Strona 1 z 1

Zlatochorska Vrchovina I Góry Opawskie - 18.04.2010

: 18-04-2010 17:55
autor: olo23333
Można powiedzieć że sezon 2010 został otwarty świetną wyprawą :) Ale może od początku...

W piątek zacząłem sobie myśleć że może jednak w weekend gdzieś można by się było wybrać. Po sprawdzeniu pogody na niedzielę na ICM-ie smsuję do Eco żeby się przyłączył. Niestety on w tym czasie balował w Kaczawskich więc padło ze pojedziemy z bratem w dwójkę.

Cel - Zlatochorska Vrchovina - szlak złota na Górze Pricny Vrch - i standardowo Kopa Biskupia w Opawskich.

W niedzielę rano szybka pobudka i około 8 z małym haczkiem zameldowaliśmy się w Zlatych Horach.

Pogoda od samego rano wyśmienita więc w dobrych nastrojach ruszamy na szlak - praktycznie cały odcinek pokonaliśmy ścieżką dydaktyczną bardzo dobrze oznakowaną (z dwoma małymi wyjątkami :( ) znakami czerwono - białymi. Do zobaczenia na tej trasie - którą zresztą gorąco polecam wszystkim - było bardzo wiele ciekawych miejsc w których kiedyś wydobywano złoto...

Po początkowym rozgrzaniu mięśni i zwiedzeniu paru ciekawych "dziur" w ziemi dotarliśmy do Sanktuarium Wspomożenia Wiernych Maria Hilf. Bardzo urokliwe miejsce - tutaj uzupełniliśmy płyny :) - ludzi paru, którzy podjechali samochodem.

Dalsza trasa przebiegała w kierunku Góry Vyr, Hreben i Taborskych Skał. Świetne miejsca obfitujące w super panoramy:

Obrazek

Po paru godzinach dotarliśmy do Taborskich Skal - super miejsce z którego rozpościerają się przepiękne widoki - po zwiedzeniu tego miejsca uważam że Z. Vrchovina jest dużo bardziej urozmaicona od G. Opawskich - na pewno tu wrócę!
Obrazek

Obrazek

Z Taborskych Skał wracaliśmy do Zlatych Hor przez ruiny Zamku Edelstejn - pozostały bardzo małe ślady po warowni w postaci resztek murów.

Do zlatych Hor zawitaliśmy około 14 - na trasie oprócz paru ludzi koło Sanktuarium i jednego quadowca( o dziwo czecha :) ) spotkaliśmy tylko 1 osobę. Tak więc cała trasa przebiegała bez żadnego gwaru :)

Ze Zlatych Hor podjechaliśmy autem do Petrovej Boudy skąd ścieżką Św. Rocha udaliśmy się na Kopę (na górę żółtym szlakiem spowrotem zielonym).
No tutaj to niestety ludzi było full - od dziewczyn w balerinach na obcasach począwszy (o dziwo z Czech:) ) na np parze wciągającej wózek skończywszy (oj podziwiam tego gościa że go tam wciągnął).
Niestety z Kopy widoków za rewelacyjnych nie było - troszkę zaszło chmurami i przejrzystości nie było takiej jak wcześniej, ale od 3 lat (bywam tam co roku) widoki były najlepsze.

Z Kopy zawitaliśmy na chwilkę do schroniska - pozdrawiam znajomych których tam spotkaliśmy - skąd spowrotem przez szczyt wróciliśmy do autka.
Do domku zawitałem koło 17.

Podsumowując wyjazd na prawdę rewelacyjny - polecam każdemu tamte tereny - widoki z Taborskych Skał rewelacja.....

Więcej zdjęć na picasie :
http://picasaweb.google.com/olo23333/Zl ... e18042010#

: 18-04-2010 18:06
autor: grzesievip3
nie wytrzymałaś do ZOLTU bo miała to być twoja pierwsza wyprawa :-)

olo widać że wyprawa udana pogoda była dzisiaj wyśmienita do marszów, zresztą sam byłem dzisiaj w stołowych fotki zapodam jutro bo dzisiaj już padam z wycieńczenia...

: 18-04-2010 18:10
autor: olo23333
No Grzesiu nie wytrzymałem - okazało się że dzisiaj miałem wolny dzionek, żona wyfrunęła do Warszawki na szkolenie - więc grzechem byłby nie skorzystać :)
Czekam w takim razie na Twoją relację :)
Pzdro

: 18-04-2010 21:23
autor: Taja
A czy Raubritter już urzęduje w schronisku? :)

: 19-04-2010 07:33
autor: olo23333
Taju - do schroniska nie wchodziłem tylko posiedziałęm przed tak więc nie wiem czy był czy też nie .

: 19-04-2010 14:41
autor: Taja
Bo powinien już tam być. No ale trudno, szkoda, że nie zajrzałeś ;)

: 20-04-2010 19:33
autor: ecowarrior
Taju, Mr Raubritter już od zeszłego poniedziałku wojuje pod Kopą :wink:
Olo, wymiatasz!! :P
Obrazek
Cieszę się, że wypad się udał, szkoda, że nie razem, mamy pecha z tym ustawieniem się. No nic, pozostaje puki co knajpa :lol:
Pełen szacuneczek za tak szybkie stworzenie fotorelacji, i to świetnej!
Mi by się to w życiu nie udało, wczoraj wróciłem z Kaczawskich, dziś wystawiłem namiot do suszenia a za fotorelację się zapewne zabiorę na weekend...

: 25-04-2010 21:24
autor: Raubritter
Olo jak mogłeś nie wejść do schroniska i nie zapytać o Raubrittera! Mam nadzieję, że to jeszcze nadrobisz! :wink: :)

: 26-04-2010 06:44
autor: olo23333
Raubritter pisze:Olo jak mogłeś nie wejść do schroniska i nie zapytać o Raubrittera! Mam nadzieję, że to jeszcze nadrobisz! :wink: :)

Jakoś tak sie porobiło :( nie pomyślałem o tym więc następnym razem nadrobię :)

: 17-09-2011 15:26
autor: iron52
wstępnie decyzja padła na trasę proponowaną przez Olo lub Karlową i Pradziada :)