Rychlebska 40 po raz kolejny

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Rychlebska 40 po raz kolejny

Postautor: cezaryol » 09-06-2013 22:06

Początek czerwca to termin kolejnej czeskiej imprezy pieszej – Rychlebskiej 20-30-40. Tym razem wypada w drugą sobotę miesiąca. 40 kilometrowy marsz zaczyna się i kończy w Javorniku, śląskim Castel Gandolfo. W mieście, na Janowej Górze wznosi się zamek biskupów wrocławskich. Na trasie są jedynie dwa trudniejsze podejścia. Pierwsze od rozdroża Kamienny most do rozdroża Wysoki kamień. Wprawdzie to tylko 1 kilometr, ale aż 222 metry przewyższenia. Drugie – wzdłuż granicy państwowej z Przełęczy Różaniec na szczyt Góry Borówkowej. To odległość 3 kilometrów i 300 metrów podejścia. Wchodzi się jednak wygodnie i przyjemnie.
To pierwsza impreza, podczas której dopisała pogoda. Było ciepło i bez opadów. Na Borówkowej nie można pominąć możliwości wejścia na wieżę widokową, zwłaszcza, że warunki sprzyjają ku temu, żeby poobserwować bliższą i dalszą okolicę. Widać dużo, ale nie wszystko. Jest Czarna Góra, Śnieżnik, Góry Bardzkie, ale Hruby Jesenik prawie nie istnieje. Na szczycie słychać rozmowy młodych Czechów siedzących w pobliżu obelisku upamiętniającego spotkania polskich i czeskich opozycjonistów, którzy rozważają zawiłości dwóch słowiańskich języków i zastanawiają się czy borůwka to po polsku truskawka, czy może polska jagoda to to samo co czeska jahoda. Potem las, asfalt, łąki i tak na przemian.
Poniżej kilka zdjęć.

Niebieskie ślimaki też wędrują 
Obrazek

Za chwilę najwyższy punkt na trasie.
Obrazek

Widok z wieży
Obrazek

Oznaczenia tras
Obrazek

W kierunku Przełęczy Lądeckiej
Obrazek


Widok w kierunku Czarnej Góry
Obrazek

Ktoś modelował ogniem fragment pnia drzewa
Obrazek

Rychleby
Obrazek

Tam jest meta
Obrazek

Daniel380
tramp
Posty: 17
Rejestracja: 29-05-2013 11:21
Lokalizacja: Polanica Zdrój

Postautor: Daniel380 » 10-06-2013 18:53

Widziałem wczoraj te oznaczenia na drzewie i zastanawiałem się co oznaczają... :wink:

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 10-06-2013 19:51

Daniel380 pisze:Widziałem wczoraj te oznaczenia na drzewie i zastanawiałem się co oznaczają... :wink:

W jakim czasie i którymi szlakami poruszałeś się?

Daniel380
tramp
Posty: 17
Rejestracja: 29-05-2013 11:21
Lokalizacja: Polanica Zdrój

Postautor: Daniel380 » 10-06-2013 21:04

cezaryol pisze:W jakim czasie i którymi szlakami poruszałeś się?


Wyruszyliśmy z Lądka Zdroju drogą "Solną" w kierunku Lutyni...
Przy kopalni Bazaltu weszliśmy na szlak "zielony",który zaprowadził Nas na Borówkową...
Przy tym oznaczeniu byliśmy o godz.13:15,a na szczycie o godz.14:00...

Pogoda była nie stabilna,słychać było pomruki burzy w oddali,więc długo nie zabawiliśmy na wieży widokowej,tym bardziej że widoczność była fatalna.

Gonieni przez deszcz zdecydowaliśmy się na powrót tą samą drogą...

W przyszłości mamy w planie powtórzyć wyjście na Borówkową przy lepszej pogodzie...:wink:

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 10-06-2013 21:12

Daniel380 pisze:Przy kopalni Bazaltu weszliśmy na szlak "zielony",który zaprowadził Nas na Borówkową...
Przy tym oznaczeniu byliśmy o godz.13:15,a na szczycie o godz.14:00...

Hmm. Mijałem kilkanaście osób, więc Was pewnie też. Ze szczytu zaczałem schodzić o 12.30 a na Przełęczy Lądeckiej byłem po godzinie. Też zielonym szlakiem.

Daniel380
tramp
Posty: 17
Rejestracja: 29-05-2013 11:21
Lokalizacja: Polanica Zdrój

Postautor: Daniel380 » 11-06-2013 07:57

cezaryol pisze:Hmm. Mijałem kilkanaście osób, więc Was pewnie też. Ze szczytu zaczałem schodzić o 12.30 a na Przełęczy Lądeckiej byłem po godzinie. Też zielonym szlakiem.


O 12:30 dopiero wchodziliśmy na zielony szlak przy kopalni...


Na pewno się mijaliśmy między Borówkową a Przełęczą Lądecką...

Ja miałem przy sobie tylko sam aparat fotograficzny,a moja dziewczyna zielony plecak...:wink:
Raczej nie wyglądaliśmy na typowych turystów,a na niedzielnych spacerowiczów z Lądka.... :)

Trzeba kupić koszulkę z logo forum,by można było się rozpoznawać na szlaku...:wink:

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 11-06-2013 15:23

Daniel380 pisze:Ja miałem przy sobie tylko sam aparat fotograficzny,a moja dziewczyna zielony plecak...:wink:

Ja schodziłem w czteroosobowej grupie. Coś chyba kojarzę...

Daniel380 pisze:Raczej nie wyglądaliśmy na typowych turystów,a na niedzielnych spacerowiczów z Lądka.... :)

Na "lądkowiczów" wyglądały mi bardziej chyba dwie pary idące raczej razem.


Wróć do „Relacje z wypraw”