Strona 1 z 1

Wiosenne wejście na Śnieżnik

: 27-04-2009 11:35
autor: Spirit
Jako że mam ostatnio dość grupowych wycieczek i ludzi wogóle, noga mi nawala, potrzebuję spokoju ciszy i niedługiego marszu własnym tempem postanowiłam zdobyć Śnieżnik, trasę znam z zamkniętym oczami, nawet na mapę nie muszę spoglądać.A że planuję jeszcze Masyw Śnieżnika w tym roku to od czegoś trzeba zacząć :wink: .Miała to być wycieczka jednodniowa ale przedłużyła się do niedzieli ze względu na fatalny dojazd z mojego miejsca zamieszkania, polikwidowali pociągi, dzięki którym do Międzygórza można było spokojnie jechać na jeden dzień i nałazić się, że ho, ho.Teraz się tak nie da, na niedzielę początkowo miałam ambitny plan wdrapać się jeszcze na Czarną Górę, ale w rezultacie wyjechałam z Międzygórza o 8.30 nigdzie już nie idąc, zresztą od rana wiało tak że nie miałam ochoty już nigdzie iść a w Kłodzku poszłam jeszcze na Twierdzę bo do pociągu do mnie było trzy godziny czasu :roll: .Tak to jest gdy człowiek wybiera się nie sprawdzając dobrze połączeń i w dodatku w łikend bo przecież "zawsze czymś tam się wróci" :twisted: .A samo wejście na Śnieżnik, rewelacja, mało ludzi na szlaku i w schronisku, właściciel schroniska opieczętował mi dwie strony książeczki GOT :D, pogoda wyśmienita no i dwie pory roku na raz czyli miejscami czapy śniegu (nawet trafił się jakiś zbłąkany narciarz) a od czasu do czasu kwitnące kwiaty.Fotek masa i wyszły całkiem nieźle :wink: .
http://picasaweb.google.com/apodsiadlo7 ... NaSnieznik

: 27-04-2009 11:42
autor: wirek
Jakbyś była na Śnieżniku ze 12 godzin wcześniej, to byś spotkała 7-osobową wycieczkę ze zlotu naszego forum :P i jeszcze gdzieś gościa z husky`em nocującego w śniegu.

: 27-04-2009 11:46
autor: Spirit
No cóż, szkoda :P , gościa z huskym nie było za to był gość w schronisku z innym psem, wielkim jak diabli. :wink:

: 27-04-2009 12:15
autor: olo23333
Ładne zdjęcia i widzę wyśmienita pogoda była. Gratuluje :)
Sam na Śnieżnik wybieram się dopiero w połowie maja - chciałem coś zrobić w długi weekend ale w sobotę kostkę skręciłem :( wieć na razie tylko rekonwalescencja...