Strona 1 z 1

stacja Wolimierz

: 21-04-2011 06:10
autor: buba1
Stacyjka Wolimierz- budynek dworca nieistniejacej juz od dawna linii kolejowej na Pogorzu Izerskim, jakies 20km na polnoc od Swieradowa na szczescie nie podzielil losow wiekszosci opuszczonych stacyjek- nie zawalil sie ani nie zostal ogrodzony wysokim plotem z tabliczkami "teren prywatny". Zasiedlili go artysci z teatru "Klinika Lalek"
http://www.klinikalalek.art.pl/index.php?id=home.php
Mozna tam zanocowac albo jak sie ma wiecej szczescia zalapac sie na jakas wieksza impreze. Trafiamy tam w polowie marca w mokry piatkowy wieczor. Dosc dlugo krecimy sie tam i spowrotem na skrzyzowaniu drog w Pobiednej- nie wiedzac czy skrecac na Wolimierz czy moze wlasnie nalezy inaczej.. Wprawdzie juz kiedys tu przejezdzalam ,ale za dnia- a teraz w kompletnych ciemnosciach cala okolica wyglada zupelnie inaczej. W koncu odnajdujemy wyboista droge z kostki- gdzie ciemnosci staja sie jeszcze bardziej namacalne :) Z mroku wylania sie zarys budynku stacyjki ,a z kazdego kąta przygladaja nam sie gęby roznych dziwacznych zjaw- rzezb, masek, powykręcanych gałęzi.


Wita nas mily gospodarz, ale nie mamy czasu zbyt dlugo pogadac bo stacyjkowi mieszkancy musza dzis cos zalatwic ,wyjezdzaja i wroca pozno.. Mamy sie czuc jak u siebie, korzystac z czego mamy ochote no i zostajemy sami. W kilkunastu pomieszczeniach tylko my, dwa psy i dziwnie chrumkajacy kot ;) No i rozniste postacie, zaklęte w drewnie, glinie i metalu, ktore w pólmroku pomieszczeń zdaje sie, ze wodzą za nami oczami..
Ogolnie stacyjka robi wrazenie skrzyzowania chatki studenckiej z dawnych lat, skłotu i prywatnego mieszkania ludzi o ciekawych osobowosciach.
Wieczor mija nam na zagladaniu w rozne kąty i probach spozycia wytrawnej kadarki. Drugiemu zadaniu nie podolalismy- ostatecznie kadarka ląduje w zlewie- jej smak kojarzyl sie jedynie z lekko nadplesnialymi kiszonymi ogorkami. Jakos dosc wczesnie padamy spac...

Szkoda ze tym razem nie udalo sie zalapac na zadna impreze- a z tego co opowiadali gospodarze - niektore sa tego warte :)
Np. ten festiwal harmoszki brzmi bardzo obiecujaco!!
http://www.youtube.com/watch?v=giKqJ8HK5wA

Zapewne tam jeszcze wrocimy!


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 21-04-2011 06:31
autor: baniak
:D buba,jak zwykle zaskakujesz :wink:
Kiedyś bardzo zapragnąłem mieć bongosy i pamiętam,że właśnie w Wollimierzu był ktoś kto je ręcznie wyrabiał,stąd moje skojarzenie.
pozdrowionka dla Was z pod Śnieżnika :D