Sobótka - Dzierżoniów 4.12.2010

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Sobótka - Dzierżoniów 4.12.2010

Postautor: Red-Angel » 27-12-2010 22:26

No to napiszę kilka słów na temat mojej ostatnie wycieczki.

W czwartek jadąc na uczelnię pomyślałem, że warto byłoby pojechać do Dzierżoniowa odwiedzić dziadka a po drodze zahaczyć o Ślężę (niby tak blisko, a jeszcze nigdy nie byłem na niej zimową porą). Wieczorem szybkie przeglądanie mapy i rozkładu PKS'u i w sobotę o 7 czekam na autobus do Sobótki.
Wysiadam z autobusu i zaczynam szukać żółtego szlaku. Wchodzę na szlak i jedyne co widzę, to tropy zwierząt, więc zaczynam torować szlak :P
Obrazek
Torowanie rozpoczęte, jestem pełny sił i zachwycony leżącym wszędzie śniegiem (na razie ciut ciemno jeszcze jest), więc idę szybko. Dochodzę do polanki i aż stanąłem z zachwytu, piękne widoki i do tego ten "wschód słońca"
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Po pooglądąnaniu widoków ruszam dalej ku Wieżycy (415 m), podejście pod nią jest dość strome i męczące, ale pokonuje je szybko i staję na szczycie pod wieżą widokową, oczywiście zamkniętą
Obrazek
Zejście z Wieżycy w stronę Ślęży (718 m) również pięknie się prezentuje
Obrazek
Tak samo jak drzewa pod szczytem
Obrazek
Widok jaki ujrzałem na szczycie, oraz miejscowości: Biała i Chwałków
ObrazekObrazekObrazek
Ponieważ na dworze było -10 stopni, co nie zachęcało do siedzenia i zjedzenia posiłku na dworze wszedłem do Domu Turystycznego, gdzie odbywało się jakieś spotkanie klubowe (ludzie w wieku 60 lat), którzy przez większość czasu jaki tam spędziłem rozmawiali na tematy związane z dawnymi czasami PRL'u. Jeden Pan z tamtej grupki napomniał coś na temat tego, że to nie jest schronisko i dobrze, że Pani z obsługi pozwala jeść tutaj własne jedzenie (mam wrażenie, że ta uwaga była skierowana do mnie) :P Ale z jednym z tam obecnych Panów miałem okazje miło porozmawiać na połączeniu szlaku żółtego i czerwonego, zresztą od tego momentu trasa była już przetarta i ładnie wydeptana.
Trasa zejściowa ze szczytu aż do Przełęczy Tąpadło była odśnieżona dla samochodów, więc szło się bardzo szybko
Obrazek
Kawałek dalej znowu wchodzę na nieprzetarte tereny i idę takimi aż do Jędrzejowic. Oto kilka widoczków trasy oraz ruin dworu
ObrazekObrazekObrazekObrazek
A tutaj w tle widać chyba Góry Sowie, jeśli dobrze posługuję się mapą ;]
Obrazek
Mam tylko uwagę dla posiadaczy psów, warto je wiązać, bo z nie przywiązanymi psami miałem przygodę dwukrotnie, na tej trasie. Przez 2 takie pilnujące budowy domu, wolałem nadłożyć drogi przez pole niż iść szlakiem koło ich budy. Zresztą i tak jeden z nich poszedł za mną (o czym nie wiedziałem) i gdy zrobiłem postój na spojrzenie na mapę to zatrzymał się kilka metrów za mną i szczeknął jeden raz - pewnie chciał powiedzieć: "Ja tu nadal jestem" :P
Krzyż pokutny w Kiełczynie albo już w Tuszynie, nie pamiętam dokładnie
Obrazek
Doszedłem mniej więcej do końca Włóków i złapałem stopa do Dzierżoniowa, bo nie chciałem iść dalej tą dość ruchliwą ulicą poza wsią, gdy pobocza praktycznie nie ma, bo jest zasypane śniegiem zgarniętym z drogi (bezpieczeństwo przede wszystkim).

Podsumowując:
Długość: (zmierze to podam)
Czas: 6h 30min
Mapa: http://www.sleza.sobotka.net/sobotka/ma ... y_mapa_big

Wiolcia
podróżnik
Posty: 131
Rejestracja: 07-11-2010 15:33
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Wiolcia » 28-12-2010 18:36

Miła wycieczka, słoneczne zdjęcia - świenie, że udała Ci się pooda. Mam nadzieję, że w okolicach sylwestra też taka będzie, bo planuję być wtedy na Ślęży. A tak przy okazji pytanie dla bywalców: czy trakt Bolka od przełęczy Tąpadła (czarny szlak) bywa zimą przetarty?
Pozdrawiam
Wiola
Pozdrawiam
Wiola

www.podrozeduze.pl

Awatar użytkownika
wirek
stary wyga
Posty: 1927
Rejestracja: 12-09-2004 21:43
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: wirek » 29-12-2010 14:51

W dawnych dawnych czasach chadzałem tamtędy z Sobótki do Wójtowic. Na końcu Włóków, koło nieczynnego wyrobiska gnejsów, które ma stać się ponoć rezerwatem przyrody, skręcałem w prawo na miedzę i dochodziłem do stacji benzynowej na trasie Dzierżoniów - Świdnica. Pierwsze moje przejścia 100-kilometrowe :cry: Stare czasy. Znacznie ciekawiej jest tem w czerwcu. Z Jędrzejowic do Kiełczyna szlak idzie drogą wzdłuż czereśni :P
Ten krzyż, jak poznaję, to jest kiełczyński. Jak pamiętam to stoi na krawędzi rowu przydrożnego koło skrzyżowania. Przez długie lata był tak pochylony, że przy takim śniegu byłby już niewidoczny. Tuszyński stoi solidnie na skwerku koło kościoła.

Red-Angel
podróżnik
Posty: 186
Rejestracja: 25-12-2010 23:26
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Red-Angel » 29-12-2010 21:38

wirek pisze:Ten krzyż, jak poznaję, to jest kiełczyński. Jak pamiętam to stoi na krawędzi rowu przydrożnego koło skrzyżowania. Przez długie lata był tak pochylony, że przy takim śniegu byłby już niewidoczny. Tuszyński stoi solidnie na skwerku koło kościoła.
No właśnie nie pamiętałem, czy ten krzyż jest już za czy jeszcze przed tabliczką z początkiem miejscowości, dzięki za uściślenie wiedzy :)


Wróć do „Relacje z wypraw”