Strona 1 z 5

Weekend majowy w Masywie Śnieżnika

: 04-05-2009 11:23
autor: Pudelek
wypad rozpoczęliśmy w knajpie w Opolu, następnie przenieśliśmy się do Wrocławia, gdzie o 1.30 w nocy z czwartku na piatek dojechała kumpela. Po bardzo krótkiej nocy o 6.35 pociąg na Kłodzko - ludzi tłum, ale sprytny manewr Pudelka sprawił, że mieliśmy gdzie siedzieć :D

w Kłodzko godzina przerwy (czas na sielankę pod dworcem) i szynobusem dojechaliśmy do Międzylesia (tutaj już mniej ludzi). przy okazji dowiedzieliśmy się od napotkanych chłopaków, że nie wpuszczono ich do schroniska na Jagodnej, a właściciel powiedział, że jego obiekt nie należy już do PTTK i ma wszystko w d...! ciekawe, wiecie coś o tym? bo na stronie swojej nadal reklamują się jako PTTK.

z Międzylesia ruszamy w kierunku Śnieżnika szlakiem niebieskim. na polach grzeje niemiłosiernie, ale w lesie zaczyna się mokry śnieg i sporo błota, co nieco spowalnia marsz. nie spotykamy prawie nikogo, za to w schronisku pod Śnieżnikiem już tlumy, ale jeszcze przyjmują na glebę. Po przerwie wychodzimy w kierunku domku myśliwskiego - najpierw trochę szukamy szlaku, a potem zastanawiamy się czy to na pewno ta droga (nigdy tam jeszcze nie byliśmy). Przed 20-tą dochodzimy do domku - ludzi sporo, ale jeszcze miejsce jest. Później dochodzą jeszcze następni i w sumie tak z 40-50 osób śpi tej nocy. Dwa ogniska, impreza, granie i śpiewanie - i tylko grupie harcerzy zaczęło to w pewnym momencie przeszkadzać, ale uświadomiono im że to chatka, a nie pensjonat.

Rano ruszamy na Śnieżnik granicą polsko-czeską, mijając po drodze ruiny schroniska ze słoniem oraz źródła Moravy. Na szczycie mocno wieje, ale jeszcze nie ma ludzi, więc podziwiamy w spokoju widoki. W schronisku szał stonki (podobno wieczorem już nie wpuszczali ludzi na glebę), turyści się wręcz kocą. Szlak czerwony w stronę Czarnej Góry to wręcz autostrada... na Czarnej Górze robimy postój i wspinamy się na wieżę widokową, obserwując przy okazji miejscowego batmana w kocu :D potem zejście do Siennej, gdzie chcieliśmy uzupełnić zapasy, ale sklepu jeszcze sie tam nie dorobili :evil: lądujemy więc w karczmie, dość drogiej, w dodatku na obsługę i posiłek trzeba było długo czekać, ale jedzenie było niezłe. na odchodnym poprosiliśmy o nalanie do plastikowej butelki piwa na wynos 8) obsługa po konsultacji z kierownikiem spełniła nasze życzenie :D

trasa do Kątów Bystrzyckich to już pełen luzik. we wsi czeka na nas m.in. Buba i Mrowka, potem pojawia się i Baniak więc idziemy do szałasów gdzieś na polach. Szałas mały był w niezłym stanie, duży nieco rozwalony, ale szło się wyspać na sianku. a potem tradycyjnie - pulpa, wina, wódeczki, spirytusiki, piwa, granie, śpiewanie i przybijanie gwoździa przez niektórych :D

rano powrót do Kątów i, niestety, do domu...

fotorelacja:
http://picasaweb.google.pl/Pudelek2009/ ... yceKupiej#

Re: Weekend majowy w Masywie Śnieżnika

: 04-05-2009 13:03
autor: wirek
Pudelek pisze: na odchodnym poprosiliśmy o nalanie do plastikowej butelki piwa na wynos ... trasa do Kątów Wrocławskich to już pełen luzik.

Na jednej butelce piwa z Siennej do Kątów Wrocławskich :shock: Respect. Mimo wszystko, zazdroszczę weekendu. Serio :P

Re: Weekend majowy w Masywie Śnieżnika

: 04-05-2009 13:06
autor: Pudelek
wirek pisze:
Pudelek pisze: na odchodnym poprosiliśmy o nalanie do plastikowej butelki piwa na wynos ... trasa do Kątów Wrocławskich to już pełen luzik.

Na jednej butelce piwa z Siennej do Kątów Wrocławskich :shock: Respect. Mimo wszystko, zazdroszczę weekendu. Serio :P


oczywiście chodzi o Bystrzyckie :D w sumie Kąt Kątowi nie równy...

Re: Weekend majowy w Masywie Śnieżnika

: 04-05-2009 14:50
autor: rafhak
Pudelek pisze:Przed 20-tą dochodzimy do domku - ludzi sporo, ale jeszcze miejsce jest. Później dochodzą jeszcze następni i w sumie tak z 40-50 osób śpi tej nocy.

Jezu, 40-50 osób w chatce!

: 04-05-2009 15:24
autor: Pudelek
myślę, że dałoby się jeszcze z 10-15 spokojnie wcisnąć, szczególnie na dole, do pokoju z piecem, bo tam prawie nikt nie spał

: 04-05-2009 18:13
autor: chemica
Jako uczestniczka tej wyprawy dorzucam swój fotomontaż i witam wszystkich :D
http://picasaweb.google.com/kamila.chem ... Wariatami#

Pozdrawiam Bubę i czekam na kolejne fotki 8)

: 04-05-2009 18:16
autor: baniak
chemica pisze:Jako uczestniczka tej wyprawy dorzucam swój fotomontaż i witam wszystkich :D
http://picasaweb.google.com/kamila.chem ... Wariatami#

Pozdrawiam Bubę i czekam na kolejne fotki 8)


A mnie to już nie pozdrawiasz?! :roll: ...

: 04-05-2009 18:19
autor: chemica
baniak pisze:A mnie to już nie pozdrawiasz?! :roll: ...


Ciebie też, a o Tobie napisałam tu
http://picasaweb.google.com/kamila.chem ... 9500762770

Naprawdę fajna sprawa, że pojawiłeś się i zaprowadziłeś nas w to urocze miejsce noclegowe 8)

: 04-05-2009 18:20
autor: rafhak
Nigdy nie sądzilem, że ona jest tak pojemna :D Czy te szałasy gdzieś na polach w poblizu Kątów to takie ogólnodostępne :wink: ?

: 04-05-2009 18:29
autor: Pudelek
w jakim sensie ogólnodostępne? nie są jakoś zamykane, zresztą chyba nie mają drzwi (tzn. ten duży na pewno nie ma drzwi, w ogóle coraz więcej nie ma :D).

: 04-05-2009 19:00
autor: rafhak
Czyli można bez żadnego problemu przenocować :wink: ?

: 04-05-2009 20:02
autor: Pudelek
jasne. mały szałas na moje oko tak na upartego i z 10 osób pomieści, w dużym niestety prycza jest już w bardzo złym stanie i baliśmy się, że może się zawalić, więc spaliśmy pod nią, na sianie... ale tam też trochę osób wejdzie

: 04-05-2009 20:15
autor: rafhak
Wystarczy, że znajdzie się miejsce dla mnie i mojego kumpla:)

: 04-05-2009 21:47
autor: tomuch
kurde... a ja myślałem, że gdzieś na Ziemi Kłodzkiej Bosmana da radę kupić... ale okazuje się, że jednak od morza je przywiało... :evil:
a może ktoś się spotkał z Bosmanami na Śląsku? (raz w Brzegu znalazłem to wziąłem całą skrzynkę od razu :D )

: 04-05-2009 21:54
autor: Pudelek
ano, widzieliśmy :D

zdaje się, że jak wysiedliśmy na dworcu w Międzylesiu (czyli kilkadziesiąt minut po opróżnieniu Bosmana znad morza :D) zobaczyliśmy szyldy jakiejś knajpy z Bosmanem ;)