Pagórkami wokół Jeleniej Góry

Planujesz wypad? Byłeś gdzieś i masz ochotę podzielić się wrażeniami z innymi - zrób to koniecznie! Zdjęcia mile widziane!
buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4085
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Pagórkami wokół Jeleniej Góry

Postautor: buba1 » 10-05-2018 21:53

Dzieki! w zyciu bym nie wpadła ze to napis ku czci drzewka i niemieckiego pokoju! :)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "

na wiecznych wagarach od zycia...

buba1
bardzo stary wyga
Posty: 4085
Rejestracja: 18-11-2008 10:01

Re: Pagórkami wokół Jeleniej Góry

Postautor: buba1 » 11-02-2019 21:30

W Jeleniej chcemy spac w PTSMie Bartek. Dowiadujemy sie jednak, ze jest on juz od lat nieczynny. Teraz jest PTSM Wojtek, w zupelnie innej części miasta. Z niewiadomych przyczyn przyjmują tam tylko zorganizowane grupy - celują chyba w kolonie, zielone szkoły. Nas odsyłają do prywatnego domu obok, gdzie babeczka wynajmuje pokoje. Nasz jest mikroskopijny - mieści sie w nim praktycznie tylko łóżko, na które trzeba wskakiwac prosto z drzwi. Ale nic wiecej nam nie potrzeba. Grunt, ze jest tu ciepło. Miła odmiana po lodowniach w mało ogrzewanych wnętrzach schroniska Szwajcarka. Pokoik należał chyba kiedys do jakiegos zbuntowanego nastolatka. Na drzwiach tkwi naklejka “nie pukaj, bo i tak ci nikt nie otworzy”. Pomieszczenie obok wynajął jakis dziadek. Jak to z dziadkami nieraz bywa - albo jest przygłuchy, albo uważa, ze mówiąc do telefonu normalnym głosem adresat nie usłyszy - w koncu jest daleko. Dokładnie wiec znamy przebieg rozmowy. Dziadek przyjechał (chyba po raz pierwszy od 20 lat) na wypoczynek w góry. Byl w sanatorium w Cieplicach, wyjechał kolejką pod Śnieżke oraz spacerował w okolicach Jakuszyc. "I tam były góry - taaaakie wielkie jak tylko w telewizorze pokazują! I las, i śnieg po pas! I mrozik szczypał po twarzy. A pielęgniarki to były biuściaste… och och… gdyby nie te lata to oj oj…" Całkiem miło było tego słuchac… (tzn… kiedy opowiadał pierwszy raz..) Bo to fajnie, jak ktoś tak autentycznie potrafi sie cieszyć wyjazdem, jak widać, ze radość wylewa mu sie uszami.. Tak własnie to brzmiało, gdy rozmawiał z Władkiem. A potem zadzwonił do Uli. I do Mariana, Doroty, Tereni… i 19 innych osób. I jak zdarta płyta… Te same słowa, te same dowcipasy, te same chrumknięcia i zaśmiania się… Nawet zaksztusza sie zawsze w tym samym miejscu swojej historii… Jak to mozliwe? Raz, drugi, dziesiąty… Aaaaaaaaaa! Mamy wrazenie, że wpadliśmy w jakąs pętle czasową, z której nie ma odwrotu... Godziny mijają... Po piatym telefonie znamy już to wszystko na pamięć i kołysząc sie monotonnie na boki recytujemy wraz z nim… Bo cóż nam pozostaje? ;)

A wcześniej poszliśmy jeszcze na wieczorny spacer, troche sie powłóczyć po mieście.. Trafiamy na park, ktory jest chyba jakims opuszczonym, starym cmentarzem. Kilka grobów wystaje spod białego paskudztwa. Źle sie w sniegu zwiedza takie miejsca - mało widac, wszystko zasypane…

Obrazek

Obrazek

Docieramy do rynku, który jest dzisiaj dosyć pusty, tylko wiatr hula.. I czasem sie tylko przetoczy grupa zawianej młodzieży z knajpy wypełnionej fioletowym światłem do takiej, która promieniuje na zielono. A poza tym to przewaznie przemykamy ulicami sami..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na jednej z kamienic dostrzegamy ciekawe konstrukcje dachowe. Knajpa? Albo prywatny tarasik? Teraz chyba nieuzywane, ale latem moze tam byc calkiem przyjemnie posiedzieć!

Obrazek

Obrazek

Namierzam też hotel - który z zewnatrz wygląda jak miejsce, w ktorym natychmiast chce zanocować! :D

Obrazek

Niestety… To tylko brama - a dalszy budynek juz nie wpada w moje gusta… Coz... Odwracam sie na pięcie i… słysze, ze biegnie za mną ochroniarz. Z przyzwyczajenia przyspieszam kroku. On też. “Prosze zabrac stad to auto - to jest parking płatny” - gość prawie łapie mnie za ramie.. Wyjasniam mu, ze z postawionym - o tam! autem kompletnie nic mnie nie łączy. I jesli o mnie chodzi to moze sobie go wziąć i sprzedac na złom. Gość nie wierzy. Czy naprawde porzucenie auta na jakims parkingu w Jeleniej i ucieczka z miejsca zdarzenia - jest tak pożądaną czynnością, ze kazdy chce tego dokonać? ;)

Rano ruszamy na jeden z niewielkich pagórków na obrzeżach miasta. Ponoc ruiny wieży widokowej mają tam być!

Ruszamy z Grabarowa. Są tam zabudowania po jakimś dawnym folwarku, ktory potem był PGRem, a ostatecznie przetrwał do naszych czasów w stanie zawieszenia i półużywania - jak to często z takimi obiektami bywa.

Obrazek

Obrazek

Jeden z budynków wykazuje się większą od innych fikuśnością. I ten 3 poziomowy strych!!!!!! Wygląda jak dawny pałac. Obecnie częściowo zamieszkany.

Obrazek

Obrazek

Widoki dzisiaj sa bardziej rozległe niz to co ogladaliśmy w Rudawach z mgłą na nosie ;)

Obrazek

Tuptamy na pagórek zwany Koziniec.

Obrazek

Obrazek

Po drodze zasypane sniegiem skałki i zwaliska kamieni.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widoczki na bliższą i dalszą okolice…

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lodowe formacje przylepione do skał. Lód sie topi, wewnatrz bulga woda. Fajnie sie to wszystko rusza! Wygląda jakby wewnątrz było coś żywego, co bardzo pragnie sie wydostać na szeroki świat! ;)

Obrazek

Obrazek

Na szczycie pagóra…

Obrazek

Tylko gdzie jest kurcze ta ruina wieży??? Spodziewaliśmy sie czegoś pokroju Włodzickiej Góry (przed remontem) czy Jańskiej Góry.. A może to o to chodziło? Ten pagór i kawałek rumoszu ze schodami? Duzo wiec tutaj nie zostalo ;)

Obrazek

Obrazek

Suniemy dalej w strone wsi Dąbrowica.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie wiem co to za ustrojstwo?? Takie "cuś" w lesie sobie wisiało..

Obrazek

Dąbrowica wita nas dawno nie widzianymi pęknięciami w chmurach i przebłyskami niebieskości nieba!

Obrazek

Obrazek

W oddali majaczy pałac.. Kilka lat temu juz probowalismy sie z nim zapoznac, ale oględnie mówiąc - nie było to zbyt przyjazne miejsce dla zwiedzajacych...

Obrazek

Lokalny kościół połozony jest nieco za wsią..

Obrazek

Obrazek

Miła droga pomiędzy Dąbrowicą a Wojanowem.

Obrazek

Obrazek

Jeden samotny, przykolejowy budyneczek wśród pól….

Obrazek

Obrazek

Bardzo lubimy tuneliki! :)

Obrazek

Obrazek

A Wojanów okazuje sie być jedna z tych stacyjek, gdzie nasz pociąg do Wrocławia sie nie zatrzymuje.

Obrazek

Obrazek

Wsiadamy wiec w pociag do Jeleniej. Konduktor ma głupią mine, gdy prosimy o bilet z Wojanowa do Wrocławia przez Jelenią - przecież to nie ten kierunek! Sam jest zdziwiony, że pociąg w Wojanowie nie ma przystanku - prawie sie z nami założył... ;)
"ujrzalam kiedys o swicie dwie drogi, wybralam ta mniej uczeszczana - cala reszta jest wynikiem tego, ze ja wybralam.. "



na wiecznych wagarach od zycia...

Awatar użytkownika
Raubritter
stary wyga
Posty: 1969
Rejestracja: 26-01-2008 22:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Pagórkami wokół Jeleniej Góry

Postautor: Raubritter » 11-02-2019 23:25

To ustrojstwo w lesie (takie cuś) - to pułapka feromonowa na kornika drukarza ;)
Opatrz jeno – rzekł Szarlej, zatrzymując się. – Kościół, karczma, bordel, a w środku między nimi kupa gówna. Oto parabola ludzkiego żywota.


Wróć do „Relacje z wypraw”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość