Jeseniky: Červená hora,Keprník, Šerák i Obří skály.

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
opawski1
obieżyświat
Posty: 678
Rejestracja: 02-09-2013 10:44
Lokalizacja: Prudnik

Jeseniky: Červená hora,Keprník, Šerák i Obří skály.

Postautor: opawski1 » 18-10-2014 10:27

Poniedziałek 13 października 2014
Poniedziałek był kolejnym bardzo ciepłym jesiennym dniem. Temperatura wynosiła 22 C. Korzystając z dnia wolnego od szkoły postanowiłem wybrać się w Wysokie Jeseniky.
Wyruszyliśmy z Domašova zielonym szlakiem. Bardzo stromo weszliśmy na Točník z ciekawymi odsłonięciami skalnymi. Właśnie tutaj "skończyła się ładna pogoda". Od tego miejsca w mgle poszliśmy na Skalní okno na Červené Hoře, następnie do Vřesovej Studánki. Stąd czerwonym szlakiem grzbietem w gęstej mgle weszliśmy na Keprnik, potem na Šerák. Chwilami zza mgły wychodziło słońce. Ze szczytu Šeráka stromo zeszliśmy do Obří skály. Są to dość wyniosłe odsłonięcia skalne, roztaczają się z nich piękne widoki. Wędrówkę kontynuowaliśmy (już po zmroku) zielonym szlakiem rowerowym - "asfaltówką" aż do Adolfovic. Trasa miała 31 km

NAJCIEKAWSZE ZDJĘCIA:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zapraszam do pełnej galerii zdjęć: https://picasaweb.google.com/105229191255817423628/JesenikyCervenaHoraKeprnikSerakIObriSkaly?authuser=0&feat=directlink

Ślad GPS: http://www.navime.pl/trasa/536302
MOJA STRONA O GÓRACH OPAWSKICH: http://www.goryopawskie.eu/

krzych
podróżnik
Posty: 185
Rejestracja: 10-12-2012 21:11
Lokalizacja: Wroclaw

Postautor: krzych » 19-10-2014 19:37

Pogoda doslownie jak z dzisiaj (19.10). W Jesenniku piekne slonce ale na gorze stoi wal fenowy. Wlasnie z tego powodu zmienilem z zonka trase gdyz na az takie wygwizdowo nie bylismy przygotowani. Mialo byc przejscie z Cervonohorskiego na Serak ale wybralismy nizsze partie co i tak nie zwrocilo nam slonca.

ps. droga z Jesennika na Sumperk przez Cervonohorskie jest w remoncie, dojechac mozna tylko do siodla, dalej robia (w reszcie!) asfalt.

cezaryol
bardzo stary wyga
Posty: 2343
Rejestracja: 23-03-2007 19:32
Lokalizacja: Opole

Postautor: cezaryol » 19-10-2014 21:04

Od połowy listopada droga będzie już przejezdna.

Awatar użytkownika
Michał
Moderator
Posty: 2050
Rejestracja: 15-12-2007 02:18
Lokalizacja: Kędzierzyn Koźle

Postautor: Michał » 20-10-2014 00:35

krzych pisze: W Jesenniku piekne slonce ale na gorze stoi wal fenowy.


Dzisiaj wał fenowy z daleka wyglądał tak:

Obrazek

Ale w bezpośrednim kontakcie- fatalnie. Jechaliśmy na Czerwonohorskie od strony Jesenika, ale w 2/3 drogi musieliśmy zawrócić, bo nie dało się samochodem dalej jechać- biało-czarna ściana mgły, widoczność na kilka metrów.
Moja definicja raju: Smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou popijany Radegastem.

Awatar użytkownika
Hazmburk
stary wyga
Posty: 1158
Rejestracja: 19-11-2012 21:51

Postautor: Hazmburk » 20-10-2014 10:30

Trzeba śledzić prognozy pogody, to nie byłoby zaskoczenia. Model UM na Meteo.pl zdecydowanie pokazywał na wczoraj niskie stratusy utrzymujące się po południowej stronie Sudetów do godzin okołopołudniowych albo i później. Można przewidzieć, że grzbiet gór na północ od nich będzie wtedy w wale chmur fenowych. Też chciałem jechać do Czech, ale byłem w Grzbiecie Kamienickim - miałem błękitne niebo bez ani jednej chmurki przez prawie cały dzień i widoczność "żyletę" dzięki powietrzu osuszanemu przez silny wiatr. Cienkie pasemko chmur zalegało jedynie rano nad Wysokim Grzbietem, ale jak wyszedłem z "dziury" w Krobicy, już ich nie było.

Jazda o tej porze roku w czeskie Sudety to jest loteria. O wiele lepszej pogody można spodziewać się w polskich górach.

Radek
obieżyświat
Posty: 729
Rejestracja: 19-02-2011 10:31

Postautor: Radek » 20-10-2014 19:25

Ano żyleta była.
Jechałem wczoraj z Jeleniej do Środy
i przez cały dzień miałem taki pokaz pojedynczych chmurek rozrastających się wieczorem w ławice.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wróć do „Relacje z wypraw”