Wiedziałem że gdzieś w pobliżu ronda jest schron, albo schrony, ale gdzie, jak duże, czy ukryte czy ogólnodostępne- nie. Wyruszyliśmy z Wojtkiem, prawie po zajęciach na poszukiwania. Schron odnaleźliśmy, nie jest to kompleks na miarę MRU, nie trzeba było stosować też trików Indiany Jonesa by wejść do środka, on jest po prostu na łące "wkopany" w zbocze.
Gdybyśmy wiedzieli gdzie trzeba dokładnie pójść dotarlibyśmy tam szybko, ale wtedy nie odkrylibyśmy np. fajnych miejsc na ognisko...
Fotorelacja:
http://picasaweb.google.pl/Trappeur6/JeleniaGoraSchron#

.. a ja nadal gonie sny jak desperados zagubiony gdzieś na szlaku..