Strona 1 z 1

Deszczowy Masyw Śnieżnika

: 13-05-2013 11:41
autor: Raubritter
Nie wiem dlaczego, czy to jakieś fatum czy zły urok, ale za każdym razem jak wchodzę na Śnieżnik to pogoda się psuje, zaczyna padać deszcz, nachodzi mgła i nici z pięknych widoków - pozostaje mi jedynie przeglądanie Waszych relacji z tej części Sudetów.

Chociaż wszystko zapowiadało się zupełnie inaczej...

Piątek dziesiątego maja był naprawdę pięknym dniem, po niebie przewalały się pojedyncze chmurki i dopiero gdy zaczęliśmy maszerować (Ja, Agacior, Kelis i Michaił - tych dwóch ostatnich to nowicjusze na szlaku), pogoda zaczęła się psuć, kotłować, gdzieś tam grzmieć i grymasić. W planach mieliśmy nocować w Chatce Pod Śnieżnikiem, jednakże gdy doszliśmy do schroniska nagle owiała nas zewsząd mgła, zaczął wiać zimny wiatr i padać deszcz i chcąc nie chcąc stwierdziłem, że nie będę ryzykował w taka pogodę szukania chatki w której jeszcze nigdy (wstyd się przyznać) nie gościłem.

Obrazek

W schronisku "Na Śnieżniku" już nocowałem wcześniej, jednakże nie spodziewałem się że jako gość schroniska będę musiał jeszcze płacić złotówkę za prysznic (wiem, wiem, że mało no ale przed chwilą wydałem 26 za nocleg razy cztery, a do tego kupię parę piw!), dlatego też robimy taki myk, że wrzucamy zeta do drzwi a później ich nie zamykamy wchodząc pod prysznice po kolei. Do tego w bufecie obsługują jakieś Ukrainki lub Rosjanki, które mają problem z rozumieniem języka polskiego lub są po prostu nie kumate.

Na drugi dzień wchodzimy na Śnieżnik, szczyt jest totalnie zamglony, zacina deszcz, wieje porywisty wiatr i jest raptem 5 stopni ciepła. Szybko schodzimy ze szczytu, pijemy jeszcze w schronisku po grzanym piwie (zwykłe piwo z sokiem bez korzeni za 9 zeta :roll: ) i zaczynamy dalszą wędrówkę czerwonym szlakiem wiadomo jakim.

Obrazek

Obrazek

Niestety pogoda jest fatalna, staramy sobie wyobrażać jakie to wspaniałe widoki mijamy po drodze. Przechodzimy przez Czarną Górę, robimy popas we wiacie przy przełęczy Puchaczówka, aby następnie opuścić Masyw Śnieżnika i wejść w Krowiarki.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasze oczy zamiast wspaniałych widoków raduje otaczająca nas zewsząd soczysta, majowa zieleń mijanych drzew, krzewów i traw. Mijamy niemal wymarzone miejsca na rozbicie namiotów, jednakże w tym deszczu postanawiamy, że dojdziemy do Lądka Zdroju i znajdziemy sobie jakieś kwatery aby móc się wysuszyć i odmoczyć dla odmiany w gorącej wodzie. Pokoje do wynajęcia znajdujemy jeszcze przed częścią zdrojową miasteczka za raptem 30 złotych w dość sporym domu mieszkalnym nieopodal przepływającej Białej Lądeckiej.

Obrazek

Oczywiście drugi dzień znowuż jest chmurny i pada cały czas deszcz, dlatego też postanawiamy że nie będziemy dalej wychodzili na szlak (w planach mieliśmy dojść do Złotego Stoku), tylko pozwiedzamy sobie Lądek i udamy się w drogę powrotną.

I smutno tak i markotno, że powrót do domu, do pracy. A gdzie się podziało te optymistyczne powiedzenie, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej? Wszędzie dobrze, ale w górach najlepiej! Nawet w taką pogodę.

Obrazek


A wszystkie fotki tutaj:
https://picasaweb.google.com/1157835289 ... redirect=1

: 13-05-2013 12:10
autor: Michun
Pogoda widzę klasunia :D Można rzec , nie ma to jak zmoknąć do gaci w Masywie Śnieżnika :lol:
Za klasyczne ścieżki - plus ode mnie :D
Za rezygnację z dojścia do Złotego Stoku - minus :P
ps wnętrze schroniska na Twojej focie wygląda jak oaza szczęścia :)

: 13-05-2013 12:13
autor: Raubritter
Michun pisze:Za rezygnację z dojścia do Złotego Stoku - minus :P


Na upartego moglibyśmy pójść dalej, ale nie mielibyśmy wówczas suchych rzeczy na przebranie - a w mokrych i zgnojonych jechać do Poznania nie uśmiechało się nam. Cóż, swoją kolejną przygodę ze szlakiem wiadomo jakim zacznę za niecały miesiąc i wówczas mam zamiar dojść już do Prudnika.

: 13-05-2013 12:52
autor: Sico2
Pięknie, można by rzec... sam tam będę za miesiąc. Oby pogoda mi sprzyjała :)

: 13-05-2013 14:01
autor: Fadel
W górach każda pogoda ma swój urok. Szkoda, że nie dotarliście do chatki. :( Widać, nie zaglądasz na priva.

: 13-05-2013 14:23
autor: Pudelek
lata mijają, a schronisko Pod Śnieżnikiem nic się nie zmienia... może te Ukrainki czy Rosjanki to taki myk, żeby klienci nie mogli przyjść ze skargą? :D

: 13-05-2013 14:24
autor: Raubritter
Fadel pisze: Widać, nie zaglądasz na priva.


Zaglądam, zaglądam i dzięki Ci za dokładne dane :wink: Ale nie chciałem po prostu we mgle, chmurach i deszczu szukać chatki - wiedząc nawet gdzie i jak muszę skręcić aby ją odnaleźć. Poza tym towarzyszyły mi dwie osoby, które w górach były świażakami i dlatego postanowiłem również dać im się wyspać, odpocząć, umyć w warunkach nieco innych jakie mogliśmy zastać w chatce.

: 14-05-2013 20:32
autor: cezaryol
Raubritter pisze: mam zamiar dojść już do Prudnika.

Widzę, że szykuje się podróż sentymentalna :)

: 15-05-2013 09:34
autor: Raubritter
Jakże by inaczej :wink:

: 15-05-2013 17:22
autor: iron52
a te barmanki ładne chociaż :D ?

: 16-05-2013 11:06
autor: Raubritter
Za bardzo się nie mogłem przyglądać, bo byłem z dziewczyną :wink: :lol:

: 17-05-2013 10:33
autor: Nuta
iron52 pisze:a te barmanki ładne chociaż :D ?


Jeśli to te same co dwa lata temu to...nie bardzo :?

Ale...wszystko to przecież rzecz gustu. :D

: 17-05-2013 13:15
autor: teodozjusz
Nuta pisze:
iron52 pisze:a te barmanki ładne chociaż :D ?


Jeśli to te same co dwa lata temu to...nie bardzo :?

Ale...wszystko to przecież rzecz gustu. :D


Poza tym poziom urody jest wprost proporcjonalny do ilości wypitego alkoholu i odwrotnie proporcjonalny do ilosci światła :twisted: