Strona 1 z 2

Góry Krucze, Wzgórza Krzeszowskie czyli gdzies koło Lubawki

: 26-02-2013 23:38
autor: buba1
W kierunku Lubawki wyruszamy w piatek. Droga zajmuje nam przynajmniej dwa razy tyle czasu co normalnie- bielusienkie drogi, sniezna zawieja, slizgajace sie tiry i temu podobne atrakcje. Momentami na drodze krajowej nr 5 czujemy sie jak na torze bobsleja- sniezny tunel, slisko i duzo zakretow ;)

Spimy w schronisku mlodziezowym w Lubawce, ktore przywoluje wspomnienia z fajniejszych osrodkow kolonijnych z dawnych lat. Podobny zapach, skrzypiace drewniane schody- jakbym znow miala 12 lat i przyjechala na "zielone szkoly" do jakiegos opustoszalego nadmorskiego kurortu po sezonie.

Sobotnim przedpoludniem, w gesto sypiacym sniegu, suniemy po zboczach Świetej Góry w poszukiwaniu opuszczonych kapliczek dawnej Kalwarii.
Jest ich tu chyba szesc sztuk, oprocz tego kilka mniej lub bardziej kompletnych rzezb i plyty kamienne z powtarzajacymi sie dziwnymi znakami. Wszystkie plyty ochoczo wykopujemy spod sniegu.

Obrazek

Niektore kaplice sa calkiem spore, przez puste otwory okien hula wiatr, zawiewa sniegiem do wnetrza.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ze scian przygladaja sie powazne oczy aniolow i swietych, zadumane nad przeszloscia, przemijaniem a moze zdumione ze znow w swych progach widza ludzi- i to jeszcze w taka pogode?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sypie sniegiem coraz mocniej, dalekie widoki sa nie za szczegolne,

Obrazek

ale rekompensuja to widoki blizsze.

Obrazek

Obrazek

Wszystko- galazki, trawy, krzewy i my, wszystko oblepia sie szczelnie szadzia, snieznymi igielkami, jakby pocukrowany swiat z mroznej bajki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

te gałazki kojarzyly mi sie z rogami renifera ;)
Obrazek


W jednej z kapliczek, takiej bez okien , ktora przypomina troche grobowiec (i tam najmniej wieje) robimy sobie popas. Podgrzewamy na butli kaszanki, pulpe i zupki pomidorowe. Na zewnatrz duje wiatr, biala zaslona prawie nie pozwala dojrzec najblizszych drzew a my posilamy sie i grzejemy sobie łapki nad ogniem i o cieple, chropawe powierzchnie menazek...

Obrazek

Obrazek

Ze Swietej Gory schodzimy wzdluz wyciagu. Bardzo mily ten wyciag. Nie ma tu typowej dla takich miejsc nerwowosci, pospiechu, wrzasku, szpanerstwa i rewii mody. Nikt nam nie wjezdza w tylek, nikt nie ma o nic pretensji. Niektorzy narciarze usmiechaja sie do sunacych boczkiem przechodniow a nawet mowia "czesc". Jakos tak inaczej.. jakos tak normalnie...

Odwiedzamy tez Krzeszow ktory jawi sie jako jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w zimowych Sudetach

Obrazek

A my przyszlismy szukac tu wielbłądow! Maja wystepowac ponoc w krzeszowskiej bazylice. Jak opowiesc glosi malowal je gosc ktory nigdy nie widzial prawdziwego wielblada! Znajdujemy owe okazy bez trudu- wygladaja troche jak krzyzowka konia z potworem z Loch Ness.

Obrazek

Tak jak ogolnie nie cierpie zimy to jest jeden malutki aspekt zimy ktory uwielbiam- sople!!! Tak, a na tym wyjezdzie to mozna naprawde uzyc na soplach!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejnym miejscem jakie odwiedzamy jest wioska Kochanów, gdzie niestety juz nie udaje sie znalezc klimatycznej tablicy (5 lat temu jeszcze byla!)

Obrazek

Tym razem skupiamy sie na obrzezach miejscowosci tzn suniemy przez zasniezone pola w strone "stolu sędziowskiego" z dawnych bardzo lat

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a potem odwiedzamy stary kamieniolom, gdzie przedzierajac sie przez zasniezone wiatrolomy szukamy jaskin.

Obrazek

Jest ich tu kilka. W niektorych trzeba sie czołgac, w innych wystraczy podpelzac kawalki na czworakach, ale jest tez kilka obszernych komór gdzie da rade stanac i swobodnie pochodzic.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W jednej z jaskin zwracaja uwage nacieki lodowe, w postaci wiszacych sopli, stalagmitow i calych przezroczystych kolumn

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracamy w swietle latarek... i oblokach straszliwego smrodu (jak szlismy w tamta strone to go nie bylo). Poczatkowo myslimy ze to jakas rozkladajaca sie padlina w kamieniolomie, potem obawiamy sie ze ktos z nas wdepnal (albo co gorsza usiadl) w jakies odchody.. Mamy wrazenie ze odór idzie za nami krok w krok.. Ale zostaje na zasniezonych polach, bo znika gdy dochodzimy do drogi..

Obrazek

Wieczorem oczywiscie ognicho!

Obrazek

I kielbaski! tzn takie prawdziwe, z dobrego miesa ktore Klimek zakupil u masarza oraz takie z "Biedronki", skladajace sie tylko z kartonu, psiej budy i konserwantow.. Te pierwsze schodza wyjatkowo szybko, na te drugie jakos nie ma amatorow. Chyba nie bylismy dostatecznie glodni ;)

Niedzielnym porankiem wszystko plynie, topi sie, zmienia w blotna breje. Z dachow spadaja cale platy sniegu, z sopli leje sie woda. Jest cieplo, ptaki spiewaja! Czarnymi drogami zmierzamy do domu. Moze to juz wiosna???

reszta zdjec:
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... 2_Lubawka#
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... SwietaGora
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... 2_Krzeszow
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... 2_Kochanow

: 27-02-2013 08:29
autor: miles59
Piękna wyprawa.
Miło się oglada i czyta relację
ze swoich rodzinnych stron.
:)

: 27-02-2013 09:21
autor: 1976
Świetna wyprawa. Też tak chcę. :(

: 27-02-2013 09:28
autor: kris_61
Kiedy byłem tam ostatni raz to te kapliczki jeszcze były całe i zadbane. Niemniej wasza wyrypa całkiem udana. Super foty z jaskini. :)

: 27-02-2013 09:52
autor: Michał
Oo, to w Lubawce powstało schronisko młodzieżowe, dobrze wiedzieć.
A co tam słychać w starym dworcu kolejowym? Podobno hotel w nim robią.

: 27-02-2013 12:54
autor: wirek
A widzieliście dźwig kolejowy i zwiedzaliście tunel pod peronami?

: 27-02-2013 18:40
autor: PiotrekP
kris_61 pisze:Kiedy byłem tam ostatni raz to te kapliczki jeszcze były całe i zadbane. Niemniej wasza wyrypa całkiem udana. Super foty z jaskini. :)

A gdzie jest konserwator zabytków, zapewne zbyt wysoko jak dla niego. Bardzo lubię spacerować po tych okolicach. Tam nawet w lecie jest pusto i cicho.

: 27-02-2013 21:51
autor: buba1
Michał pisze:A co tam słychać w starym dworcu kolejowym? Podobno hotel w nim robią.


Dworzec w ruinie i ogrodzony caly blacha. Na hotel nie wygladal

Obrazek

wirek pisze:A widzieliście dźwig kolejowy i zwiedzaliście tunel pod peronami?


Niestety nie.. W niedziele jak bylismy w centrum Lubawki byla taka potworna sniegowo-blotna breja do kolan ze jakos nie zachecalo do dluzszych spacerow, ale zapewne tam wrocimy!


Michał pisze:Oo, to w Lubawce powstało schronisko młodzieżowe, dobrze wiedzieć.


Nie wiem od kiedy istnieje ale nie wygladalo na jakies takie calkiem nowe...
http://schroniskolubawka.w.interia.pl/

: 27-02-2013 22:12
autor: gar
Moje klimaty. Piękne miejsca
Do Chełmska nie zajechaliście ? Moja żona uważa to za niewybaczalny błąd :D
Jak tam skocznia w Lubawce (największa w polskich Sudetach) - ze schroniska mieliście już dość blisko.

: 27-02-2013 22:35
autor: buba1
A tu jeszcze link jak wygladaly dawniej kaplice na Swietej Gorze:
http://www.landeshut.de/ortschaften/lie ... eilig.html

gar pisze:Do Chełmska nie zajechaliście ? Moja żona uważa to za niewybaczalny błąd :D .


Przez Chełmsko przejezdzalismy juz po zmroku. Jakies krotkie te zimowe dni... I jakos nie bylo parcia w ekipie na nocne zwiedzanie, chyba wszyscy byli juz troche zmeczeni.
Ja tez sie bardzo nie upieralam bo bylam w tym miasteczku dwukrotnie- i naprawde jest to jedno z bardziej klimatycznych miejsc na Dolnym Slasku jakie widzialam! Brakowalo mi tam jedynie jakiejs klimatycznej knajpy a la Nowa Ruda!
Pare zdjec z Chełmska (letniego) coby choc troche zmazac ten niewybaczalny błąd!
https://picasaweb.google.com/pulchny.wa ... ko_slaskie
https://picasaweb.google.com/zabka.z.cz ... w_Chelmsko

gar pisze:Jak tam skocznia w Lubawce (największa w polskich Sudetach) - ze schroniska mieliście już dość blisko.


Widzielismy ja spod schroniska, ale nikt nie skakal akurat :lol:

: 28-02-2013 00:04
autor: Nuta
No super wyprawa :D
A Chełmsko wprost uwielbiam. Nie miałbym nic przeciwko, by spędzić tam jesień życia :wink:

: 28-02-2013 11:19
autor: hm0
Jeśli chodzi o Chełmsko Śl., to kręcono tam dość ciekawy teatr tv: http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/521038
Czy ktoś z Was orientuje się, gdzie były zrobione sceny pejzażowe? Chodzi mi o wzgórze z widokiem na Karkonosze, na którym jest kamienna figura/krzyż (w spektaklu była również ławka, o ile pamiętam, ale to był raczej rekwizyt).

: 28-02-2013 21:04
autor: keller
Właśnie szukałem pomysłu na jednodniowy wypad. Już go mam. Wstyd się przyznać ale nie miałem pojęcia o tych jaskiniach.

: 28-02-2013 21:43
autor: kris_61
Kiedy byłem w Lubawce, ogromne wrażenie zrobił na mnie dworzec. Zastanawiałem się po co na końcu świata taka olbrzymia budowla?

Teraz nawet tędy jeżdżą pociągi międzynarodowe. Pomimo to, dworzec w ruinie. :(

: 28-02-2013 21:58
autor: Michał
kris_61 pisze:Kiedy byłem w Lubawce, ogromne wrażenie zrobił na mnie dworzec. Zastanawiałem się po co na końcu świata taka olbrzymia budowla?


Ponieważ granica państwowa była już w chwili budowania linii kolejowej, i w budynku dworca mieściła się komora celna, "komnaty wypoczynku", biura, mieszkania dla kolejarzy itp. A w tamtych czasach obiekty kolejowe były budowane z rozmachem.

kris_61 pisze:Teraz nawet tędy jeżdżą pociągi międzynarodowe. Pomimo to, dworzec w ruinie. :(


W wakacje trzy pary szynobusów Jelenia- Góra- Trutnov. Poza tym kompletnie nic. Towarowe dojeżdżają tylko do Kamiennej Góry. :(