Góry Bystrzyckie VS Orlické hory

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2070
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Góry Bystrzyckie VS Orlické hory

Postautor: Raubritter » 01-11-2013 16:17

A w planach była chęć przynajmniej częściowego przemaszerowania Szlakiem Zamków Piastowskich... Jednakże z braku noclegów pod dachem oraz stanowczemu uporowi Agaciora, że "ona w namiocie już nie chce" postanawiam zmienić plan i tegoroczny sezon na górską tułaczkę zakończyć w innym miejscu - padło na jedno z naszych ulubionych schronisk w Sudetach - Jagodą oraz tamtejsze okolice :) Przy okazji dołączają do nas znajomi - Kelis oraz Michaił, i w takim to składzie ruszamy na południe!

Obrazek

Wysiadamy z pociągu w Długopolu Zdroju i z stamtąd przez wioskę Poręba zmierzamy ku górą. Dochodzimy do Przełęczy nad Porębą i odbijamy na niebieski szlak przez Jagodną do Spalonej. Dlaczego akurat wybraliśmy ten wariant? Abo w mojej żółtej książeczce korony Sudetów brakowała jeszcze poświadczenia, że zdobyłem ten szczyt oraz nie wiedziałem wcześniej... że wędrówka przez niego będzie tak strasznie nudna! Dla tych co nie wiedzą - grzbietem Bystrzyckich wiedzie nowa, utwardzona droga, która to ciągnie się i ciągnie.... aż do schroniska Jagodna, w którym to mają Opata oraz moje ulubione pierogi :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na drugi dzień plecaki zostawiamy w schronisku i przez Mostowice udajemy się na czeska stronę aby tym razem zdobyć drugi szczyt do korony Sudetów - Wielką Destne. Niestety pogoda nie jest wymarzona, rano jeszcze świeciło słońce jednakże wraz z późniejszymi godzinami pogoda się psuje, chmurzy, dąsa - choć na szczęście przez cały dzień nie pada i całą trasę pokonujemy na sucho. Pierwotnie w planach zamierzaliśmy nocować w Masarykowej Chacie, jednakże jak się dowiedziałem, że w przeliczeniu na złotówki nocleg kosztuje tam ponad pięćdziesiąt złotych... cóż, stwierdziliśmy, że nie stać nas na takie europejskie ceny. Dlatego też po zdobyciu Wielkiej Destny (niestety zerowa widoczność), zataczamy kółko i wracamy przez Mostowice do Jagodnej. Po drodze strasznie interesują nas ruiny dość dużego domu w Mostowicach. Na jego ścianie są resztki niemieckiego napisu więc za sprawą Agaciora, który zna psią łacinę, wiemy że mamy do czynienia ze starym hotelem, restauracją. Niestety nie mamy przy sobie czołówek, przez to zwiedzamy tylko jego mocno zdewastowany parter i dlatego też plany o odkryciu starych skarbów w piwnicy lub skrytki broni Werwolfu przekładamy na inny termin :wink: Swoją drogą, jakby ktoś z Was miał o tym budynku jakieś informację, to byłbym wzdięczny za podzielenie się nimi.

Obrazek

Obrazek

A na wieczór to już Opacik i słodkie lenistwo :wink:

Na drugi dzień niestety musimy skorygować plany. Kelisa i Michaiła coś bolą nogi, jednego kostka, drugiego kolano czy coś takiego :lol: i dlatego zamiast zielonym szlakiem do Gorzanowa wrócić na pociąg, idziemy najkrótszą drogą do Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie żegnamy się z górami i jedziemy do doma.

Obrazek

W założeniu miała to być lajtowa wycieczka i taka też była.

Góry Bystrzyckie i Orlickie są w ścisłej czołówce moich ulubionych pasm w Sudetach, to tutaj stawiałem swoje pierwsze górskie kroki i zapewne dlatego darzę je wielkim sentymentem.

Zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/zplecakiem ... rlickeHory
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2283
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Re: Góry Bystrzyckie VS Orlické hory

Postautor: Leuthen » 01-11-2013 17:21

Raubritter pisze:A w planach była chęć przynajmniej częściowego przemaszerowania Szlakiem Zamków Piastowskich... Jednakże z braku noclegów pod dachem oraz stanowczemu uporowi Agaciora, że "ona w namiocie już nie chce" postanawiam zmienić plan

Serdecznie polecam Szlak Zamków Piastowskich :!: Przeszedłem cały, choć fakt, że zimą robi się go gorzej. Zrobiłem go w dwu ratach:
1) 1 dzień w lutym - z Grodźca do Wlenia
2) 5 dni w lipcu - z Wlenia do końca, czyli zamku Grodno.
Rozkład miejsc noclegowych faktycznie niemal wymusza noclegi pod namiotem. Ja podczas "raty lipcowej" zaliczyłem dwa takie - jeden w pobliżu zamku Bolczów, drugi kawałek za Jeziorkiem Daisy.
A SZP to tak w ogóle szlak dla konseserów :wink:

Raubritter pisze:w mojej żółtej książeczce korony Sudetów brakowała jeszcze poświadczenia, że zdobyłem ten szczyt

Też zbieram "Koronę Sudetów" wrocławskiego oddziału PTTK, choć ostatnimi laty jakoś mało intensywnie :)

Raubritter pisze:do schroniska Jagodna, w którym to mają Opata

Dobrze wiedzieć :!: Pora wrócić tam po paru latach nieobecności :)

Raubritter pisze:Po drodze strasznie interesują nas ruiny dość dużego domu w Mostowicach. Na jego ścianie są resztki niemieckiego napisu więc za sprawą Agaciora, który zna psią łacinę, wiemy że mamy do czynienia ze starym hotelem, restauracją. Niestety nie mamy przy sobie czołówek, przez to zwiedzamy tylko jego mocno zdewastowany parter i dlatego też plany o odkryciu starych skarbów w piwnicy lub skrytki broni Werwolfu przekładamy na inny termin :wink: Swoją drogą, jakby ktoś z Was miał o tym budynku jakieś informację, to byłbym wzdięczny za podzielenie się nimi.

Przewodnik turystyczny Marka Gałowskiego "Góry Bystrzyckie i Orlickie" (Żelazno 2011) podpowiada, że w drugiej połowie XIX w. Mostowice zaczęły się szybko rozwijać turystycznie, a wieś miała status letniska i funkcjonowały tam dwie gospody. Wśród atrakcji turystycznych Mostowic pan Gałowski wymienia także rzeczony budynek (nr 9), przedwojenny zajazd, który po wojnie pełnił funkcję domu kolonijnego. I to niestety tylko tyle w interesującej Cię kwestii. Dodam, że w 1910 r. mieszkało w Mostowicach 598 osób, a w marcu 2011 r. - 15...

Raubritter pisze:Góry Bystrzyckie i Orlickie są w ścisłej czołówce moich ulubionych pasm w Sudetach, to tutaj stawiałem swoje pierwsze górskie kroki i zapewne dlatego darzę je wielkim sentymentem.

Proszę - są jeszcze w Polsce normalni turyści, którzy nie podążają za tłumem w Karkonosze, Masyw Śnieżnika czy Góry Stołowe :D

Bardzo miło było przeczytać tą relację :)

Awatar użytkownika
Vorunah
łazik
Posty: 81
Rejestracja: 16-02-2012 09:44

Postautor: Vorunah » 01-11-2013 18:11

o,widze,że nie tylko ja mam książeczke Marka Gałowskiego - bardzo ciekawa lektura,właściwie kompendium wiedzy (w pigułce)o moich rodzinnych stronach.

Góry Bystrzyckie również należą do moich ulubionych,pięknie i dziko,już planuje letni urlop na trasie Mostowice -Międzylesie,żółtym szlakiem oczywiście.

Lubię też trasę z Polanicy przez Wolarz do Dusznik(pokonywałem ja wielokrotnie),bardzo ciekawy jest niebieski odcinek Duszniki -Międzylesie i kilka innych..

Fajna relacja,tylko ta autostrada na Jagodną to jakiś horror jest :cry:
Where cold winds blow

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 01-11-2013 19:01

Wracając z czeskiego Jaromira też się zainteresowałem tym Gasthausem.
Piękna reklama Polski :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Leuthen
bardzo stary wyga
Posty: 2283
Rejestracja: 04-07-2011 09:14
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Leuthen » 01-11-2013 19:15

Vorunah pisze:o,widze,że nie tylko ja mam książeczke Marka Gałowskiego - bardzo ciekawa lektura,właściwie kompendium wiedzy (w pigułce)o moich rodzinnych stronach.

Oczywiście :) Nawiasem mówiąc mam ją dzięki ogłoszeniu na tym forum :wink:

Radek pisze:Piękna reklama Polski :D

Skoro to wątek o Górach Bystrzyckich i Orlickich, dorzucę fotkę z zeszłorocznej czerwcowej wędrówki po tamtych rejonach, ukazującą stan dróg w Polsce i Czechach na przykładzie przejścia granicznego Kocioł-Olesnice v Orlickych Horach
Obrazek

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4348
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 01-11-2013 19:55

"Jeśli zbyt długo patrzysz w czeluść, czeluść zaczyna patrzeć na ciebie"

Dobre!!! :D Musze zapamietac to zdanie!

A skad wiecie ze w piwnicy byly "skarby" skoro nie mieliscie latarek? czy to tylko takowe podejrzenia?
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Raubritter
bardzo stary wyga
Posty: 2070
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Raubritter » 02-11-2013 10:09

buba1 pisze:Dobre!!! :D Musze zapamietac to zdanie!


Fryderyk Nietzsche :wink:

buba1 pisze:A skad wiecie ze w piwnicy byly "skarby" skoro nie mieliscie latarek? czy to tylko takowe podejrzenia?


To zależy co rozumiemy pod pojęciem "skarby" :wink: Dla jednych będą to kufry wypchane złotymi monetami, a dla mnie osobiście... to mógłby być strzęp jakiejś starej, przedwojennej gazety, zdjęcie, pocztówka, stara butelka od piwa itp., itd....
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4348
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Postautor: buba1 » 02-11-2013 11:57

To ja skarby rozumiem tak jak ty! :D
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...


Wróć do „Relacje z wypraw”