12 XI b.r. wysiadłem tuż po godzinie 9 z szynobusu Deutsche Bahnu na stacji "Zgorzelec Miasto". Po 20 minutach marszu byłem już na Moście Staromiejskim, a po chwili w Reichu
Po godzinie 10 zjawiła się osoba, na którą czekałem. Udaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy w stronę Landeskrone. Przekonałem się, że w Görlitz można sie czuć jak w Polsce, ponieważ niemal wszędzie były remonty i rozkopane ulice
Po zaparkowaniu samochodu u podnóża "olbrzyma", udaliśmy się dalej pieszo asfaltową drogą. Tuż pod szczytem znajduje się pomnik Theodora Körnera (1791-1813), poety i bohatera walk z Napoleonem, jednego z najsławniejszych żołnierzy Freikorpsu Lützowa.
Na Landeskrone znajduje się hotel (to taka niemiecka moda, żeby na każdej górze był taki obiekt
Co ciekawe - wchodzi się tam na własną odpowiedzialność, o czym informują stosowne kartki. Czemu tak jest. Częściową odpowiedź zawiera poniższe zdjęcie
Drewniane schody na wieżę nie są wcale w złym stanie - bardziej się bałem wchodząc kilkanaście lat temu na wieżę zamku Grodno
Tego dnia była wyjątkowo "mroźna atmosfera", tak że widoczność nie przekraczała 10 km.
Ogólny widok na Görlitz
Zbliżenie (duży biały kościół z dwoma wieżami to Peterskirche, który znajduje się zaraz obok Mostu Staromiejskiego; po prawej widać osiedle w Zgorzelcu)
Widok w kierunku południowym (widoczne jezioro to Berzdorfer See)
Najbardziej mnie interesujący widok - na wschód. Dlaczego? Domki na granicy widoczności to zgorzeleckie osiedle Ujazd. Za czasów niemieckich była to osobna wioska, która nazywała się Moys. 7 IX 1757 doszło tam do prusko-austriackiej bitwy znanej jako Treffen bei Moys. Prusacy przegrali (głównie z powodu liczebnej przewagi Austriaków), a w bitwie śmiertelne rany odniósł dowódca pruskiego korpusu - generał Hans Karl von Winterfeldt, "prawa ręka" króla Fryderyka II. Tuż przed świtem 7 IX 1757 r. dowódca głównych sił pruskich (korpus Winterfeldta jako jedyny z całej armii pruskiej obozował po drugiej stronie Nysy Łużyckiej, tj. na jej prawym brzegu) książę August Wilhelm Braunschweig-Bevern udał się konno na Landeskrone i rozpoznał z niej pozycje austriackie.
Po obejrzeniu panoramy zszedłem z wieży i obszedłem z towarzyszącą osobą cały wierzchołek (tj. mieszczący się w stylowym pałacyku hotel), a następnie zeszliśmy jedną ze ścieżek północnym zboczem Landeskrone do samochodu. Późniejsze wydarzenia tego dnia nie są już związane z górami