Zlatý Chlum jesienną porą 31-10-2010
: 14-11-2010 10:18
Miesiąc temu wróciłem z bardzo bolesną kontuzją nogi z mojego jesiennego urlopu. 30-31.10.2010 miałem zamiar gdzieś wyskoczyć coby przetestować stan uszkodzonego mięśnia. Założyłem, że dwudniówka odpada, nie chciałem ryzykować obciążenia nogi przez plecak.
Korzystając więc z przyjazdu zza granicy dawnej sąsiadki rodziców, zaproponowałem przedstawienie im górki na której jeszcze nie byli, Zlatego Chlumu..
Ruszamy czerwonym z Rejvíz rozc., by po po około półtorej godziny, niespiesznego marszu znaleźć się na Zlatým Chlumie. W chacie spożywamy posiłek, raczymy się piwkiem i kofolą, po czym wchodzimy na wieżę widokową.
Następnie wracamy do samochodu i udajemy się na stawiany przeze mnie obiadek do Pensjonatu "Rejvíz" z 1795r., w którym to znajdują się legendarne rzeźbione krzesła,będące swego czasu elementem „stałego muzeum rzeźbionych krzeseł i innych wytworów rzeźbiarskich”.
Cóż, wycieczka króciutko, spokojniutka, przy ładnej pogodzie, wykończona przednią strawą i dająca obraz obecnego stanu chorej nogi... Jednym słowem, a raczej dwoma, było OK
http://picasaweb.google.com/10299486762 ... a31102010#
Korzystając więc z przyjazdu zza granicy dawnej sąsiadki rodziców, zaproponowałem przedstawienie im górki na której jeszcze nie byli, Zlatego Chlumu..
Ruszamy czerwonym z Rejvíz rozc., by po po około półtorej godziny, niespiesznego marszu znaleźć się na Zlatým Chlumie. W chacie spożywamy posiłek, raczymy się piwkiem i kofolą, po czym wchodzimy na wieżę widokową.
Następnie wracamy do samochodu i udajemy się na stawiany przeze mnie obiadek do Pensjonatu "Rejvíz" z 1795r., w którym to znajdują się legendarne rzeźbione krzesła,będące swego czasu elementem „stałego muzeum rzeźbionych krzeseł i innych wytworów rzeźbiarskich”.
Cóż, wycieczka króciutko, spokojniutka, przy ładnej pogodzie, wykończona przednią strawą i dająca obraz obecnego stanu chorej nogi... Jednym słowem, a raczej dwoma, było OK
http://picasaweb.google.com/10299486762 ... a31102010#