w poszukiwaniu zimy- Karkonosze 29.12.2011.

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
kata
podróżnik
Posty: 128
Rejestracja: 18-06-2011 13:33
Lokalizacja: Wrocław

w poszukiwaniu zimy- Karkonosze 29.12.2011.

Postautor: kata » 30-12-2011 22:22

W poszukiwaniu zimy i zimowych górskich szlaków.
Cel: zlokalizować zimę.
Atrakcje towarzyszące: dobra zabawa.
Plan wykonany.

Co prawda śniegu po pas nie zastałam, ale jak na pierwszy kontakt z białym puchem w tym sezonie- nie było źle. Meldując się o 9.30 w Karpaczu szukamy wolnej miejscówki na zatłoczonych parkingach. Po mieście przechadzają się sylwestrowi turyści w poszukiwaniu jakichś atrakcji na kolejny dzień. Szybko przemierzamy oblodzone chodniki Karpacza i meldujemy się pod Wangiem.

Obrazek

Śnieg nawet jest! Szok!!! Czyli jednak zima nie jest tylko wirtualna! Kata za zimą nie przepada. No zmarzlak jestem! Ale góry zimową porą odwiedzić muszę. Bo góry zimową porą wyglądają zupełnie inaczej. Jakby ktoś przykrył je starannie białą kołdrą i ułożył do snu. Tylko wiatr hula i odbija się od zboczy i skał...

Turystów co niemiara. Ale cóż- taki okres. Marudzić nie będę. Sama wybrałam taki termin. Tuż za szlabanem koło Wang okazuje się, że szlak oblodzony masakrycznie. Powoli przyzwyczajam się do kontaktu z lodem. Przez pierwsze 5 min chodzę pokracznie jak kaczka. Ale potem nabieram śmiałości i wprawy. Co prawda zamiast górskich pantofli lepsze okazałby się pospolite buty z jakimiś przyssawkami, ale takich akurat nie mam w moim ekwipunku. Zaczynam też analizować sposoby zejścia, bo wejście wejściem- w górę zawsze jest łatwiej. Ale w dół po kompletnej szklance??? znając moje możliwości akrobacji i braku równowagi to będę leżeć co chwila. I co tam jakieś kijki, jakieś protektory na butach. Na mnie to nie działa. Ja jestem typ specjalny :) No, może raki dałyby radę w moim przypadku, ale to już jak dla mnie rozwiązanie rodem z technologii hi-tec. A ja prostych rozwiązań szukam. I jako proste, nieskomplikowane narzędzie zamarzył mi się worek z sianem. Na nim najlepiej pokonuje się trasy w dół- miękko pod tyłkiem a i sterowanie dobre :) Niestety ale jestem zawiedziona asortymentem sklepów górskich bo nie posiadają czegoś takiego na stanie! Mają jakieś liny, jakieś rakiety śnieżne, czekany, kijki i inne niestworzone sprzęty. Ale taka podstawa do zimowego zjazdu w dół jest im obca....

Obrazek

No ale żeby zejść, trzeba najpierw wejść. Ta prosta zasada obowiązuje w każdych górach. My niespiesznie drepczemy do Samotni. Po drodze 15 przerw na foty, na wygłupy i niezliczone "przerwy chusteczkowe". Nie będzie mi chyba dane tej zimy uwolnić się od chusteczek.

Tuż pod Samotnią odkrywam dziwne praktyki "naśnieżania drogi". Zawsze myślałam, że drogi się odśnieża a tu proszę!!! No ale przy takiej szklance praktyka naśnieżania była jak najbardziej uzasadniona! Wszak po śniegu idzie się zdecydowanie lepiej niż po lodzie. A że turystów sporo w okresie międzyświątecznym to i obsłucha schroniska postanowiła pomóc turystom co by za często nie musieć ich z tego lodu zbierać. Jak już wam kiedyś pisałam, moim zdaniem w górach oprócz sprzętu ważne są 3 przymioty naszego ciała -długie nogi, długie i chwytne ręce i miękka pupa- wszystko najlepiej połączone spójnikiem "i" - i tym razem w zimie najlepiej sprawdza się to trzecie :)

Obrazek

Obrazek

W Samotni rozsiadamy się ze smakołykami. Potem dalej w górę przy wzmagającym się wietrze. Docieramy do Strzechy Akademickiej i dalej w górę na równię pod Śniezką. Wieje coraz mocniej, chwilami niewiele widać. Na szczęście nie ma mega mrozu ( temp. w okolicach -5 st) więc jest mi nawet ciepło :) Wygłupy po drodze dodatkowo rozgrzewają. Na samej równi nie ma już tłumów. Spotykamy kilku turystów taszczących tobołki już chyba na sylwestra pod Śnieżką, kilku przedziera się przez wicher "spacerowo". Prawdziwe turystyczne sylwestrowe tłumy zniechęcone pogodą zostały chyba jednak w Karpaczu. Śnieżka za zasłoną chmur. Krajobraz spowity chmurami- raz ciemne i groźne. Za chwilę jakby odpuszczają, by pokazać nam skrawki słońca gdzieś tam w dole. Choinki tym razem niespowite w biały puch, targane wiatrem kiwają się to w jedną stronę, to w drugą. Marzę o słońcu. O połyskującym w promieniach krajobrazie. Jasnej bieli dookoła. Tym razem jednak góry w zimowym wydaniu były ciemne i groźne. Ale taki krajobraz też ma klimat.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


W schronisku pod Śnieżką raczymy się naszymi smakołykami. Rozgrzewa czekolada z pomarańczą i chili. Do tego suszone jabłka. Na Śnieżkę nie wchodzimy- jest za późno, i jak dla nas za bardzo oblodzona. Nam wystarczą krajobrazy, walka z lodem i wiatrem. To też ma swój urok. Nie zawsze trzeba stać na szczycie.

Obrazek

Po wyjściu ze schroniska wiatr jeszcze bardziej się wzmaga. Rzuca śniegiem i śnieżna zadymka zaciekle uderza kłującym śniegiem w twarz. Byle w dół. Woki z sianem pozostają dalej tylko w sferze marzeń. Już zmroku docieramy do Karpacza. Nie było słońca i cudnych obrazków jak z albumu. Ale były inne. Góry w każdej postaci są MAGICZNE. Nawet z mgłą i chmurami. Liczy się przygoda i klimat. Kocham góry -właśnie za przestrzeń, horyzont i MAGIĘ.
Te mniejsze i te wysokie. Te łagodne i te poszarpane. Zimą i latem. Kolorową jesienią i soczyście zieloną wiosną. Z plecakiem i uśmiechem. Sama i w towarzystwie. Na różne sposoby.
Każdy następny wypad będzie już po prostu...inny.

Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/113981061407850402114/20111229KarkonoszeWPoszukiwaniuZimy#

Awatar użytkownika
Satan
bardzo stary wyga
Posty: 2611
Rejestracja: 13-02-2006 21:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: Satan » 31-12-2011 13:05

Dobra wycieczka, takich wypadów nigdy dość...jak się mieszka bliżej gór. :D
Należy przestrzegać przepisów BHP...zwłaszcza na kolei.

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 31-12-2011 18:04

(co prawda śniegu po pas nie zastałam ) Trzeba było odwiedzić odcinek zielonego szlaku od Kotła Jagniątkowskiego do Snieżnych Kotłów to zmieniłabyś zdanie co do ilości śniegu. :D

Waldi 449
podróżnik
Posty: 200
Rejestracja: 12-12-2009 22:24
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: Waldi 449 » 31-12-2011 18:46

Janusz ale ten śnieg to chyba zwiany z górnych parti gór ???czy się mylę
życie jest piękne ale jest tylko jedno...

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 31-12-2011 19:13

Jak wieje z opadami śniegu od płd-zach to siłą rzeczy na wskutek zawirowania mas powietrza większość śniegu spada za granią na terenie pokrytym kosówką i karłowatym drzewostanem górnego regla co utrudnia wywiewanie go z tego miejsca,a szlak zielony znajduje się na pograniczu kosówki i w|w drzewostanu.O ilości śniegu w tym rejonie przekonałem się dwa tygodnie temu przedzierając się przez dziewiczy śnieg od zielonego szlaku skrzyżowania z czerwonym pod Wielkim Szyszakiem.To raptem kilkaset metrów a zajęło mi to prawie godzinę.Grzbiet Karkonoszy do Petrovki pokonałem bez problemu,ale na zejściu czarnym do Jagniątkowa miałem powtórkę z rozrywki,co krok to po klejnoty w śniegu.

kata
podróżnik
Posty: 128
Rejestracja: 18-06-2011 13:33
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: kata » 06-01-2012 12:34

skiboy pisze:Grzbiet Karkonoszy do Petrovki pokonałem bez problemu,ale na zejściu czarnym do Jagniątkowa miałem powtórkę z rozrywki


hmmm...ale wtedy też jest fajnie :) po prostu inaczej.
A zastanawiałam się nad tymi okolicami ale jakoś tak padło na co innego.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: w poszukiwaniu zimy- Karkonosze 29.12.2011.

Postautor: buba1 » 06-01-2012 14:12

kata pisze:Góry w każdej postaci są MAGICZNE]


no co ty... myslisz ze te okolice schroniska pod Sniezka w dlugi weekend w sierpniu tez by byly "magiczne"??? Bo mi sie raczej cisna na usta inne okreslenia ;)

kata pisze:Po wyjściu ze schroniska wiatr jeszcze bardziej się wzmaga. Rzuca śniegiem i śnieżna zadymka zaciekle uderza kłującym śniegiem w twarz


Jak sniegu i samej zimy nie cierpie- to kocham wiatr! I tego karkonoskiego wiatru wam bardzo zazdroszcze! :D Najlepszy taki wiatr przy ktorym az nie mozna isc a niekiedy nawet przewraca.. Tez mielismy okazje dwa razy byc w karkonoszach jak tak duło :D Fajna sprawa!!!

A wogole sie ciesze ze wam sie ten wypad tak fajnie udal! Pewnie jakby bylo slonce, widoki i lekki przyjemny mrozik - to by bylo tam zgola mniej magicznie.

kata pisze:Na Śnieżkę nie wchodzimy- jest za późno, i jak dla nas za bardzo oblodzona. Nam wystarczą krajobrazy, walka z lodem i wiatrem. To też ma swój urok. Nie zawsze trzeba stać na szczycie.


no chyba dobrze zrobiliscie... mysmy przy takim wietrze i zupelnym oblodzeniu szlaku sie kiedys wybrali na sniezke i mimo ze mielismy raczki to tej wycieczki nie przezyla nasza gitara... Posluzyla niespodziewanie za sanki dla toperza na dlugosci kilkudziesieciu metrow i odmowila dalszej wspolpracy ;) dobrze ze dla nikogo z ekipy nie skonczylo sie to gorzej...
https://picasaweb.google.com/slimak.mim ... 5345054194
https://picasaweb.google.com/slimak.mim ... 5559574114

Planuje tej zimy sie tez wybrac w Karkonosze i fajnie by tak trafic wlasnie zeby nie bylo widokow, nie chodzily wyciagi, przewracalo narciarzy i za bardzo dmuchalo im w pyski i byla totalna pizgawica :-)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

skiboy
obieżyświat
Posty: 604
Rejestracja: 02-10-2008 21:24
Lokalizacja: jelenia gora

Postautor: skiboy » 06-01-2012 15:01

Buba,właśnie straciłaś swoją szansę.Taka pogoda dokładnie była wczoraj i jest dzisiaj.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 5003
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 06-01-2012 15:16

skiboy pisze:Buba,właśnie straciłaś swoją szansę.Taka pogoda dokładnie była wczoraj i jest dzisiaj.


ajajjj :(
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

kata
podróżnik
Posty: 128
Rejestracja: 18-06-2011 13:33
Lokalizacja: Wrocław

Re: w poszukiwaniu zimy- Karkonosze 29.12.2011.

Postautor: kata » 07-01-2012 21:34

buba1 pisze:
mysmy przy takim wietrze i zupelnym oblodzeniu szlaku sie kiedys wybrali na sniezke i mimo ze mielismy raczki to tej wycieczki nie przezyla nasza gitara... Posluzyla niespodziewanie za sanki dla toperza na dlugosci kilkudziesieciu metrow i odmowila dalszej wspolpracy ;) dobrze ze dla nikogo z ekipy nie skonczylo sie to gorzej...

Planuje tej zimy sie tez wybrac w Karkonosze i fajnie by tak trafic wlasnie zeby nie bylo widokow, nie chodzily wyciagi, przewracalo narciarzy i za bardzo dmuchalo im w pyski i byla totalna pizgawica :-)


hehe, myślałam o worku z sianem, ale Ty buba jak zawsze masz oryginalniejsze pomysły :)

faktycznie ominęła Ciebie super pogoda z tym wichrem ale coś mi mówi, że tej zimy jeszcze sie taka trafi :)
bez widoków też jest git jak jest dobry humor i zabawa :)


Wróć do „Relacje z wypraw”