Ja kiedyś robiłem taką również w podobnej scenerii:
K. Biały Jar -> Polana -> Słoneczniki -> Śnieżka -> Strzecha -> Wang -> K. Biały Jar
Dodam, że w jeden dzień od przyjazdu "Karkonoszami" do Jeleniej i powrotu nań. Jelenia - Karpacz - Jelenia busem. Czasu więc niewiele i był to niezły hardkor. Teraz już bym się na coś takiego nie porwał. A co do zimy, również jak kiedyś wspominałem to wybitnie nie moja pora gdyż w górach z racji swej tuszy wylewam litry potu. Super ciuchów także nie posiadam, ot zwyczajna zimowa kurtka płaszczowa, pod którą tak mi przygrzało, że szedłem w samym podkoszulku i kurtce

Że zapalenia płuc nie dostałem to cud
