A więc kiedy Prusy były wielkie i silne... Co ja piszę?!
Kiedy w Świdnicy wstał piękny "jesienny" (choć tak naprawdę letni) dzień 2 X 2011 r., nie mogłem się doczekać wycieczki na pole bitwy pod Burkatowem (21 VII 1762). Jako gość Infanterie Regiment (Regimentu Piechoty) "Alt Kreytzen" miałem wziąć udział w przemarszu z Lutomii Górnej do Burkatowa (Pogórze Wałbrzyskie). Mimo szumnych deklaracji niemieckich rekonstruktorów w obozie w Świdnicy (którzy dzień wcześniej brali udział w inscenizacji austriackiego szturmu na świdnicką twierdzę, którego okrągła 250. rocznica wypadała 1 X) żaden z nich nie udał się z nami na pole ostatniej walnej batalii wojny siedmioletniej na Dolnym Śląsku
http://www.burkatow.com/bitwa.htm
Wydzielony oddział pruski pod komendą dowódcy IR "AK" liczył łącznie 4 osoby, w tym "Ueberkomplette" (tj. "nadliczbowy") czyli ja
Po "desancie" z autobusu świdnickiego MZK maszerowaliśmy czas pewien dwójkami asfaltem.
Panie feldfebel, będziemy kosić tych Austriaków jak rolnicy zboże!
Na podejściu z Lutomii Górnej pod dawny austriacki szaniec z czasów bitwy wyszedłem z Corporalem na prowadzenie. Jak wiadomo ci z przodu z reguły ginęli pierwsi
A z tyłu dowódca regimentu... W tle góra Grzybina, na której zboczach też toczyły się 21 VII 1762 r. ciężkie walki (jak nietrudno zgadnąć, Austriacy dostali łomot
Na wspomnienie tego łomotu każdy Prusak jest zadowolony
"Na ja, das ist ein wunderbar Aussicht!" czyli: "Piękna jest ta Ślęża, która należy teraz do nas!"
Armia pruska postanowiła odpocząć po zdobyciu austriackiego szańca w cieniu Wielkiej Sowy
[jakby ktoś nie wiedział - bitwa została stoczona w ulewnym deszczu - pogoda w lipcu 1762 r. w zasadzie była zbliżona do lipca roku bieżącego...]
Najpiękniejszy żołnierz regimentu "Alt Kreytzen", a zapewne też całej armii pruskiej
Wehrmacht kochał dzieci, a armia pruska - zwierzątka (coś chrabąszczopodobnego na mojej ręce)
Praktyczny pokaz strzelania z muszkietu - duży dymek to ogień z lufy, a mniejszy - ze spalenia prochu na panewce (właśnie z owych odległych czasów pochodzi powiedzenie, że coś "spaliło na panewce"
Połączenie tradycji z nowoczesnością
Pamiątkowe foto z dowódcą regimentu (pośrodku) i Corporalem (kapralem)
Uroczy krajobraz okolic Lutomii
Nauka żołnierskiego rzemiosła - czyli co każdy Prusak wiedzieć powinien. Teil 1: Na ramię broń, ruch 3.
Zapamiętajcie, gemeinie Leuthen - to jest armia pruska! Jeśli nie będziecie wykonywać moich poleceń, spotka Was zasłużona kara. Nagrodą w naszej armii jest brak kary
Różni ludzie, różne potrzeby - jedna armia (pruska)
Tym kapeluszem uszczęśliwiono mnie na siłę w autobusie w drodze powrotnej z Burkatowa do Świdnicy w celu wykonania prezentowanego zdjęcia (w tymże autobusie męska część regimentu urządziła koncert pieśni żołnierskich, od "Prinz Eugenius"
http://www.youtube.com/watch?v=n-MUH16Min0
poczynając na "Onucach" kończąc, za co zebraliśmy oklaski od współpasażerów przy wysiadaniu na przystanku!)
Reasumując:
* bitwa została wygrana, kto trzeba - zabity
* straty bojowe regimentu - 0
* straty marszowe - 0
* zużycie amunicji - 100%
* bojowy patrol regimentu "Alt Kreytzen" przebył piechotą trasę ok. 10 km (wysokość n.p.m. maksymalnie ok. 450-500 metrów)
Zdjęcia: Karolina Krajewska (więcej zdjęć na https://picasaweb.google.com/karolinka. ... yPrzemarsz )
