Strona 1 z 3

Radunia

: 21-06-2009 20:57
autor: Mrowka
Dzisiaj z okazji niedzieli wybrałam się na Ślężę, ale widzac, że parking na Przełęczy Tąpadła wygląda jak przed Tesco postanowiłam wejść na Radunię. Czas najwyższy w sumie bo nigdy na Raduni nie byłam!! Co pawda połowa zdjęć to Ślęża, ale to był główny widok z mojego szlaku na Radunię. Szlak był bardzo płaski w związku z tym postanowiłam iść 'na dziko' żeby się nieco zmachać. Bardzo ładne miejsce i polecam je na niedzielne spacerki .. Zdecysowanie mniej turystów niż na Ślęzy!

Oto parę zdjęć:
http://picasaweb.google.pl/mrowka337/Sl ... fAtKrp4AE#

.. nie wiem czemu taki długi ten link wyszedł :shock:
mam nadzieję, że się otworzy :)

Re: Radunia

: 21-06-2009 21:46
autor: cezaryol
Mrowka pisze:.. nie wiem czemu taki długi ten link wyszedł :shock:
mam nadzieję, że się otworzy :)


Otwiera się. A widoki super.

: 22-06-2009 09:12
autor: baniak
:D Taka majestatyczna ta Slęża,będzie trzeba strzelić wypad w ten masywik :shock: tylko przewodnika nie mam i co będzie :wink:

: 22-06-2009 09:20
autor: Mrowka
Po co Ci przewodnik!!
Dzwonisz do mnie i idziemy!!:)

: 22-06-2009 09:20
autor: Mrowka
jeszcze jeden post i przestanę być trampem!

: 22-06-2009 09:24
autor: Mrowka
I nic, dalej jestem trampem :(
albo licznik nawalił, albo ja źle pamiętam szczeble wtajemniczenia..

: 22-06-2009 09:32
autor: baniak
Mrowka pisze:Po co Ci przewodnik!!
Dzwonisz do mnie i idziemy!!:)

hura :!: zadzwonie...napewno i ruszym na Ślęże :wink:

Re: Radunia

: 23-06-2009 08:45
autor: tomaszll
Mrowka pisze:Dzisiaj z okazji niedzieli wybrałam się na Ślężę, ale widzac, że parking na Przełęczy Tąpadła wygląda jak przed Tesco postanowiłam wejść na Radunię.

Tak, parking jest okrutnie zapełniony. Najgorszy jest jednak ten nowo wybudowany grill na przełęczy. W weekendy podają w stylu polskim jedzenie z plastiku. I pomyśleć, że przed 1945 rokiem na Przełęczy była jakaś klimatyczna gospoda. Jednak po co iść tak daleko w podobnych miejscach w Czeskiej Republice funkcjonują klimatyczne gospody a nie żarcie z plastiku. U nas nie da się.

Mrowka pisze:Czas najwyższy w sumie bo nigdy na Raduni nie byłam!!

To kolejny argument na potwierdzenie hipotezy o upadku turystyki górskiej. Nie odbieraj tego personalnie. Po prostu w obecnych czasach idzie się na Ślężę najkrótszą drogą, jeśli w ogóle idzie się a nie zostaje na grilla na Przełęczy.

Mrowka pisze:Co pawda połowa zdjęć to Ślęża, ale to był główny widok z mojego szlaku na Radunię. Szlak był bardzo płaski w związku z tym postanowiłam iść 'na dziko' żeby się nieco zmachać. Bardzo ładne miejsce i polecam je na niedzielne spacerki ..

Tak Radunia jest godna polecenia. W niedzielę czasem ktoś tam dotrze ale w sobotę jest jeszcze bardziej pusto.
Są jeszcze Wzgórza Oleszeńskie, bardzo malownicza praktycznie pozarastana trasa z Jordanowa Śląśkiego na Radunię.
No i Wzgórza Kiełczyńskie tam spotkanie turysty nawet w niedzielę jest zdarzeniem prawie niemożliwym.
Godna polecenia jest też wycieczka ze Strzelc Świdnickich na Ślężę niebieskim szlakiem czy przejście przez Wzgórza Oleszeńskie do Olesznej i Łagiewnik.
Możliwości sporo a tereny zdecydowanie ciekawsze niż Tatry w okolicach Zakopanego.
Na samej Raduni jest fajny punkt widokowy na Góry Sowie, które praktycznie nie istnieją w świadomości mieszkańców Wrocławia.
Polecam też szlak z Przerzeczyna Zdroju na Wzgórza Dębowe do Łagiewnik. Malownicza wycieczka, pozarastany szlak i trzeba uważać na oznakowanie szlaku. Z widoków na trasie widać ogrom Gór Sowich a także majestatyczną Ślężę.


Co do map to polecam dwie wydawnictwa Plan: Masyw Ślęży i okolice
(bardzo dokładna mapa najbliższych okolic Ślęży)
plus najbliższe okolice Wrocławia ( mniej dokładna mapa z dalszymi terenami wokół Ślęży).

: 23-06-2009 10:01
autor: tomaszll
wirek pisze:Moi rodzice też nigdy nie byli na Raduni, co potwierdza że upadek turystyki górskiej zaczął się już w latach 50-tych



Bardzo często bywam w okolicach Masywu Ślęży z Jordanowa Śląskiego szedłem na Radunię i w latach 90-tych i obecnie. Na tym pięknym szlaku nigdy nie było specjalnych tłumów. Jednakże w latach 90-tych ścieżka była dość dobrze widoczna, spotykało się pojedyncze osoby idące tym szlakiem, sporo ludzi też szło na Radunię. A później zaczęło to zamierać. Szedłem w zeszłym roku jak i rok czy dwa lata temu tym szlakiem w lipcu i ścieżka pozarastana, zero ludzi. Pojedyncze osoby zaczęły pojawiać się dopiero w okolicach Raduni. Podobne zjawisko w długi weekend majowy na odcinku ze Strzelc Świdnickich: zero turystów do Polany z Dębem a potem dziki tłum w mokasynach i garniturach.

A wracając do tematu. Ślęża jest bardzo atrakcyjna. W tzw. sezonie wakacyjnym w środku tygodnia nie ma na głównych trasach straszliwych tłumów. Można sobie spokojnie wejść na górę z Sobótki zejść do Przełęczy Tąpadła a dalej na Radunię i z Raduni dość nową ścieżką przyrodniczą do źródła w Sulistrowiczkach aby ponownie zdobyć Ślężę.
W weekendy dziki tłum idzie z Przełęczy Tąpadła na Ślężę, sporo ludzi zdobywa górę z Sobótki. Niestety z kulturą turystyczną u nas nie jest jeszcze za dobrze. Nadal królują jakieś mokasyny i garnitury czy miejskie sandały albo japonki, sporo ludzi po drodze na Ślężę jest tak zestresowanych, że piją kilka piw i palą papierosy. Sama góra to jeden wielki grill. Nie ma też co liczyć na jakiś fantastyczny obiad na górze. Jeśli myślimy o ciepłym posiłku to trzeba zabrać ze sobą jakiś campingaz. W temacie weekendów to luźniej jest w sobotę.

Zatem w weekendy dobrze jest połączyć Ślężę z pustymi Wzgórzami Oleszeńskimi czy Kiełczyńskimi zminimalizować trasę odcinkiem gdzie idą tłumy. Znacznie spokojniej jest na niebieskim szlaku z Przełęczy Tąpadła na Ślężę i czerwonym ze Sulistrowic. Można też wskoczyć na górę bardzo rano z Sobótki i pójść w stronę Wzgórz Oleszeńskich.

: 23-06-2009 10:15
autor: rafhak
Zrobiłaś mi apetyt na Masyw. :D
Na Radunii byłem dobrych kilka lat temu :) Czy jest jeszcze na szczycie drewniania wieża?
Czy mokasyny są jeszcze w sprzedaży?

: 23-06-2009 10:34
autor: wirek
Drewniana wieża leżała jeszcze gdzieś do połowy lat 90-tych (a może i do końca tysiąclecia), kiedy to zmieniono przebieg niebieskiego szlaku i chyba przy okazji usunięto te belki.

: 23-06-2009 10:35
autor: Mrowka
Drewnianej wieży ani śladu.. była tam kiedyś?
Był tylko wbity mały słupek i stwierdziłam, że nie ma sensu go fotografować.
wejście na Radunie bardzo podobało mi się na dziko (szlak to była taka szeroka droga) ale boję się na głos to mówić bo zaraz oberwę od TomaszaII, że niszczę przyrodę, no nie Tomasz?

: 23-06-2009 10:49
autor: tomaszll
Mrowka pisze:Drewnianej wieży ani śladu.. była tam kiedyś?
Był tylko wbity mały słupek i stwierdziłam, że nie ma sensu go fotografować.
wejście na Radunie bardzo podobało mi się na dziko (szlak to była taka szeroka droga) ale boję się na głos to mówić bo zaraz oberwę od TomaszaII, że niszczę przyrodę, no nie Tomasz?


Nie rób ze mnie jakiegoś demona! Wybierz się kiedyś dalej Wzgórzami Oleszeńskimi może na Przełęczy Sulistrowickiej przeżyjesz szok. Ja na wiosnę szedłem sobie z Jordanowa Śląskiego, malownicza ścieżka przez Gozdnik dociera do Przełęczy Sulistrowickiej. Na przełęczy burdel, leżą porzucone puszki po piwie a malowniczy szlak niebieski zmienia się w jakąś drogę porytą przez quady czy samochody terenowe. Mnie się takie obrazki bardzo nie podobają.

Kiedyś przed zmianą przebiegu szlaku na górę wchodziło się bardzo stromym podejściem. To podejście zostało i chyba resztki czegoś w rodzaju poniemieckich schodów na górę. Z jednej strony jest to rezerwat więc po rezerwacie staram się chodzić wyznakowanymi ścieżkami. Jednak nie widzę nic złego we wchodzeniu na górę dawnym szlakiem po resztkach dawnych schodów.

A chodzenie po lesie, nie rezerwacie, jest o.k. Oczywiście na dłuższą trasę wygodniejsza jest ścieżka czy droga.

Drewniana wieża owszem była kiedyś na szczycie.

: 23-06-2009 11:38
autor: Mrowka
Ależ nie robię z Ciebie demona! Sam sobie pracujesz na takie miano. Po co mi proponujesz obrazki typu burdel?! Nie mam na nie najmniejszej ochoty.

: 23-06-2009 11:45
autor: tomaszll
Mrowka pisze:Ależ nie robię z Ciebie demona! Sam sobie pracujesz na takie miano. Po co mi proponujesz obrazki typu burdel?! Nie mam na nie najmniejszej ochoty.

Ależ ja nie tworzę tego typu obrazków i nie popieram buractwa. Niestety wędrówka po polskiej części Sudetów i Przedgórza oznacza duże ryzyko tego typu widoków. Uważam, że pisanie o tym, a właściwie napiętnowanie ma sens. Zauważ również, że napisałem w tym temacie, że w rejonie Ślęży jest wiele arcyciekawych szlaków, podałem kilka przykładów. Szkoda, że bardziej interesuje Ciebie mój opis buractwa od opisu ciekawych wycieczek.
A wystarczy zabrać mapę i iść.