Smrk(Góry Izerskie) i Andelsky vrch(Pogórze Izerskie)-19.08.
: 20-08-2012 20:33
Wycieczkę na Smrk, 1125m - najwyższe wzniesienie czeskiej części Gór Izerskich - rozpoczęliśmy ze Świeradowa-Zdroju od "zdobycia" Stogu Izerskiego za pomocą kolejki gondolowej. Stóg przywitał nas soczystą zielenią, przepięknym błękitem nieba i rozległą panoramą. Widok na Świeradów - Zdrój.
Po krótkiej wizycie w schronisku pomaszerowaliśmy na Stóg i dalej w kierunku Smrka. A oto i on.
Droga szczyt wiodła wśród przepięknych "okoliczności przyrody".
Na szczycie Smrka zaliczanego do Korony Sudetów Czeskich i Sudeckiego Włóczykija stoi wieża widokowa.
Z niej widok na czeskie Góry Izerskie z Jizerą.
Widok na zachód. Czeskie Izery a po prawej,w oddali, Góry Łużyckie.
A tu na horyzoncie Karkonosze.
I widok na wschód - Stóg Izerski a gdzieś tam daleko Góry Wałbrzyskie i Sowie.
Ponieważ w planie był jeszcze Andělský vrch zejście wiodło początkowo zielonym szlakiem a potem ścieżką wzdłuż granicy w kierunku przejścia granicznego Czerniawa - Zdrój -Nove Mesto pod Smrkem.Tak to mniej więcej wyglądało.
A tak wyglądał Stóg Izerski z pasa granicznego.
Po drodze niespodzianka - kopalnia Beránek Boží.
Po przekroczeniu drogi 361 zagłębiliśmy się w las,
by pasem granicznym dotrzeć do wierzchołka Andělskeho vrchu, 572m, który jest najwyższym wzniesieniem Frýdlantskiej pahorkatiny i należy do Korony Sudetów Czeskich.
Schodząc tak widzieliśmy Stóg Izerski.
Później już tylko parę kilometrów asfaltem przez Czerniawę i jesteśmy w punkcie wyjścia czyli w pobliżu stacji kolejki. Na pocieszenie widok na Sępią Górę - cel na kolejną wycieczkę.
I widoczek ze śląską Fuji-jamą czyli Ostrzycą - stożek na horyzoncie.

Po krótkiej wizycie w schronisku pomaszerowaliśmy na Stóg i dalej w kierunku Smrka. A oto i on.
Droga szczyt wiodła wśród przepięknych "okoliczności przyrody".
Na szczycie Smrka zaliczanego do Korony Sudetów Czeskich i Sudeckiego Włóczykija stoi wieża widokowa.
Z niej widok na czeskie Góry Izerskie z Jizerą.
Widok na zachód. Czeskie Izery a po prawej,w oddali, Góry Łużyckie.
A tu na horyzoncie Karkonosze.
I widok na wschód - Stóg Izerski a gdzieś tam daleko Góry Wałbrzyskie i Sowie.
Ponieważ w planie był jeszcze Andělský vrch zejście wiodło początkowo zielonym szlakiem a potem ścieżką wzdłuż granicy w kierunku przejścia granicznego Czerniawa - Zdrój -Nove Mesto pod Smrkem.Tak to mniej więcej wyglądało.
A tak wyglądał Stóg Izerski z pasa granicznego.
Po drodze niespodzianka - kopalnia Beránek Boží.
Po przekroczeniu drogi 361 zagłębiliśmy się w las,
by pasem granicznym dotrzeć do wierzchołka Andělskeho vrchu, 572m, który jest najwyższym wzniesieniem Frýdlantskiej pahorkatiny i należy do Korony Sudetów Czeskich.
Schodząc tak widzieliśmy Stóg Izerski.
Później już tylko parę kilometrów asfaltem przez Czerniawę i jesteśmy w punkcie wyjścia czyli w pobliżu stacji kolejki. Na pocieszenie widok na Sępią Górę - cel na kolejną wycieczkę.
I widoczek ze śląską Fuji-jamą czyli Ostrzycą - stożek na horyzoncie.
