Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1809
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Dolnoślązak » 13-03-2017 19:18

Komuś się nie spodobały?

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 666
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: voi-vod » 13-03-2017 20:46

Gryf pisze:Tablica i głazy ujęcia wody Beyera są poprzewracane. Są chętni do reperacji?

Jak to poprzewracane? Masz fotki? Dwa tygodnie temu wszystko było w porządku i nawet woda była.
Ja się piszę na reperację.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"

"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Leuthen » 21-02-2018 10:01

Niestety - dowiedziałem się po fakcie, tj. dziś rano
http://www.radiowroclaw.pl/articles/vie ... 77-sciezek
Może coś ciekawego powiedzieli :?:
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 666
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: voi-vod » 10-04-2018 09:34

Śpieszę donieść, że Źródło Beyera jest całe. Widać ślady po przebudowie. Woda płynie więc może rozbiórka, o której pisał Gryf miała na celu udrożnienie zatkanej rury?
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"



"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Leuthen » 11-04-2018 02:49

W ostatnią sobotę (7.IV) byłem na Ślęży wchodząc Eugenweg. Na odcinku wiodącym przez brzezinę (poniżej "strefy buczyny" pod Skałami Władysława) powstała na prawo od ścieżki polanka - zdaje się, że wiatr powalił tam sporo drzew, a potem przyszedł ktoś z piłami (leżące drzewa pocięte i przycięte). Ktoś wie kiedy to się stało?

PS Pozdrawiam serdecznie tego debila, który wtachał ze sobą na Skały Władysława bezpłomieniowy podgrzewacz chemiczny i jedzonko, ale opakowania po tych wywalił w plener :evil: Zabrałem ze sobą i wrzuciłem do kosza na szczycie (22.IV jest Dzień Ziemi :wink: ).
PS 2 Zeszyt nr 14 na Rozdrożu pod Małymi Olbrzymkami ma się dobrze, wpisów przybywa, a oprócz słodyczy są tam też środki opatrunkowe czyli mamy podwaliny apteczki :mrgreen:
PS 3 Wreszcie obejrzałem (na zakończenie wędrówki) słynną "Biblię pauperum" namalowaną na ścianach prezbiterium i łuku tęczowym gotyckiego kościoła w Strzelcach. Scena Wniebowstąpienia Pana Jezusa bezcenna :D :)
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1809
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Dolnoślązak » 11-04-2018 15:47

Kurna, jak ja byłem lat parę temu to jeszcze rarytasów takich jak słodycze nie było, chyba robi się nam jakiś leśny bar :) Mam nadzieję, że coś od siebie sowicie też tam dorzuciłeś to z chęcią się wybiorę :mrgreen:

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Leuthen » 11-04-2018 16:55

Dolnoślązak pisze:Kurna, jak ja byłem lat parę temu to jeszcze rarytasów takich jak słodycze nie było, chyba robi się nam jakiś leśny bar :) Mam nadzieję, że coś od siebie sowicie też tam dorzuciłeś to z chęcią się wybiorę :mrgreen:

Wziąłem i dołożyłem ("Do ut des" :) ). Za Michałka włożyłem truflę :wink:
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Awatar użytkownika
voi-vod
obieżyświat
Posty: 666
Rejestracja: 22-09-2008 22:25
Lokalizacja: Sobótka

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: voi-vod » 11-04-2018 17:17

Leuthen pisze: Za Michałka włożyłem truflę :wink:

Wiem kto zjadł tę truflę w niedzielę :lol:
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem"



"Lepiej jest milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości."

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Leuthen » 11-04-2018 19:58

voi-vod pisze:
Leuthen pisze: Za Michałka włożyłem truflę :wink:

Wiem kto zjadł tę truflę w niedzielę :lol:

Mam nadzieję, że smakowała. Z silną nutą wiśni. Resztka z zapasów świątecznych :D
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".

Dolnoślązak
stary wyga
Posty: 1809
Rejestracja: 13-06-2008 12:39
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Dolnoślązak » 11-04-2018 20:09

No to już nie mam się po co wybierać :twisted: Ale tak wzorem czeskich leśnych barów marzy mi się coś takiego u nas, jakieś schłodzone czeskie piwo ze źródełka... Małe Olbrzymki to w sumie trochę miejsce dla koneserów bo zwykła gawiedź raczej się tam nie zapuszcza więc może miałoby to jakieś szanse :)

Leuthen
stary wyga
Posty: 1611
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ślęża nieznana czyli śladami ZGV...

Postautor: Leuthen » 12-04-2018 12:56

Dolnoślązak pisze:Ale tak wzorem czeskich leśnych barów marzy mi się coś takiego u nas, jakieś schłodzone czeskie piwo ze źródełka...

Rozmarzył się chłopak :mrgreen:

Dolnoślązak pisze:Małe Olbrzymki to w sumie trochę miejsce dla koneserów bo zwykła gawiedź raczej się tam nie zapuszcza więc może miałoby to jakieś szanse :)

Nie tylko w sumie, ale i "w różnicy". Mnie tam zaprowadził po raz pierwszy Gryf (z Voi-vodem). O ślężańscy faraoni, żyjcie wiecznie :!: :D Tą wiedzę chcę przekazywać dalej :wink:

PS Zapytam o coś mroczniejszego niż orkowie z Mordoru. Ktoś z Was miał kiedyś to nieziemskie szczęście i spotkał na Ślęży samego Karola Sawiaka :?: Ja nie dostąpiłem tego zaszczytu :mrgreen: A szkoda - nigdy nie dostałem "szpadlem po d...e", a Carolus Magnus mi to w tym wątku (nie pomnę już, na której stronie) obiecał :lol: Chadzam na Ślężę z tą cichą nadzieją już od lat, a tu nic. No ile można wkładać sobie w gacie poduszkę? :P :twisted:
"Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada, nie pozwól nam przespać poranka".


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości