Szybki szpil na Kopę Biskupią

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Szybki szpil na Kopę Biskupią

Postautor: Pudelek » 15-03-2010 12:49

Z powodu wypadku na nartach 2 miesiące nie byłem już w górach - masakra, człowiek nie umie wytrzymać. W końcu nadarzyła się okazja w ten weekend, chociaż na 1 dzień. Cel dobrze znany - Kopa Biskupia.

Prognozy nie były zachęcające - w całą sobotę lało jak z cebra, podobnie w nocy. O dziwo w niedzielę rano przestało. Dojeżdzamy do Zlatych Hor - miasto rozkopane jak diabli, ciężko znależć miejsce do parkowania. Kiedy się udaje, ruszamy na zielony szlak - zaraz za ostatnim domem pojawia się śnieg, jest ślisko i idzie się momentami ciężko. Pogoda się trzyma, czasem nawet wyjrzy słoneczko, tylko wieje mocno. Sam szczyt mijamy, skręcając na szlak narciarski (śladów narciarzy brak) i, mijając m.in. wiatę, która według obsługi schroniska Pod Kopą nie istnieje, dochodzimy do samego obiektu PTTK. W środku popas i szlakiem granicznym na szczyt.

Na górze wieje jak diabli, ale wejść i popatrzeć trzeba. Powrót szlakiem niebieskim - nieprzetarty, bez żadnych śladów ścieżki. Znowu ślisko, łatwo się wywrócić. Mijamy ruiny jakiegoś domku, potem mocno zruinowane ruiny zamku Leuchtenštejn (Leuchtenstein), odbijamy na żółty i wychodzimy koło kościoła w Zlatych Horach. Jeszcze wizyta na miejscowym cmentarzu (dojście zawalone drzewami, które drwale łaskawie zrzucili na chodnik i nie raczyli posprzątać) i powrót do samochodu, z przestojem w miejscowym przybytku gastronomicznym :)

http://picasaweb.google.pl/Pudelek2009/ ... hofskoppe#
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 15-03-2010 14:25

Z tego co pamiętam, to owa wiata jest całkiem nowa i (chyba) była zbudowana wraz z wytyczeniem owego pomarańczowo-niebieskiego szlaku Wolfa.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-03-2010 14:34

ale szlak Wolfa już rok temu był. Co więcej, wiata była zaznaczona na mapie w ubiegłym roku - a więc też już musiała tam stać nie od paru dni czy nawet tygodni...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 15-03-2010 14:45

No ale pod zdjęciem napisałeś, że w sierpniu zapewniano Was , że ona nie istnieje. Podejrzewam że w sierpniu 2009. A szlak Wolfa powstał właśnie jakoś w lipcu-sierpniu 2009 roku. Może ją odbudowano? Odrestaurowano? Z tego co pamiętam latem ubiegłego roku wyglądała na całkiem nową - żadnych bazgrołów na ścianach itp.

Mogłeś się spytać Mirka z wieży, on by znał na pewno odpowiedź

:wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-03-2010 15:20

wiata nawet teraz wyglądała na nową. Kiedy powstała - nie wiem... na bank na mapie Eco już była. Czy wydawnictwo PLAN (bo to chyba te było) aktualizuje wydanie map co kilka miesięcy? Mało prawdopodobne. Ona mogła stać wcześniej przy niebieskim szlaku. Gdyby była odbudowana albo odrestaurowana to wydaje mi się, że kierownik schroniska powinien o tym wiedzieć...

wiem, że pytaliśmy się Mirka o ruiny zamku i słusznie stwierdził, że prawie ich nie ma :D czy pytaliśmy się o wiatę - to nie pamiętam...
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 15-03-2010 15:53

Pudelek a co to było za wino, które latem zostawiłeś we wiacie pod schroniskiem? Takie w plastikowej butelce, czeskiej produkcji może? :lol:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-03-2010 16:00

tak, dokładnie to 8)

wypiliśmy po łyku, po czym stwierdziliśmy, że szamponu pić nie będziemy i wino powędrowało za karę na deszcz :P

nie mów, że je piliście później i wam smakowało? :shock:
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 15-03-2010 16:10

Ha ha! Kto mówi o piciu, po prostu znaleźliśmy je kilka dni później ale nie mieliśmy odwagi skosztować.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-03-2010 17:29

wino co prawda nie było cenowo z wyższej półki, ale w Czechach i na Słowacji nie raz kupowałem w tej cenie całkiem niezłe wina - z tym to była fatalna pomyłka... :)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 15-03-2010 18:37

Ja nie zapomnę smaku czeskiej wódki - Praskiej - z braku laku (w sensie czegoś mocniejszego) zawsze to kupowaliśmy od Mirka na wieży, bo najbliżej... brrrrrrr

A czeskich "tańszych" winiaczy jeszcze nie próbowałem, za to wiem jak smakuje śliwowica robiona w Zlatych Horach 8) Pali rurę niemiłosiernie.

Polecam za to czeski rum Zlatokop, bardzo popularny w tej części Czech, nie wiem jak w innych.

Żeby nie było że OT - ten alkoholowy post ma ścisły związek z Górami Opawskimi.
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Awatar użytkownika
Pudelek
bardzo stary wyga
Posty: 4262
Rejestracja: 12-11-2007 17:06
Lokalizacja: Oberschlesien, Kreis Nikolei / Oppeln

Postautor: Pudelek » 15-03-2010 21:03

Raubritter pisze:Ja nie zapomnę smaku czeskiej wódki - Praskiej - z braku laku (w sensie czegoś mocniejszego) zawsze to kupowaliśmy od Mirka na wieży, bo najbliżej... brrrrrrr



Praską kiedyś przywiozłem z Czech, bo prosiliśmy o tanią i DOBRĄ wódkę. Dało się ją pić tylko zmrożoną na kość 8)
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś."

https://picasaweb.google.com/110344506389073663651

http://hanyswpodrozach.blogspot.com/

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 15-03-2010 21:08

Pudelek pisze:wiata nawet teraz wyglądała na nową. Kiedy powstała - nie wiem... na bank na mapie Eco już była. Czy wydawnictwo PLAN (bo to chyba te było) aktualizuje wydanie map co kilka miesięcy? Mało prawdopodobne. Ona mogła stać wcześniej przy niebieskim szlaku.

Wiata była zaznaczona na czeskiej mapie wydawnictwa SHOCART i znajdowała się na niebieskim szlaku, nieopodal połączenia z narciarskim.
Raubritter pisze:Polecam za to czeski rum Zlatokop, bardzo popularny w tej części Czech, nie wiem jak w innych.

Zaprawdę powiadam Ci, jeszcze tego roku go skosztuję :P

Awatar użytkownika
olo23333
obieżyświat
Posty: 929
Rejestracja: 01-03-2009 14:32
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: olo23333 » 16-03-2010 16:21

ecowarrior pisze:Zaprawdę powiadam Ci, jeszcze tego roku go skosztuję :P

Mam nadzieje że sprubujemy go razem jak się wybieżemy w tamten region jak śnieg stopnieje mam nadzieje na jakiś dzionek w kwietniu (tak jak rozmawialiśmy na minizlocie przed Twoim wybyciem do Księstwa Izerskiego :) )

Awatar użytkownika
ecowarrior
stary wyga
Posty: 1008
Rejestracja: 28-10-2007 13:38
Lokalizacja: Zdzieszowice

Postautor: ecowarrior » 16-03-2010 17:43

hehe, może uda mi się go pokosztować już w ten weekend, lecz w zupełnie innych rejonach. Co do kwietnie, jak najbardziej, porównam smaki :D W ramach uszczegółowienia planu wnioskuję za kolejnym minizlotem.... :P

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2089
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 16-03-2010 17:47

Panowie panowie...! Ja bym proponował spotkać się w schronisku na Kopie na wiosnę, gdyż wszystkie znaki na niebie i ziemi świadczą, iż znowuż tam będę gościł na dłużej :wink:
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.


Wróć do „Relacje z wypraw”