Strona 1 z 1
grzbiet lasocki- 7-8 sierpien
: 04-08-2010 16:59
autor: buba1
w terminie 7-8.08. chcemy sie wybrac w grzbiet lasocki, wyjazd w sobote o 14 z olawy, dojazd do niedamirowa i stamtad na nocleg w wiacie na przejsciu niedamirow/horni alberice lub na zworniku, jakies ognicho. impreza...W niedziele gdzies w okolicy polazic, myslelismy tez o zobaczeniu kolo kamiennej gory miejsca antonowka , znaczonego jako przedwojenne fabryki amunicji. Powrot w niedziele wieczor
moze ktos mialby ochote sie wybrac lub np. dolaczyc na wieczorna impreze w sobote.
: 04-08-2010 17:47
autor: grzesievip3
Buba jeśli uda mia się namówić Waldi 449 to postaramy się dotrzeć:-)
: 04-08-2010 17:51
autor: Spirit
Hm, w sobotę będę w górach, ale w czeskich Karkonoszach, w okolicach Harrachova mniej więcej, niestety raczej nie po drodze

.
: 04-08-2010 18:49
autor: buba1
grzesievip3 pisze:Buba jeśli uda mia się namówić Waldi 449 to postaramy się dotrzeć:-)
ale by bylo fajnie!!!!

: 04-08-2010 19:55
autor: ecowarrior
Ja co prawda miałem ruszyć z Wami w sobotę z Oławy, ale być może uda mi się wyskoczyć już w piątek po pracy, co owocowałoby dotarciem w godzinach około 21 do Andrzejówki, a kolejnego dnia przez Lesistą Wlk, Krzeszów, Bramę Lubawską do Niedamirowa. W Krzeszowie i Lubawce postój celem przepłukania gardła...

: 05-08-2010 11:15
autor: Waldi 449
..........rozumiem że ECO zaszczyci swą obecnością nasze piękne górki....więc do soboty....(chyba że wyniknie coś nieprzewidziane)pozdrawiam serdecznie......czy pulpa będzie ???????
: 06-08-2010 19:57
autor: buba1
Waldi 449 pisze:.....czy pulpa będzie ???????
jest planowana
wezcie jakies skladniki!
HEJ
: 07-08-2010 06:26
autor: azja
Niestety popsuta noga zabroniła mi jechać na to spotkanie z dnia na dzień coraz mniej chodzę niestety. Bawcie się dobrze a ja z żalem w domu siedzę.Tak się kończy moja rehabilitacja.Góry też pod znakiem zapytania bo kiedy wyzdrowieję nie wiem.Zapodajcie jakieś fotki z wyrypy.Nara
: 07-08-2010 11:22
autor: skiboy
Przy takiej pogodzie jaka panuje dzisiaj w Karkonoszach to raczej nici z imprezy.
: 07-08-2010 19:00
autor: Spirit
Pogoda dziś w Karkonoszach była fatalna, nici były z naszej wycieczki z Harrachova w czeskie Karkonosze.Powódź w Czechach, nawałnice, deszcz, rzeki płynęły drogami, masakra.
: 08-08-2010 20:57
autor: buba1
oj tam oj tam... przesadzacie... troche podlalo drogi pod kamienna gora, to fakt.. ale do niedamirowa dojechac sie dalo, do wiaty doszlismy sucha noga , ogladajac snujace sie po okolicznych szczytach chmurki, wypilismy piwko na laweczce z widoczkiem. Padac zaczelo dopiero jak bylismy we wiacie ,troche zal ze lalo tylko troche, spodziewalam sie nawalnicy z gadem albo przynajmniej porzadnej burzy- wtedy jest klimat we wiacie!! a tu tylko kap kap... a w niedziele rano to nawet sloneczko bylo!
szkoda jedynie ze eco nie dal rady dotrzec a z grzesiem i waldim zesmy sie po prostu nie dogadali- coz, odbijemy sobie za 2 tyg. na gorze sw. anny!!!
zdjecia niebawem

: 09-08-2010 07:53
autor: buba1
nasze fotki z weekendu:
http://picasaweb.google.com/pulchny.war ... t_lasocki#
chmurki sie snuly bardzo malownicze, ludzi na trasie raczej malo, kolo wiaty nikt sie nie krecil. Rano jedynie na szlaku granicznym troche spacerujacych czechow z rozwrzeszczanymi dzieciakami. Ale po czmychnieciu na polska strone juz cisza i spokoj
wiata na przejsciu granicznym niedamirów/bóbr juz nie istnieje- jest spalona.. nie wiem czy celowo, czy jakas impreza sie rozhulala za mocno... szkoda... bo fajna byla
http://picasaweb.google.com/pulchny.war ... 6343600082
jeszcze 2 lata temu:
http://picasaweb.google.com/slimak.mimi ... 8583275554
za to we wiacie na zworniku osiedlily sie ogromniaste mrowki! maja mrowiska w dwoch katach i pod stolem. I łaża az tak smiesznie szelesci i chrobocze

wiec "bezpieczny" nocleg raczej tylko na pieterku
niedamirow jak zawsze klimatyczny: kury, gesi, kaczki i muczace krowy

a i owce tez byly

: 09-08-2010 18:14
autor: Waldi 449
Bardzo żałuję żeśmy się nie dogadali w sprawie Grzbietu ale czułem że WY i tak pojedziecie a my z Grzesiem pół dnia przełażiliśmy po Sowich w oczekiwaniu na zapowiadane silne opady a deszcz zrobił nas w durnia.....szkoda....