Sobota:
Nie licząc fajnego wschodu słońca, od 9 pogoda z leksza nie najlepsza - cały czas sypie lekkim śniegiem. Żeby nie siedzieć w pokoju wybieramy się na mały spacer wokół karpacza.
Poniżej parę zdjątek:




olo23333 pisze:Trzeba malucha zarażać / zaszyć bakcyla do pewnych rzeczy....
olo23333 pisze:Buba ja mam też takie wspomnienie - a z dzieciństwa praktycznie nic nie pamiętam - sanki w tatrach jak mnie ojciec przyciągnął (teraz to wiem bo się pytałem, a do dziś mi rodzice nie wierzą bo ponoć 2 letnie dziecko nie ma wspomnień) okolica morska i czarnego stawu -> niby nic a zostało na całe życie
buba1 pisze:Pamietam moja pierwsza wyprawe na Pilsko.. Mialam chyba 3 lata i wiezli mnie w takim wozku na ktory chyba bylam juz zbyt ciezka bo co chwile sie skladal i przytrzaskiwal mi kuper.. Pamietam przekrwione oczy mojego taty i splywajacy po policzkach pot.. I nie moglam zrozumiec czemu wyjeli mnie z wozka i na gore wnosili na barana - bo mi sie tak fajnie jechalo![]()