Byłem tam krótko swego czasu i muszę przyznać , że rejon zrobił na mnie extra wrażenie. No ale Woreczek malutki a ochota duża...to może jakoś przedłużyć tuptanko?
No to pach - w piąteczek wyruszam via Wro-Sędzisław-Kamienna Góra i trafiam do Okrzeszyna około trzeciej. Idę sobie do granicy i zaczynam się wspinać wzdłuż słupków , a co , zielonym już szedłem
Wychodzą na jaw braki w kondycji , od wakacji chyba mi opadło
Nic to , bo paru zadyszkach wychodzę na grzbiet i dalej już spokojniej .
Jeśli dobrze widzę to chyba widok w stronę Żaltmana ?
Koło kapliczki stoi cudna wiata z grilem
Kawałek dalej kolejna wiatunia koło punktu widokowego Krausova vyhlidka
Widoczki , jesień ale to już na Jańskim Vrchu (697) najwyższym w tej okolicy
Szlak zmienia radykalnie kierunek i po pewnym czasie widzę wyrastające z pól Vrani Hory , czyli czeską część Gór Kruczych
Z poziomu Beczkowskiego Potoku wbijam się coraz wyżej , po drodze atakuje mnie ognista czeska jesień
Gdzieś tam przełażę granicę i dobijam do ścieżki na Kralovecky Spicak . Takie niby górki a proszę , jak potrafi być stromo
Na Szpiczak dochodzę już wieczorem , widok na zachód sięga Czarnej Góry w Karczkach
Udaje mi sie rozpalic małe ognisko , ale na krótko , bo przychodzi mzawka a potem w nocy ulewa.
Namiocik zdaje egzamin kolejny raz , problemów brak :
Poranek mało zachęca , ale widoczek na zachód jest jakiś
scieżka na Kralovecki Szpiczak
Zabawny napis na rowerowym drogowskazie
Stoki Kozlika
Taki poranek wilgny
Kralovecki Szpiczak
I jeszcze raz , już z dołu fajne ujęcie
Schodzę na Bernartice , jest to interesująca historyczna miejscowość
Podziwiam klasyczną Pietę
A potem dziwny podwójny wiadukt
W drodze do Zaclerza odwracam się w stronę Vranich Horów
Droga wznosi się z doliny stokiem Kozinca i doprowadza do miasteczka, po drodze takie łamigłówki:
- uwaga ! martwe drzewo ! spójrz w górę -
- czyżby?
A to juz fontanna w Zaclerzu
Zaclerz senny , prawie nic nie jest czynne
na rynku
Knajpy nie zauważam , idę zatem dalej w stronę Prkennego Dolu.
Potem chcę siędostać do czerwonego szlaku , ale zielon obchodzi bez sensu przez miejscowość , a nie chę też dymac szosą. Wybieram szlak rowerowy czyli cyklotrasę oznaczona szarą kropką , która biegnie w interesującym mnie kierunku.
Widok nad ski parkiem
Kolejny atak jesieni
Drzewo z chwytami wspinaczkowymi
Chroniczna jesień
cdn

