Strona 1 z 2

minus 15, a ja do lasu... (niedziela 24 stycznia 2010)

: 25-01-2010 11:05
autor: seba123
znowu na bieżkach i znowu Książański PK i tereny przyległe...
tym razem okolice Cieszowa, Jaskulina i Dobromierza.
Początek późno bo około 12, miałem nadzieję, że choc trochę się ociepli. No i się ociepliło do -14 :-) W powietrzu lekka mgiełka i tereny na których nikt nie był odkąd spadł śnieg. Jedynych ludzi spotkałem na zamarzniętym jeziorze. Miałem dużo radości z jazdy po otwartych polach z równiutką pokrywą, super wrazenia z jeziora - lód pokryty 3-4 cm warstwą śniegu, można tańczyc na nartach ;-). Jazda po łagodnych stokach między drzewami...
Całośc wycieczki ca 4,5 godziny, gębę mi wyszczypało ale przy takim mrozie śnieg jest suchutki. Po upadku wystarczy się otrzepac i nie ma śladu, nic nie przymarza, pocenie prawie nie występuje...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

: 25-01-2010 11:23
autor: Paszczak
Łooo Seba! Świetne zdjęcia, ale wrażenie zrobiła na mnie Twoja jodełka – równiutka że hej i to na jakim odcinku. Piękne zdjęcie z tego wyszło!

: 25-01-2010 13:41
autor: Taja
Magia Panie, magia! :D Paszczak, zawijaj się do Poznania czym prędzej bo chcę w końcu zaznać tych biegówek!!! :D

: 25-01-2010 13:46
autor: seba123
Paszczak pisze: ale wrażenie zrobiła na mnie Twoja jodełka – równiutka że hej i to na jakim odcinku.

ja tam wolę z górki, ale jak jest pod to „trza ciągnąc” ;-)

: 26-01-2010 09:18
autor: Paszczak
Żeby było z górki czasem trzeba pod górę ;)

Taja - nie pali się przecież

: 26-01-2010 10:50
autor: Taja
Pali się, bo jak śnieg stopieje to co? ;)

: 26-01-2010 12:17
autor: seba123
prognozy są obiecujące, przynajmniej na najbiższy tydzień... później, najwyżej trzeba będzie szukac wyżej ;-)

: 26-01-2010 21:54
autor: tomaszll
Taja pisze:Magia Panie, magia! :D Paszczak, zawijaj się do Poznania czym prędzej bo chcę w końcu zaznać tych biegówek!!! :D

Masz szansę bardziej polubić zimowe bieżki od górskich letnich wędrówek.

: 27-01-2010 09:25
autor: baniak
:D Oj zarażacie bieżkami,już ściągnęłem ze strychu swoje stare poczciwe :wink: a jak już stoją to kuszą :twisted: wyjsciem w teren... :shock:

: 27-01-2010 10:11
autor: Taja
Obawiam się, że nadal pozostanę fanką letnich górskich wędrówek, bo na bieżkach będę wolała pomykac po płaskim :P Czyli u mnie w lesie ;) Co innego jakies ski toury czy co to tam jest, że się foki podpina i można sobie w górkach tuptać...

: 27-01-2010 10:15
autor: Gryf
Oj! Ja w najbliższym czasie po konsultacjach inwestuję w śladówki lub biegówki. :D

: 27-01-2010 13:58
autor: seba123
Taja pisze: Co innego jakies ski toury czy co to tam jest, że się foki podpina i można sobie w górkach tuptać...

ski toury są za ciężkie do tuptania, to są narty do zjazdu z możliwością podejścia. Śladówki zdecydowanie nadają się do górskich wycieczek (mają pod spodem łuskę a nie jakieś upierdliwe foki). Trasę można zawsze zaplanowac tak aby nie pakowac się na skały czy strome zjazdy (zresztą często można obejśc przez las albo duktem). I bardzo ważna sprawa, po śniegu idąc pieszo jest tak samo ciężko pod górę i z, a na nartach się jedzie!

A płaskie jest nudne!

: 27-01-2010 14:23
autor: Gryf
seba123 pisze: bardzo ważna sprawa, po śniegu idąc pieszo jest tak samo ciężko pod górę i z

A płaskie jest nudne!


Sebo, nie jest to regułą. Zresztą zależy co kto lubi i jakie warunki śniegowe panują.

: 27-01-2010 14:56
autor: zirkau
seba123 pisze:
Taja pisze: I bardzo ważna sprawa, po śniegu idąc pieszo jest tak samo ciężko pod górę i z, a na nartach się jedzie!


złudne często poczucie. Osobiście przeszedłem 10 kroków pod góre bez nart. śnieg lekko zmrożony, narty zapadają się ledwo na 2 cm. A jak oparłem ciężar jednyie na bucie, zapadałem się do połowy łydki. Podnoszenie tych nóg tak wysoko by iśc w miarę normalnie, gdzie snieg zapada się topnięciem (stawiasz nogę na twardym, przenosisz ciężar ciała i nagle się zapada) okazało się bardziej męczące niż jodełkowanie.

: 27-01-2010 21:22
autor: Taja
Czekam na Paszczaka żeby z nim w Poznaniu bieżki wypróbować, zobaczymy czy w ogóle to polubię, ale chęć mam od 5 lat co najmniej żeby spróbować :) Może w weekend się uda a jak mi się spodoba to sobie nabędę swoje i będe próbować i po płaskim, i pod górę, ha! :)