Strona 1 z 2

Czeskie Góry Stołowe czyli Broumovská vrchovina

: 08-05-2013 19:27
autor: sprocket73
W długi majowy weekend pogoda nie dopisała, ale wyjazd w czeską część Gór Stołowych, czyli w Broumovská vrchovina i tak był bardzo udany. Może zdjęcia wyszły nie najlepiej, ale przecież tak naprawdę nie o zdjęcia w tym wszystkim chodzi. Działo się dużo, ciekawie i strasznie. Zapraszam do oglądania i czytania nawet tych, co znają te strony dobrze, bo podejrzewam, że odkryją coś nowego.

Obrazek

: 08-05-2013 19:40
autor: Michun
Bardzo fajne klimaty , częściowo mi znane Broumovske , trochę strach jakby się nogę gdzieś tam skręciło... :) no ale skoro wszyscy tacy zręczni byli :D
Pewnie myślaleś sobie czasem , że rękawiczki by się przydały :wink:

Re: Czeskie Góry Stołowe czyli Broumovská vrchovina

: 08-05-2013 20:22
autor: Dolnoślązak
sprocket73 pisze:Może zdjęcia wyszły nie najlepiej

Jaja sobie robisz? :wink:

: 09-05-2013 08:03
autor: Nuta
Dużo fajnych fotek, ciekawy i bogaty opis. Takich relacji nigdy dość. :D
No i mogłem znów popatrzeć na jedno z moich ulubionych pasm sudeckich. :wink:

: 09-05-2013 10:15
autor: teodozjusz
Piknie panocku! Wałęsałem się tam stosunkowo niedawno, ale jeszcze zimą. Takie górki na nieciekawą pogode są jak znalazł, bo widoki średnio-, a nawet krótkodystansowe rekompensują brak panoramicznych.

: 09-05-2013 10:49
autor: moozg
Świetna relacja i zdjęcia, na pewno się niebawem wybiorę w te rejony.

: 09-05-2013 11:16
autor: miles59
Piękna relacja z przyjemnością się
czyta i ogląda.
Też łazilem po tych ścieżkach,
Jako dziecko mieszkalem niedaleko w Mieroszowie.
Nikt nie zdawał sobie sprawy jake atrakcje są na wyciągnięcie ręki.
Była granica.
Moją ciotkę, w połowie lat piędziesiątych kiedy przyjechala po ślubie do Mieroszowa wylegitymowano na stacji kolejowej.
Nie miala wymaganego zezwolenia na przebywanie w strefie nadgranicznej.
Zostala zatrzymana i wujek musial wyjaśniać, że to jego żona.
Takie to były czasy
:)

: 09-05-2013 11:56
autor: sprocket73
Miles59, odnośnie granic mam takie przemyślenia, że bardzo dobrze, że już ich nie ma (mam na myśli Czechy i Słowację). Nikomu nie są potrzebne i nikomu krzywda się nie dzieje... a mogę tam się poczuć prawie jak w domu :)

: 09-05-2013 12:05
autor: Raubritter
Niezłe wrażenie robi wnętrze schroniska Chata Hvězda. A jak wygląda w nim kwestia noclegów? Pytaliście się może?

: 09-05-2013 12:11
autor: miles59
sprocket73 pisze:Miles59, odnośnie granic mam takie przemyślenia, że bardzo dobrze, że już ich nie ma (mam na myśli Czechy i Słowację). Nikomu nie są potrzebne i nikomu krzywda się nie dzieje... a mogę tam się poczuć prawie jak w domu :)


To myślimy tak samo
:)

: 09-05-2013 12:46
autor: sprocket73
Raubritter, o noclegach nic nie wiem.

: 09-05-2013 13:01
autor: zbyk
Sprocket73, przez tą Hajkovą roklinę to chyba żadny szlak nie wiedzie?

: 09-05-2013 13:24
autor: sprocket73
Zbyk, oficjalnie żaden szlak, ale ktoś te drabinki porobił, co umożliwia jej przejście. Myślę, że najtrudniej znaleźć tą dziurę, przez którą można do niej wejść.

: 09-05-2013 17:04
autor: zbyk
No właśnie ,ta dziura to gdześ przy czerwonym szlaku jest?
A wyjście koło Suchodolskiej Niagary?
tu
http://www.mapy.cz/#x=16.279929&y=50.544575&z=15&l=16
Pytam bo chyba się tam wybiorę.

: 09-05-2013 19:37
autor: sprocket73
Zbyk, zaczynamy wchodzić w szczegóły i zaczyna robić się to wszystko skomplikowane. Przede wszystkim gdzie jest Hajkova rokle? Robiąc opisy do fotorelacji sprawdzałem w różnych źródłach i spotykałem się z różnymi oznaczeniami. Inaczej miałem na moich dwóch mapach papierowych, a inaczej jest np. tu: http://www.smartmaps.cz/turisticke-mapy/ , gdzie Hajkova, Hruskova i Liśći są pozamieniane miejscami.

Z kolei tutaj jest opis Hruskovej http://www.turistika.cz/mista/hruskova- ... ch-stenach i dla mnie wynika z niego, ze to ona się zaczyna wodospadem (Suchodolską Niagarą), a nie Hajkova.

Więc tak naprawdę nie wiem jak poprawnie ponazywać te rokliny.

W mojej relacji wspominam o Hruskovej i to jest ta, która się kończy wodospadem o którym Ty piszesz.
A Hajkovą zaznaczyłem tu na mapce na różowo:

Obrazek

Strzałką zaznaczona jest dziura (wejście) do niej. Przerywane kropki, to wariant jakim wychodziliśmy do góry (lepiej przetarty). Schodziliśmy głównym jarem Hajkovej.

No i jeszcze zdjęcie tej dziury - wejścia do rokliny i do tych pierwszych wodospadków z drabinkami.

Obrazek

Żeby do niej dojść, trzeba trzymać się potoku jaki idzie przy zielonym szlaku. Tam gdzie zielony szlak skręca w górę i wychodzi z rokliny trzeba dalej trzymać się potoku. Po 100-150 metrach powinieneś wypatrzeć tą dziurę (po lewej stronie). Dziura to jest ten otwór, do którego zmierza dziewczyna na zdjęciu, główna ścieżka idzie w prawo, tam gdzie jest Strzępek - tam nie idź... idź do dziury :)

Mam nadzieję, że jakoś tam trafisz.