Sobotnia Sniezka nad chmurami
: 15-12-2013 21:47
Hej
Od paru dni utrzymywala sie specyficzna pogoda - przy ziemi niskie chmury a pareset metrow wyzej niebieskie niebo, bezwietrznie z temperaturami wybitnie wiosennymi (byl dzien,gdzie Sniezka byla najcieplejszym miejscem w Polsce).
Od paru lat chcielismy z zona wybrac sie w taka pogode w gory lecz zazwyczaj taka pogoda wypadala w srodku tygodnia. Tym razem bylo inaczej.
"Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru"
Velka Upa -> Ruzohorky -> Sniezka -> Labska Bouda -> Vyrovka -> Richtrove boudy ->Pec . 16km total.
Jadąc do Vielkej Upy przeżyliśmy wielki zawód związany z ilością śniegu. Wszystko co napadało tydzień wcześniej zdążyło się wytopić. Na Okraju ledwo widać,ze jest zima. Niewiele lepiej jest w Upie i w Pecu - z nartostrad wystają badyle mimo ciągłego dośnieżania. Wypożyczone rakiety śnieżne będą tylko zbędnym gadżetem :/
Na dole wielka szarosc ...
Ale za chwilkę, jeszcze parędziesiąt metrów w pionie ...
i robi sie kosmos:
W Ruzohorkach jestesmy po raz pierwszy, jest to moim zdaniem jedno z miejsc ze swietna panorama.
Przy lykach kofolki lykamy kanapki, na ktore chec ma rowniez schroniskowy pies.
W srodku schroniska znajduje sie osobliwa kolekcja latajacych babyjag :
Jest tez sekcja spadochronowa:
Sniegu jest ewidentnie za malo zeby zalozyc rakiety ale z racji tego,ze szlak jest pokryty betonem sniegowym i lodem testujemy tegoroczne prezenty pod choinke:
Raczki spisuja sie genialnie, zaklada sie je w minute, spakowane mieszcza sie w malym woreczku. Nie usztywniaja butow,kolce nie hacza o siebie, mozna w nich biegac (sprawdzilem na krotkim odcinku). Nie sadzilem,ze moga dac taki komfort. Stosunek ceny do mozliwosci to 200%.
Na podejsciu na Sniezke widzimy,ze cale Czechy sa pod chmurami,u nas tylko wschodnia czesc Sudetow z Kamienna Gora, chmury koncza sie w okolicy Slezy,kotlina Jeleniogorska,Kaczawy,pogorze Izerskie cale w sloncu. W oddali widac Snieznik i Czarna Gore:
Ciekawy efekt wystepowal na grzbiecie Rudaw Janowickich gdzie chmury przelewaly sie na zachodnia strone:
Slonce zaczelo chylic sie ku zachodowi,powoli zacieniajac polnocna okolice:
Na Sniezce dzikie tlumy, duzo Czechow na biegowkach (albo wniesli ze soba narty albo zostawili pod Sniezka ), pare osob przeliczylo sie ze sniegiem i niosa rakiety sniezne. Jednak najwiecej bylo naszych rodakow w iscie jarmarcznym stylu. Biale Kozaki w akcji (tym razem to Germanie):
Wracajac do gor, oto warunki sniegowe na Rowni:
Chmury powoli sie podnosza przez co w niektorych miejscach zaczynaja sie przelewac przez siodla:
Od Domu Slaskiego odbijamy w strone Lucni,gdzie mijaja nas albo skiturowcy albo zapalency na biegowkach.
Jeszcze tylko jedno spojrzenie za plecy i mozna isc na obiad.
Cienie robia sie co raz dluzsze:
Lubie wyplaszczenia w Karkonoszach,mozna poczuc sie jak na lodowej pustyni:
Oprocz turystow,skiturowcow, niezla zabawe maja takze kajciarze (za co ich podziwiamy widzac jak zmrozony jest snieg)
Po obiedzie w Lucni Boudzie pozostalo tylko rysnac Vyrovke, ustrzelic Medvedin
i zejsc w doliny.
ps.
mapy.cz na telefon okazaly sie byc fajna pomoca.
Od paru dni utrzymywala sie specyficzna pogoda - przy ziemi niskie chmury a pareset metrow wyzej niebieskie niebo, bezwietrznie z temperaturami wybitnie wiosennymi (byl dzien,gdzie Sniezka byla najcieplejszym miejscem w Polsce).
Od paru lat chcielismy z zona wybrac sie w taka pogode w gory lecz zazwyczaj taka pogoda wypadala w srodku tygodnia. Tym razem bylo inaczej.
"Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru"
Velka Upa -> Ruzohorky -> Sniezka -> Labska Bouda -> Vyrovka -> Richtrove boudy ->Pec . 16km total.
Jadąc do Vielkej Upy przeżyliśmy wielki zawód związany z ilością śniegu. Wszystko co napadało tydzień wcześniej zdążyło się wytopić. Na Okraju ledwo widać,ze jest zima. Niewiele lepiej jest w Upie i w Pecu - z nartostrad wystają badyle mimo ciągłego dośnieżania. Wypożyczone rakiety śnieżne będą tylko zbędnym gadżetem :/
Na dole wielka szarosc ...
Ale za chwilkę, jeszcze parędziesiąt metrów w pionie ...
i robi sie kosmos:
W Ruzohorkach jestesmy po raz pierwszy, jest to moim zdaniem jedno z miejsc ze swietna panorama.
Przy lykach kofolki lykamy kanapki, na ktore chec ma rowniez schroniskowy pies.
W srodku schroniska znajduje sie osobliwa kolekcja latajacych babyjag :
Jest tez sekcja spadochronowa:
Sniegu jest ewidentnie za malo zeby zalozyc rakiety ale z racji tego,ze szlak jest pokryty betonem sniegowym i lodem testujemy tegoroczne prezenty pod choinke:
Raczki spisuja sie genialnie, zaklada sie je w minute, spakowane mieszcza sie w malym woreczku. Nie usztywniaja butow,kolce nie hacza o siebie, mozna w nich biegac (sprawdzilem na krotkim odcinku). Nie sadzilem,ze moga dac taki komfort. Stosunek ceny do mozliwosci to 200%.
Na podejsciu na Sniezke widzimy,ze cale Czechy sa pod chmurami,u nas tylko wschodnia czesc Sudetow z Kamienna Gora, chmury koncza sie w okolicy Slezy,kotlina Jeleniogorska,Kaczawy,pogorze Izerskie cale w sloncu. W oddali widac Snieznik i Czarna Gore:
Ciekawy efekt wystepowal na grzbiecie Rudaw Janowickich gdzie chmury przelewaly sie na zachodnia strone:
Slonce zaczelo chylic sie ku zachodowi,powoli zacieniajac polnocna okolice:
Na Sniezce dzikie tlumy, duzo Czechow na biegowkach (albo wniesli ze soba narty albo zostawili pod Sniezka ), pare osob przeliczylo sie ze sniegiem i niosa rakiety sniezne. Jednak najwiecej bylo naszych rodakow w iscie jarmarcznym stylu. Biale Kozaki w akcji (tym razem to Germanie):
Wracajac do gor, oto warunki sniegowe na Rowni:
Chmury powoli sie podnosza przez co w niektorych miejscach zaczynaja sie przelewac przez siodla:
Od Domu Slaskiego odbijamy w strone Lucni,gdzie mijaja nas albo skiturowcy albo zapalency na biegowkach.
Jeszcze tylko jedno spojrzenie za plecy i mozna isc na obiad.
Cienie robia sie co raz dluzsze:
Lubie wyplaszczenia w Karkonoszach,mozna poczuc sie jak na lodowej pustyni:
Oprocz turystow,skiturowcow, niezla zabawe maja takze kajciarze (za co ich podziwiamy widzac jak zmrozony jest snieg)
Po obiedzie w Lucni Boudzie pozostalo tylko rysnac Vyrovke, ustrzelic Medvedin
i zejsc w doliny.
ps.
mapy.cz na telefon okazaly sie byc fajna pomoca.