Karkonosze rodzinnie 10-15.10.2011
: 11-10-2011 18:41
Witam,
Jako że jestem aktualnie na urlopie i przebywam z rodzinką w Karpaczu będę tutaj zamieszczał jakieś fotki z naszego pobytu
Dzisiaj tj 11.10 odwiedziliśmy dwa wodospady - Szklarki i Podgórnej.
W oba miejsca z wózkiem, przy czym w Szklarskiej żadnych problemów z "podjechaniem" do celu, natomiast do Podgórnej mocno się napociłem w dojściu ze Złotego Widoku - było ciekawie i paru ludzi którzy mnie widzieli jak targam z wózkiem w rękach musiało sobie pomyśleć że niezły wariat ze mnie... Ale co - raz się żyje:)
W Kochanówce miła obsługa, zamieniłem parę słów z gospodynią (ludzi nad wodospadem było parę razy w brud - autokarem podjeżdżali na parę minut tam i z powrotem - ale nikt nawet po razitke, widokówkę czy tym bardziej napić się przysłowiowej herbaty nie wstąpił - powiedziała że to standard
wchodzą tylko czasami nieliczni i przeważnie tylko osoby będące indywidualnie.
Pogoda nawet dopisała - czasami lekko siąpił deszczyk ale można powiedzieć że dało się przeżyć
PS - w okolicy grzybów zatrzęsienie - w dolinie 5 potoków (okolice Borowic) podgrzybki wysypały masakrycznie - mam nadzieje że do piątku się utrzyma bo wtedy mam zamiar z rana wyskoczyć

Jako że jestem aktualnie na urlopie i przebywam z rodzinką w Karpaczu będę tutaj zamieszczał jakieś fotki z naszego pobytu
Dzisiaj tj 11.10 odwiedziliśmy dwa wodospady - Szklarki i Podgórnej.
W oba miejsca z wózkiem, przy czym w Szklarskiej żadnych problemów z "podjechaniem" do celu, natomiast do Podgórnej mocno się napociłem w dojściu ze Złotego Widoku - było ciekawie i paru ludzi którzy mnie widzieli jak targam z wózkiem w rękach musiało sobie pomyśleć że niezły wariat ze mnie... Ale co - raz się żyje:)
W Kochanówce miła obsługa, zamieniłem parę słów z gospodynią (ludzi nad wodospadem było parę razy w brud - autokarem podjeżdżali na parę minut tam i z powrotem - ale nikt nawet po razitke, widokówkę czy tym bardziej napić się przysłowiowej herbaty nie wstąpił - powiedziała że to standard
Pogoda nawet dopisała - czasami lekko siąpił deszczyk ale można powiedzieć że dało się przeżyć
PS - w okolicy grzybów zatrzęsienie - w dolinie 5 potoków (okolice Borowic) podgrzybki wysypały masakrycznie - mam nadzieje że do piątku się utrzyma bo wtedy mam zamiar z rana wyskoczyć

