Ślęża 1.02.2011
: 03-02-2011 15:43
Miała być wycieczka 2-dniowa w Góry Sowie dnia 31 stycznia a wyszła wycieczka w Masyw Ślęży, jednodniowa i już lutowa. Więc jak widać plany sie lekko zmodyfikowały ;]
Całą drogą z Wrocławia do Sobótki patrzyłem się tylko w niebo i przed siebie z nadzieją, że pogoda się polepszy, bo widoczność była fatalna i niebo pokryte chmurami. Niestety nic się nie zmieniało w kwestii pogody, dopiero gdy zacząłem wchodzić szlakiem do lasu pojawiło się słońce, i to jakie
Szybkie przejście żółtym szlakiem podczas którego spotkałem grupkę pracujących drwali i konia
Na Przełęczy pod Wieżycą wejście na czarny szlak (wschodnia odnoga). Przy czarnym szlaku znajduje się Źródło Joanny
Czarnym szlakiem szedłem az do przełęczy Tąpadła. Ten szlak generalnie jest takim typowo spacerowym, odpoczynkowym. Idzie się nim bez większych trudności, jedynym zarożeniem jest lód na trasie i pędzące samochody, które chciały mnie rozjechać
Następnie niebieskim szlakiem udałem się na szczyt Ślęży. Ta trasa ma kilka odcinków, które mogą zmęczyć.
Po drodze przechodzi się m.in. przez Olbrzymki (662 m), z których ujrzałem taki widok:
Zachęcony takimi widokami przyśpieszyłem by szybciej dotrzeć do wieży widokowej. Z oblodzonej wieży rozpościerał się przepiękny widok na okolicę. (Opisy z pamięci i z moich przypuszczeń, więc jeśli się myle poprawcie mnie).
Grupa Raduni
Góry Sowie
Karkonosze
Po zejściu z wieży widokowej, udałem się na posiłek, który zjadłem na schodach prowadzących do kościoła i następnie zszedłem ze szczytu niebieskim szlakiem do Drogi pod Skałami, którą doszedłem do żółtego szlaku. Na tej drodze drzewa mi się kłaniały
Żółtym szlakiem doszedłem do Sobótki. Na końcu trasy zobaczyłem efekty pracy drwali
Mapa: http://www.sleza.sobotka.net/sobotka/ma ... y_mapa_big
Całą drogą z Wrocławia do Sobótki patrzyłem się tylko w niebo i przed siebie z nadzieją, że pogoda się polepszy, bo widoczność była fatalna i niebo pokryte chmurami. Niestety nic się nie zmieniało w kwestii pogody, dopiero gdy zacząłem wchodzić szlakiem do lasu pojawiło się słońce, i to jakie
Szybkie przejście żółtym szlakiem podczas którego spotkałem grupkę pracujących drwali i konia
Czarnym szlakiem szedłem az do przełęczy Tąpadła. Ten szlak generalnie jest takim typowo spacerowym, odpoczynkowym. Idzie się nim bez większych trudności, jedynym zarożeniem jest lód na trasie i pędzące samochody, które chciały mnie rozjechać
Następnie niebieskim szlakiem udałem się na szczyt Ślęży. Ta trasa ma kilka odcinków, które mogą zmęczyć.
Po drodze przechodzi się m.in. przez Olbrzymki (662 m), z których ujrzałem taki widok:
Zachęcony takimi widokami przyśpieszyłem by szybciej dotrzeć do wieży widokowej. Z oblodzonej wieży rozpościerał się przepiękny widok na okolicę. (Opisy z pamięci i z moich przypuszczeń, więc jeśli się myle poprawcie mnie).
Grupa Raduni
Góry Sowie
Karkonosze
Po zejściu z wieży widokowej, udałem się na posiłek, który zjadłem na schodach prowadzących do kościoła i następnie zszedłem ze szczytu niebieskim szlakiem do Drogi pod Skałami, którą doszedłem do żółtego szlaku. Na tej drodze drzewa mi się kłaniały
Żółtym szlakiem doszedłem do Sobótki. Na końcu trasy zobaczyłem efekty pracy drwali
Mapa: http://www.sleza.sobotka.net/sobotka/ma ... y_mapa_big