Strona 1 z 1

Szron, szadź i sople czyli grudzien w Górach Stołowych

: 22-12-2013 23:34
autor: buba1
W piatek docieramy wieczorem do Radkowa. Pakujemy sie na znana juz od marca kwatere, polozona w przy sympatycznej skosnej uliczce, w otoczeniu malowniczych ruin.

Obrazek

Dzielimy ją z dwojka pracownikow kopalni w Tłumaczowie, ktorzy pomieszkuja tu juz od ponad pol roku. W kuchni wyraznie widac ze to "swoje chlopaki" - lodowka pelna jest piwa i kielbasy!

Ranek wita nas chmurny i szary ale w okolicy Lisiej Przeleczy zaczyna przeblyskiwac slonko. Skodusia trafia w sniezna zaspe kolo wiaty ktora latem chyba jest parkingiem a my tuptamy sobie w gore po lekko oblodzonych skałkach. W Radkowie sniegu nie bylo wogole, tu juz niestety jest ale jego niewielka ilosc jest do zaakceptowania jak na grudzien ;)

Z pierwszej skalki na ktora wylazimy mozna obserwowac jak chmury lezace na Szczelincach sie rozpelzaja i pokazuje sie coraz wiecej niebieskiego nieba!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystko wokol - krzaki, chwasty, skaly,oblepione jest malowniczym szronem o ostrych igielkach

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Drzewa oszronione sa jakos nieregularnie- jedne mocniej i sa cale biale, drugie mniej...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Narożniku wisi tablica upamietniajaca niewyjasnione, tajemnicze morderstwo sprzez kilkunastu lat popelnione tu na dwojce studentow..

Obrazek

Trasa w strone Skal Puchacza prowadzi caly czas skalnym urwiskiem

Obrazek

Obrazek

Obrazek

a dalej skalne bramy i lasy pelne splątanych korzeni

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na niektorych kamieniach mozna dostrzec rozniste znaki ktore nie wiem co znacza

Obrazek

Idziemy glownie po skrzypiacym i pękajacym pod butami lodzie, pod ktorym wszedzie szemrza male strumyczki. Snieg topnieje w dogrzewajacym poludniowym sloncu wiec atmosfera jest iscie wiosenna. Na wiekszych wodospadzikach tworza sie sople i ciekawe lodowe kolumny, kulki i inne powyginane formacje

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cieszac sie roznymi okolicznosciami przyrody ktorych podziwanie znacznie spowalnia wedrowke, docieramy w koncu na Skały Puchacza.

Obrazek

Obrazek

To chyba ostatnie takie widokowe miejsce na naszej dzisiejszej trasie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Rozkladamy sie wiec tu na mini-piknik. Jest herbatka z termosa, fasolka na cieplo i szczeniaczek z wisniowka.

Obrazek

Obrazek

Potem pelzniemy dluga kładka przez bagienko

Obrazek

drogami zrywkowymi

Obrazek

i docieramy do Białych Skał. Spora ilosc poreczy, schodkow i innych tablic sugeruje ze miejsce latem jest zapewne czesto odwiedzane i przewalaja sie tu tlumy. W w grudniowym zmierzchu jestesmy tutaj sami

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na Lisiej Przeleczy ostatni rzut oka na plonace wieczornie wierzcholki drzew

Obrazek

i..... skodusia odmawia wspolpracy.. Rozne proby odpalenia spelzaja na niczym, wyglada na jakies spiecie w elektryce.. Dzwonimy do naszego gospodarza z Radkowa, ktory obiecuje przyjechac nam pomoc o ile znajdzie kierowce nadajacego sie do uzytku w sobotni wieczor. Przyjezdza niebawem ze swoja synowa. Skodusia nie odpala nawet z kabli.. wiec pozostaje odprowadzic ją do Radkowa na sznurku. Jakis kilometr dalej zrywa sie nasza linka...

Obrazek

Gospodarz na szczescie zabral swoja, ktora przypomina line okretowa i ponoc wciagaja na niej bele drewna na pierwsze pietro. Na niej dojezdzamy kawalek za Karłów ale jakies licho sie widac do nas przyczepilo bo i ona sie zrywa...

Obrazek

Ale z tego miejsca jest juz do Radkowa tylko w dół..
Jezeli ktos widzial w sobotnia noc (a mijaly nas chyba z naprzeciwka 4 auta) zjezdzajacy serpentynami na zgaszonym silniku nieoswietlony samochod (swiatla oczywiscie nie dzialaly, nawet awaryjne) to jest spora szansa ze mogla to byc skodusia.
No dobra, przesadzilam z tym "nieoswietlony" - wystawilam przez okno reke z czołowka!!

W Radkowie zaden mechanik nie zechcial sie przyjrzec skodusi - wszyscy byli juz "nieczytelni" ;) Przemily gospodarz bierze nasz akumulator do naladowania- moze to cos da?

Zatem skodusia trafia na parking pod Dino, a my jeszcze spory czas wloczymy sie jasnymi i ciemnymi uliczkami miasteczka.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zagladamy do trzech knajp degustujac jadło i napitek. Zwlaszcza jasne wnetrze jednej z nich ciekawie wyglada obserwowane z oddali z ciemnej uliczki..

Obrazek

Obrazek

Rano mimo pelnego akumulatora skodusia nie odpala normalnie ale na pych z gorki juz sie to udaje.. Mamy wiec przed soba m.in. wizje tankowania bez gaszenie silnika (raz juz to juz praktykowalam ale bylo to Ukrainie ;)

Ostatecznie droga przebiega bez przygod dodatkowych, skodusia trafia na parking pod mechanikiem we Wroclawiu a my wracamy do domku z nadzieja ze do sylwestra ją naprawia..

Szkoda ze trzeba bylo zrezygnowac z niedzielnych planow wedrowki na Krucze Skaly ale pewnie niebawem tu wrocimy.

wiecej zdjec:
https://picasaweb.google.com/1122023598 ... ryStolowe#

: 23-12-2013 00:28
autor: Pudelek
te "znaki" na skałach to prawdopodobnie przedwojenne numery sektorów leśnych

: 23-12-2013 01:37
autor: moozg
widać, że udana wyprawa - ładne fotki! Musze sam końcu ruszyć 4litery w stołowe...

: 23-12-2013 10:40
autor: Leuthen
Gratuluję udanego pobytu w Narnii :) Nic dziwnego, że "Polish crew" kręciła ujęcia do filmu "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" w Karkonoszach i Górach Stołowych właśnie (zresztą w 2. części "Opowieści...", "Księciu Kaspanie", też są sceny z polskich Gór Stołowych, choćby z Błędnych Skał :wink: ).

: 23-12-2013 22:16
autor: Dolnoślązak
Tą samą trasą szedłem, ale latem. Niestety wspominam średnio bo w Batorowie o suchym pysku szukaliśmy sklepu i nie znaleźliśmy więc na sucho drałowaliśmy w upale do samej Polanicy gdzie... nie można było dostać Staropolanki!

PS Czyżby fela zmieniła kolor na turkusowy? :shock: Bo niedawno jeszcze taka była... https://lh3.googleusercontent.com/-4uqI ... 000345.JPG

I wiadomo już co jej było?

: 24-12-2013 06:41
autor: buba1
Dolnoślązak pisze:
PS Czyżby fela zmieniła kolor na turkusowy?


Kolor jest bez zmian.. Chyba po prostu jedno zdjecie sie przeswietlilo troche.. Choc jej kolor ulega troche modyfikacjom w zaleznosci od nawierzchni drog i czestotliwosci deszczu

Dolnoślązak pisze:I wiadomo już co jej było?


Nie wiadomo, mechanicy swietuja

: 24-12-2013 21:11
autor: skiboy
Buba,wszystkiego najlepszego z okazji świąt i obyś znalazła pod choinką nową skodusię w,w dodatku terenową.

: 07-01-2014 16:34
autor: buba1
skiboy pisze:Buba,wszystkiego najlepszego z okazji świąt i obyś znalazła pod choinką nową skodusię w,w dodatku terenową.


Poki co stara skodusia naprawiona i miewa sie dobrze.

A wymarzona terenowa "skodusia" nazywa sie niwa i moze kiedys nadejdzie taki dzien ze ją znajde pod choinka? :lol:

: 07-01-2014 18:57
autor: gar
buba1 pisze:A wymarzona terenowa "skodusia" nazywa sie niwa i moze kiedys nadejdzie taki dzien ze ją znajde pod choinka? :lol:

Jeśli poważnie liczysz na taki prezent, to chyba powoli będziesz musiała się zacząć rozglądać za dużą choinką, tak aby prezent się pod nią zmieścił :D