Na prehistorycznych szlakach Ślęży


Witam w klubie, ani razu nie udało mi się trafić na otwartą wieżę...Kamienna wieża widokowa jest niestety zamknięta, ruszamy więc dalej do miejsca, gdzie dołączają znaki czerwone z Sobótki.
ecowarrior pisze:A co do samego Masywu, to ma w sobie coś tajemniczego, coś z przeszłości, coś mitycznego i przepełnionego magią...Porośnięte mchem głazy i kamienie kojarzą mi się z zaklętymi przed wiekami ludźmi, którzy się tam zabłąkali i zdecydowanie trafili nie w porę...
Strider pisze:Gdy ja byłem na Śleży było pochmurno i bardzo wiało, w tej atmosferze wrażenie zrobił na mnie kościół, naprawdę wszystko wydawało się tajemnicze, a rzadko się to zdarza w miejscach tak łatwo dostępnych, tak znanych, tak ucywilizowanych
wirek pisze:Dołączam się do gratulacjiTylko w "Wyjazdach" brakuje mi zakładki "Na biegówkach"
tirpiz pisze:Hej!
Świetna strona, klimatyczne zdjęcia. Ale do Sudetów w 2009 r. faktycznie nie mieliście szczęścia. Do PKP z resztą też
Pozdrawiam Was serdecznie
seba123 pisze:Wiolcia pisze: Bo jak sobie pomyślę, jaki jest od nas dojazd w tamte strony, to po prostu strach mnie ogarnia
nie no z Krakowa nie jest tak źle, do Sobótki w 2,5 - 3 godziny się dojedzie... i to prawie zgodnie z przepisami
to gorzej mają Poznaniacy (a jest ich sporo na forum)