę" męczące. Szczyt osiągnęliśmy w 1 h 10 min. Na górze były -2 C. Następnie zeszliśmy do schroniska. Szybkie piwko
i zaczeliśmy schodzić około 12 najpierw szlakiem żółtym. 300 m niżej zeszliśmy na zielony szlak, idąc cały czas obok Bystrego Potoku. Po drodze ulepiliśmy bałwana
Na tej trasie były ślady po biegówkach. Też bym chciał je tam mieć, bo była to lekkie zejście, które w zimie lepiej by było pokonać na nartach
Później odbiliśmy na szlak niebieski w lewo, Trochę po skałach, bardzo ładny widok ściany z soplami
Wejście po drabince i z niebieskiego zeszliśmy na żółty przechodząc obok Wyrobisk po Eksploatacji Łupków Fyllitowych.
Na tym żółtym szlaku napotkaliśmy bardzo duży obszar zniszczony chyba przez dziki w celu poszukiwań jedzenia (tak nam się wydawało).
W Głuchołazach udało się nam zdążyć na autobus 10 min przed odjazdem (15.55).
Na szlakach po których chodziliśmy zalegało srednio około 20 cm śniegu.
Góry w zimie bardzo ładne są! Szkoda, że teraz nie będę miał czasu nigdzie się wybrać przez 2 tygodnie
Pozdrawiam!
Wyjazd z Nysy autobusem do Głuchołaz o 7.40. Z Głuchołaz poszliśmy pieszo do Jarnołtówka i tam szlakiem czerwonym powędrowaliśmy na szczyt. Jeżeli chodzi o widoki to nie było nic widac bo chmury "zalały" cały szczyt...
Po węjściu na czerwony szlak okazało się, że podejście jest "trochę" męczące. Szczyt osiągnęliśmy w 1 h 10 min. Na górze były -2 C. Następnie zeszliśmy do schroniska. Szybkie piwko
Później odbiliśmy na szlak niebieski w lewo, Trochę po skałach, bardzo ładny widok ściany z soplami
Na tym żółtym szlaku napotkaliśmy bardzo duży obszar zniszczony chyba przez dziki w celu poszukiwań jedzenia (tak nam się wydawało).
W Głuchołazach udało się nam zdążyć na autobus 10 min przed odjazdem (15.55).
Na szlakach po których chodziliśmy zalegało srednio około 20 cm śniegu.
Góry w zimie bardzo ładne są! Szkoda, że teraz nie będę miał czasu nigdzie się wybrać przez 2 tygodnie
Pozdrawiam!